Europa broni przewagi w chemii specjalistycznej mimo regulacji i kosztów energii - Christiane Beck
2026-05-07
Europa broni przewagi w chemii specjalistycznej mimo regulacji i kosztów energii Rozmawiamy z Christiane Beck, dyrektor targów Chemspec Europe, które w dniach 6-7 maja 2026 r. odbywają się w Kolonii i gromadzą firmy tworzące sektor chemii specjalistycznej.
Jakie nastroje panują obecnie w branży chemicznej w kontekście targów Chemspec Europe?
Dominuje pragmatyczny optymizm. Nikt nie bagatelizuje presji z jaką mierzy się branża – od kosztów energii i niepewności regulacyjnej, przez geopolityczną fragmentację, po wahania ceł i taryf.
W okresie poprzedzającym Chemspec Europe 2026 widać było jednak wyraźne zaangażowanie w stawienie czoła tym wyzwaniom. Większość powierzchni wystawienniczej została sprzedana z dużym wyprzedzeniem, co świadczy o tym, że branża nadal – a być może właśnie teraz bardziej niż kiedykolwiek – ceni bezpośrednie kontakty i pozyskiwanie wiedzy rynkowej. Im bardziej złożone stają się rynki, tym ważniejszy staje się dialog.
Jakie są obecnie największe wyzwania stojące przed branżą chemiczną w kontekście globalnych zmian klimatu?
Największym wyzwaniem jest jednoczesna dekarbonizacja produkcji przy zachowaniu globalnej konkurencyjności. Produkcja chemiczna tradycyjnie jest wysoce energochłonna. Elektryfikacja, zielony wodór, wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla czy obiegi zamknięte surowców – wszystkie te rozwiązania wymagają systemowej reinwencji aktywów, infrastruktury i łańcuchów dostaw.
Jednocześnie klienci oczekują produktów o niższym śladzie węglowym, nie godząc się na istotny wzrost cen. To napięcie między ambicjami zrównoważonego rozwoju a rzeczywistością ekonomiczną stanowi jedno z definiujących wyzwań tej dekady. Zwycięzcami będą ci, którzy potrafią innowacyjnie działać na poziomie molekularnym, a jednocześnie przeprojektować łańcuchy wartości od początku do końca.
Jakie perspektywy wzrostu są widoczne dla sektora chemicznego w Europie w porównaniu z rynkami azjatyckimi? Czy takie perspektywy w ogóle istnieją?
Rynki azjatyckie, zwłaszcza Chiny i Indie, nadal rozwijają się w bardzo szybkim tempie. Przewaga kosztowa i wielkość rynków wewnętrznych dają tym regionom wyraźne strukturalne atuty.
Siła Europy leży jednak w chemii specjalistycznej wysokiej wartości, zaawansowanych materiałach, zrównoważonych formulacjach i – ostatecznie – w innowacjach napędzanych regulacjami. Wzrostu w Europie nie mierzy się wolumenem, lecz wyrafinowaniem: formulacje nowej generacji i precyzyjne rozwiązania dają bardzo dobrze bronione możliwości. Europa może nie konkurować skalą, ale konkuruje precyzją – a w chemii specjalistycznej precyzja jest wyraźną przewagą konkurencyjną.
Czy obecne regulacje unijne wspierają europejską branżę chemiczną, czy raczej osłabiają jej międzynarodową konkurencyjność?
Radzenie sobie z regulacjami UE to jednocześnie wyzwanie i katalizator transformacji oraz innowacji.
Z jednej strony skomplikowane ramy – takie, jak wymogi raportowania zrównoważonego rozwoju czy ewoluujące strategie chemiczne – niewątpliwie podnoszą koszty zgodności. To obciąża zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa i grozi powstaniem asymetrii regulacyjnej w stosunku do innych regionów.
Z drugiej strony, europejskie środowisko regulacyjne często wyznacza globalne standardy, zmuszając w ten sposób firmy do wcześniejszej i bardziej rygorystycznej innowacji. W chemii specjalistycznej, gdzie kluczowe są wydajność, bezpieczeństwo i identyfikowalność, doskonałość regulacyjna może stać się prawdziwą przewagą konkurencyjną.
Kluczowe pytanie nie brzmi, czy regulacje powinny istnieć, bo zawsze będą istnieć. Pytanie brzmi, czy da się je wdrażać w sposób wspierający transformację przemysłu, a nie nieumyślnie narażający na szwank moce produkcyjne?
Proszę porównać sytuację branży chemicznej w Niemczech – największej w Europie – z sytuacją w pozostałych krajach europejskich. Czy poziom niezadowolenia w Niemczech jest wyższy niż w reszcie Europy?
Jako największa chemiczna baza Europy, Niemcy naturalnie przyciągają uwagę, zwłaszcza w obliczu obecnych presji wysokich kosztów energii i restrukturyzacji przemysłu. Te wyzwania nie są jednak unikalne – producenci w całej Europie mierzą się z podobnymi problemami kosztowymi i konkurencyjnymi.
Niemcy wyróżnia przede wszystkim skala ich ekosystemu chemicznego i głęboka integracja z łańcuchami wartości w motoryzacji, inżynierii i farmacji. Gdy Niemcy dostosowują się do zmian rynkowych, efekty odczuwalne są na całym kontynencie. Jednocześnie Niemcy pozostają niewątpliwą potęgą w zakresie B+R i ekspertyzy technicznej – w ich systemie przemysłowym tkwi więc znaczna odporność.
Czy zmiany w zachowaniach konsumenckich, takie jak preferencja produktów ekologicznych i zrównoważonych przekładają się już na realne trendy w branży chemicznej?
Zdecydowanie tak i to w coraz bardziej mierzalny sposób.
To, co zaczęło się od nastrojów konsumenckich przełożyło się już na kryteria zakupowe, presję inwestorów i wymogi regulacyjne. Właściciele marek żądają składników pochodzenia biologicznego, materiałów nadających się do recyklingu, niższego śladu węglowego i transparentnych łańcuchów dostaw.
To zmienia prace badawczo-rozwojowe. Widzimy to w zielonych rozpuszczalnikach, biodegradowalnych surfaktantach, systemach polimerów obiegu zamkniętego i wielu innych obszarach.
Przemysł chemiczny stanowi fundament niemal każdego produktu konsumenckiego, więc gdy zmieniają się oczekiwania konsumentów, chemia należy do tych branż, które reagują najszybciej.
Co mogłoby najbardziej pomóc europejskiej branży chemicznej właśnie teraz?
Dwa słowa: przewidywalne ramy. Długoterminowa jasność w polityce energetycznej, inwestycjach infrastrukturalnych, mechanizmach cen węglowych i harmonogramach regulacyjnych pozwoliłaby odblokować decyzje inwestycyjne, które obecnie stoją w miejscu. Branża ma kapitał, know-how i zdolność do innowacji. Potrzebuje teraz stabilności, by z pewnością planować inwestycje przemysłowe na dekady.
Jakie wyzwania związane z talentami i kompetencjami stoją przed branżą chemiczną w dobie szybkich innowacji? Jakie kompetencje muszą dziś posiadać osoby pracujące w chemii?
Rola chemika ewoluuje szybciej niż kiedykolwiek. Głęboka wiedza molekularna pozostaje niezbędna, ale już niewystarczająca. Narzędzia cyfrowe, odkrywanie materiałów wspomagane sztuczną inteligencją, zaawansowane modelowanie procesów i automatyzacja zmieniają sposób prowadzenia badań i rozwoju. Do tego dochodzą zrównoważony rozwój, zgodność regulacyjna i uwarunkowania komercyjne, które coraz silniej kształtują każdy projekt.
Jednocześnie Europa mierzy się z odchodzącym pokoleniem doświadczonych specjalistów technicznych, co tworzy lukę, którą muszą wypełnić profesjonaliści o kompetencjach interdyscyplinarnych. Współczesny chemik musi łączyć rygor naukowy z myśleniem systemowym, umiejętnością pracy z danymi, świadomością zrównoważonego rozwoju oraz wyczuciem rynku i regulacji. Chemia nie zamyka się już w laboratorium – znajduje się na styku technologii, regulacji i globalnej strategii łańcuchów dostaw.
W jaki sposób targi Chemspec Europe ewoluują, aby odzwierciedlać rosnącą rolę gospodarki obiegu zamkniętego w przemyśle chemicznym?
Ewolucja ma charakter zarówno tematyczny, jak i strukturalny. Program Chemspec Europe 2026 został celowo podzielony na dwa wyraźne nurty: Strategy Stage, który porusza kwestie regulacji, geopolityki i łańcuchów dostaw, oraz Moleküle Hub, skoncentrowany na innowacjach technicznych. Gospodarka obiegu zamkniętego leży dokładnie na ich przecięciu.
W części strategicznej rozmowy dotyczyć będą odporności źródeł zaopatrzenia, ram regulacyjnych i zrównoważonych inwestycji. W części technicznej uczestnicy zdobędą wiedzę o postępach w zakresie alternatywnych surowców, chemii biobazowej i efektywności procesów.
Profil wystawców również coraz wyraźniej odzwierciedla firmy działające w obszarze odnawialnych źródeł, zrównoważonego rolnictwa i dodatków proekologicznych, co wskazuje, że cyrkularność stała się centralnym motorem wzrostu branży.
Patrząc w przyszłość, jakie niespodziewane trendy lub czynniki mogą zaskoczyć branżę chemiczną w ciągu najbliższych pięciu lat?
Jednym słowem, czego powinniśmy się spodziewać? Przyspieszenia – to najkrótsza odpowiedź. Czy to w projektowaniu molekularnym wspomaganym AI, elektryfikacji procesów chemicznych, realignacji łańcuchów dostaw pod wpływem geopolityki, czy w zaostrzających się wymogach zrównoważonego rozwoju – zmiany zachodzą w coraz krótszych cyklach innowacji i zakupów. Branża historycznie rozwijała się w dekadach. Teraz rozwija się w latach.
Gdyby miała Pani wskazać jeden, absolutnie najważniejszy czynnik, który obecnie stanowi największą przewagę europejskiego sektora chemii specjalistycznej, co by to było?
Eksperckość. Europejski sektor chemii specjalistycznej dysponuje dekadami nagromadzonej wiedzy, doskonałością inżynierii procesowej i głębokim zrozumieniem regulacji. Ta koncentracja kapitału intelektualnego umożliwia tworzenie wysokowydajnych, niestandardowych rozwiązań, które bardzo trudno szybko zreplikować gdzie indziej. To strukturalna przewaga Europy.
Patrząc na listę wystawców i odwiedzających Chemspec, jakie zmiany w strukturze branży są zauważalne w porównaniu z poprzednimi edycjami? Które kraje lub segmenty rynku rosną najszybciej?
Po pierwsze, następuje większa dywersyfikacja geograficzna. Europa pozostaje rdzeniem, ale obserwujemy wyraźnie silniejszy udział prawdziwie globalnych producentów, którzy dołączają do ugruntowanych europejskich graczy. Europejscy globalni liderzy, tacy jak Evonik, Johnson Matthey czy Brenntag stoją obok dużych międzynarodowych podmiotów, takich jak Sinopec. Pokazuje to coraz bardziej globalny i wzajemnie powiązany charakter ekosystemu chemii specjalistycznej.
Po drugie, wzrost coraz silniej napędzany jest obszarami zastosowań, a nie tradycyjnymi kategoriami produktowymi. Zamiast myśleć w kategoriach „rozpuszczalniki” czy „polimery”, firmy organizują się wokół rynków końcowych: pojazdów elektrycznych, półprzewodników, opieki zdrowotnej. Uwaga przesuwa się z tego, jaki produkt jest wytwarzany na to, jaki problem rozwiązuje.
Profil wystawców Chemspec odzwierciedla branżę, która staje się bardziej wyspecjalizowana, bardziej międzynarodowa i bardziej zorientowana na innowacje – dokładnie taką transformację obserwujemy na szerszym rynku.
Chemspec Europeprzemysł chemiczny
Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos
Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.