Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Od audytu do gotowego kontenera. Jak projektuje się magazyny na substancje niebezpieczne? - Dawid Wilk

2026-10-06

Naszym rozmówcą jest Dawid Wilk, członek zarządu w firmie Konty, która wytwarza specjalistyczne kontenery dostosowane do potrzeb firm m.in. z branży chemicznej.

Czym zajmuje się firma Konty i jaką rolę odgrywają Wasze kontenery w branży chemicznej?
Jako firma Konty zajmujemy się projektowaniem i dostarczaniem kontenerów oraz magazynów przeznaczonych m.in. do bezpiecznego przechowywania chemikaliów, substancji niebezpiecznych i baterii litowo-jonowych. Uzupełnieniem naszej oferty są wanny wychwytowe oraz rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa przemysłowego i BHP. Skupiamy się przede wszystkim na projektach niestandardowych, w których rozwiązanie musi być dopasowane do konkretnego procesu, infrastruktury i wymagań użytkownika. Dzięki temu możemy wspierać również firmy działające w sektorze obronnym, zarówno w zakresie infrastruktury magazynowej, jak i zabezpieczenia zaplecza technicznego.

Proszę wyjaśnić, dlaczego firmy chemiczne coraz częściej rezygnują z tradycyjnych magazynów murowanych na rzecz kontenerów modułowych.
Jednym z głównych powodów jest elastyczność i możliwość dostosowania infrastruktury do zmieniających się potrzeb przedsiębiorstwa. Budowa tradycyjnego magazynu murowanego jest inwestycją czasochłonną i kosztowną, a już na etapie projektowania konieczne jest uwzględnienie szeregu wymagań dotyczących m.in. odporności ogniowej, wentylacji, instalacji elektrycznych czy sposobu magazynowania konkretnych substancji. Problem pojawia się wtedy, gdy po kilku latach zmienia się profil produkcji, zwiększa się ilość magazynowanych materiałów albo pojawiają się nowe substancje chemiczne, których wcześniej nie przewidywano.

W przypadku stałego obiektu każda taka zmiana może oznaczać konieczność przebudowy części infrastruktury i ponownej weryfikacji przyjętych rozwiązań ochronnych. Dotyczy to również pozornie niewielkich ingerencji w obiekt. Przebudowa instalacji elektrycznej, wykonanie nowych przejść instalacyjnych czy montaż dodatkowych urządzeń mogą mieć wpływ na szczelność przegród, ich odporność ogniową lub inne parametry techniczne. Co istotne, po wielu latach użytkowania nie zawsze wszystkie takie modyfikacje są odpowiednio identyfikowane i uwzględniane przy ocenie aktualnego stanu zabezpieczeń.

Magazyny modułowe pozwalają ograniczyć część tych problemów. Można je projektować pod konkretne substancje lub grupy substancji, a w razie zmiany potrzeb rozbudować, połączyć z kolejnymi modułami lub przenieść w inne miejsce. Daje to przedsiębiorstwu większą możliwość reagowania na zmiany w produkcji, asortymencie i wymaganiach dotyczących magazynowania, bez konieczności każdorazowego angażowania się w kosztowną przebudowę całego obiektu.

Jakie konkretne wymagania prawne i normy, np. dotyczące PPOŻ, wann wychwytowych, klasy odporności ogniowej muszą spełniać kontenery przeznaczone do przechowywania substancji chemicznych i łatwopalnych?
Nie ma jednego, uniwersalnego zestawu wymagań, który można zastosować do każdego kontenera chemicznego. Wszystko zależy przede wszystkim od rodzaju i właściwości przechowywanych substancji, ich ilości, sposobu składowania oraz lokalizacji kontenera. Inne wymagania mogą obowiązywać dla kontenera ustawionego na zewnątrz, w odpowiedniej odległości od innych obiektów, a inne dla magazynu znajdującego się wewnątrz hali produkcyjnej lub magazynowej.

W zakresie ochrony przeciwpożarowej kluczowe znaczenie ma m.in. wymagana klasa odporności ogniowej konstrukcji i przegród. W zależności od zastosowania projektowane są rozwiązania od EI 30 do EI 120, a w przypadku elementów konstrukcyjnych i oddzielających również wyższe klasy, np. REI 60–REI 240. Klasyfikacja odporności ogniowej jest określana zgodnie z odpowiednimi normami, w tym serią PN-EN 13501. Aktualna PN-EN 13501-2 dotyczy klasyfikacji na podstawie wyników badań odporności ogniowej i dymoszczelności.

Istotnym elementem jest również zabezpieczenie przed wyciekiem, czyli odpowiednio zaprojektowana wanna wychwytowa lub inne rozwiązania retencyjne. Jej pojemność i konstrukcja powinny wynikać z rodzaju oraz ilości magazynowanych substancji i przyjętych wymagań dla danego zastosowania.

W przypadku substancji łatwopalnych mogą dojść dodatkowe wymagania dotyczące m.in. wentylacji, instalacji elektrycznych, detekcji, ochrony przeciwwybuchowej ATEX czy wyposażenia przeciwpożarowego. Dlatego prawidłowe zaprojektowanie takiego kontenera zawsze powinno rozpoczynać się od analizy konkretnego zastosowania, a nie od wyboru gotowego rozwiązania według jednego uniwersalnego schematu.

Najważniejsze jest to, aby wszystkie elementy, to jest konstrukcja, odporność ogniowa, wentylacja, retencja wycieków, instalacje i wyposażenie tworzyły spójny system bezpieczeństwa, odpowiadający rzeczywistym zagrożeniom występującym w danym miejscu.

W jaki sposób projektujecie Państwo i wykonujecie szczelne wanny wychwytowe o pojemności zgodnej z normami? Jakie doświadczenia macie z audytami w zakładach chemicznych?

Nie stosujemy jednego sztywnego schematu - każdą wannę projektujemy w oparciu o rodzaj i ilość przechowywanych substancji, sposób ich składowania oraz warunki pracy klienta. Standardowo wykorzystujemy stal o odpowiedniej grubości, najczęściej 3 mm, którą przygotowujemy, formujemy i spawamy, a następnie zabezpieczamy powłoką dobraną do przeznaczenia wanny. Kluczowe znaczenie ma nie tylko odpowiednia pojemność retencyjna, ale również dobór materiału i zabezpieczenia powierzchni do substancji, która może znaleźć się w wannie. Jakość wykonania spoin kontrolujemy metodą VT, jeśli zajdzie taka potrzeba również metodą PT.

Można to przybliżyć na konkretnych realizacjach?

Przykładem indywidualnego podejścia jest ostatnia realizacja dla jednego z zakładów, gdzie wanny umieszczone pod niskimi regałami zostały wyposażone w kółka, uchwyty i zawór spustowy, dzięki czemu pracownicy mogą łatwo je wysunąć, uzyskać dostęp do wycieku i bezpiecznie opróżnić wannę. Takie rozwiązania pokazują, że projektowanie zabezpieczeń powinno uwzględniać nie tylko wymagania techniczne, ale również rzeczywiste warunki i sposób pracy na danym stanowisku.

Coraz więcej firm chemicznych i energetycznych magazynuje baterie litowo-jonowe. Jakie rozwiązania ognioodporne, np. w klasie REI 120 oferujecie w tym zakresie i czym się wyróżniają?
W przypadku magazynowania baterii litowo-jonowych sama odporność ogniowa kontenera to zdecydowanie za mało. Bezpieczeństwo trzeba projektować jako cały, współpracujący ze sobą system. Realizujemy m.in. kontenery w wysokich klasach odporności ogniowej, w tym rozwiązania umożliwiające bezpieczne magazynowanie oraz serwisowanie baterii bezpośrednio wewnątrz kontenera. W takim przypadku istotne znaczenie mają również wentylacja, detekcja wodoru, kontrola stref zagrożenia wybuchem oraz odpowiednia współpraca poszczególnych systemów.

Przykładowo, awaria wentylatora, którego głównym zadaniem jest odprowadzenie wodoru z wnętrza kontenera - w przypadku uszkodzenia jednostek ładujących - tak, aby nie doszło do niebezpiecznego stężenia, nie może pozostać niezauważona. Brak skutecznego odprowadzania wodoru powinien uruchomić odpowiednią reakcję systemu, włącznie z odcięciem procesu ładowania, aby właśnie nie dopuścić do powstania niebezpiecznego stężenia gazu.

Dużą uwagę przykładamy również do pozornie niewielkich zależności pomiędzy poszczególnymi elementami instalacji, ponieważ właśnie na styku kilku systemów mogą pojawić się najpoważniejsze zagrożenia. Nasze rozwiązania projektujemy więc nie tylko pod kątem odporności ogniowej, ale przede wszystkim z myślą o kontrolowaniu całego scenariusza zagrożenia - od normalnej pracy, przez awarię, aż po sytuację pożarową lub potencjalnie wybuchową.

W jaki sposób natomiast przebiega proces realizacji kontenera chemicznego „od projektu do montażu”, począwszy od analizy wytycznych audytora, przez dobór materiałów, aż po transport i dokumentację certyfikacyjną?
Cały proces zaczyna się od rozmowy z klientem i dokładnego zrozumienia jego potrzeb, ponieważ dobrze zdefiniowane założenia na początku pozwalają uniknąć problemów na kolejnych etapach realizacji. Często klient trafia do nas z zaleceniami audytora lub ubezpieczyciela, ale bez jasnej odpowiedzi, jak przełożyć je na konkretne rozwiązanie. Wtedy staramy się wyciągnąć do niego rękę i przeprowadzić go przez cały proces, zamiast zostawiać go z plikiem zaleceń w ręku.

Kluczowe jest dla nas również miejsce zastosowania, to jest wymagania dla kontenera ustawionego na zewnątrz mogą być zupełnie inne niż dla rozwiązania pracującego wewnątrz hali produkcyjnej czy magazynowej. Na tej podstawie dobieramy konstrukcję, materiały, np. bardzo często wanny wychwytowe muszą być wyposażone we wkładki chemoodporne ze względu na kwasowość przechowywanych substancji, klasę odporności ogniowej, systemy zabezpieczeń i pozostałe wyposażenie, a następnie przechodzimy do produkcji.

Każdy etap realizacji wymaga kontroli i dbałości o szczegóły, ponieważ naszym celem jest nie tylko pozytywny odbiór, ale rozwiązanie, które będzie bezpiecznie funkcjonowało przez lata. Po zakończeniu produkcji kontener jest przygotowywany do transportu i ustawienia w miejscu docelowym wraz z wymaganą dokumentacją. Chcemy, naszym klientom pomóc przejść tę drogę od pierwszej rozmowy do gotowego, bezpiecznego rozwiązania.

Jakie certyfikaty i oznaczenia, np. CE, PN-EN 1090, ISO 9001 i inne potwierdzają bezpieczeństwo i jakość Państwa produktów w kontekście wymagań przemysłu chemicznego?
Wymagania i dokumentacja są zawsze uzależnione od konkretnego zastosowania oraz zastosowanych komponentów. Nasze konstrukcje stalowe są wykonywane zgodnie z PN-EN 1090 i posiadają odpowiednie oznakowanie CE, a procesy spawania realizowane są zgodnie z wymaganiami PN-EN ISO 3834-2.

Jakość procesów produkcyjnych wspiera certyfikowany System Zarządzania Jakością ISO 9001, natomiast zabezpieczenia antykorozyjne wykonujemy zgodnie z wymaganiami odpowiednich norm i specyfikacji projektowej. W zależności od realizacji przekazujemy również odpowiednią dokumentację, w tym Deklaracje Właściwości Użytkowych oraz dokumenty jakościowe zastosowanych materiałów i wyrobów. W przypadku kontenerów chemicznych istotne są również parametry takie jak odporność ogniowa, reakcja na ogień, odporność korozyjna czy właściwości zastosowanych płyt i innych elementów. Najważniejsze jest dla nas, aby dokumentacja i zastosowane rozwiązania odpowiadały rzeczywistemu przeznaczeniu kontenera, a nie tylko spełniały formalny wymóg posiadania konkretnego certyfikatu. 

Czy możecie Panstwo podać przykłady realizacji dla zakładów chemicznych lub firm pracujących z substancjami niebezpiecznymi? Jakie wyzwania pojawiały się najczęściej?
Jednym z najczęstszych wyzwań jest sytuacja, w której klient wie, jaki problem chce rozwiązać, ale nie wie jeszcze dokładnie, jakiego rozwiązania potrzebuje. Dlatego tę drogę przechodzimy razem, krok po kroku, pomagając również dotrzeć do właściwych osób, specjalistów czy organów, jeżeli ich udział jest niezbędny.

Z technicznego punktu widzenia jednym z ciekawszych wyzwań była realizacja kontenera o długości ponad 10 m, szerokości 3 m i wysokości 3,6 m, który trzeba było wprowadzić do zakładu przez główną bramę hali produkcyjnej. Operację przeprowadziliśmy w trakcie normalnej pracy zakładu, bez zatrzymywania produkcji. Aby operacja zakończyła się sukcesem, to wcześniej zaplanowaliśmy i  kilkukrotnie zmierzyliśmy każdy najmniejszy parametr, przeszliśmy halę wzdłuż i wszerz, aby nic w trakcie dostawy nas nie zaskoczyło. Każdy centymetr miał znaczenie: przeanalizowano wymiary bram, ścian, przejść i istniejących barier, aby znaleźć bezpieczną drogę dla konstrukcji. Następnie nasi specjaliści dokonali kilku symulacji, dzięki czemu wiedzieliśmy dokładnie co robić w dniu dostawy. Zakręty łamaliśmy z zapasem 3-4 cm, dokładnie tak jak wyliczyliśmy. Nie uszkodziliśmy ani konstrukcji kontenera ani żadnej części infrastruktury zakładu. Kontener został podzielony na dwie części, wprowadziliśmy je osobno do hali, a następnie złożyliśmy w miejscu docelowym. Kluczowe było przy tym zachowanie wymaganych parametrów technicznych całego rozwiązania po montażu.

Jakie trendy w zakresie bezpiecznego magazynowania chemikaliów i substancji łatwopalnych obserwujecie Państwo obecnie na polskim rynku i jak na nie odpowiadacie?
Przede wszystkim obserwujemy odejście od rozwiązań całkowicie standardowych na rzecz magazynów projektowanych pod konkretną substancję, proces i miejsce użytkowania. Firmy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na samą odporność ogniową, ale na cały system bezpieczeństwa, czyli retencję wycieków, wentylację, detekcję, ochronę przeciwwybuchową czy sposób obsługi magazynu.

Coraz większe znaczenie mają również baterie litowo-jonowe, gdzie klasyczne podejście do ochrony przeciwpożarowej często okazuje się niewystarczające. W odpowiedzi na te potrzeby rozwijamy rozwiązania modułowe i indywidualne, które można dopasować do konkretnego zagrożenia, a w przyszłości również rozbudować lub zmienić wraz z rozwojem zakładu. Coraz częściej rozmawiamy z klientem nie o tym, jaki kontener chce kupić, ale jaki problem chce dzięki niemu rozwiązać. To właśnie takie podejście pozwala projektować rozwiązania, które nie tylko spełniają wymagania formalne, ale rzeczywiście sprawdzają się w codziennej pracy.

W jaki sposób kontenery Konty pomagają firmom chemicznym w przejściu audytów i kontroli w sposób niemal formalny, a nie problematyczny?

Naszą rolą nie jest wydawanie opinii czy decyzji, do których potrzebne są odpowiednie uprawnienia. Dlatego nie mówimy klientowi: „ten kontener na pewno spełni wymagania”, jeżeli ostateczna ocena należy do audytora, rzeczoznawcy czy właściwego organu. Naszą wartością jest doświadczenie techniczne, umiejętność przełożenia wymagań na konkretne rozwiązania oraz pomoc w znalezieniu właściwych specjalistów, jeżeli potrzebna jest dodatkowa ekspertyza lub uzgodnienie. Dzięki temu klient nie zostaje sam z listą zaleceń, ale otrzymuje wsparcie w przejściu całej ścieżki do rozwiązania możliwego do zaakceptowania przez właściwe osoby. Mamy również zasadę, że nie podejmujemy się realizacji, w których ktoś oczekuje jedynie „żeby coś było” i formalnie wyglądało dobrze. 

W przypadku rozwiązań mających bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ludzi, środowiska i ciągłość pracy zakładu odpowiedzialność jest zbyt duża, aby szukać drogi na skróty. Lepiej powiedzieć klientowi „tego rozwiązania nie rekomendujemy” niż po kilku latach przekonać się, że oszczędność czasu lub pieniędzy miała znacznie wyższą cenę.

Czy oferujecie rozwiązania modułowe i rozbudowywalne, które można dostosować do zmieniających się potrzeb zakładu chemicznego, np. zwiększenia ilości przechowywanych substancji?
Tak. Kontenery i magazyny projektujemy w taki sposób, aby w miarę potrzeb można było zwiększać ich powierzchnię lub pojemność poprzez rozbudowę o kolejne moduły. Dzięki temu infrastruktura może rozwijać się razem z zakładem, bez konieczności każdorazowego projektowania i budowania całego obiektu od podstaw.

Spytam jeszcze o to, jakie materiały i technologie: konstrukcja stalowa, płyty warstwowe, malowanie ochronne, podłogi specjalistyczne stosujecie, aby zapewnić maksymalną odporność na agresywne substancje chemiczne i warunki atmosferyczne?
Dobór technologii zawsze wynika z rodzaju przechowywanych substancji, warunków pracy oraz lokalizacji kontenera. Wykorzystujemy m.in. konstrukcje stalowe, płyty warstwowe z rdzeniem z wełny mineralnej, odpowiednie zabezpieczenia antykorozyjne oraz podłogi i wanny wychwytowe dobierane do konkretnego zastosowania. W zależności od środowiska pracy konstrukcję możemy zabezpieczyć antykorozyjnie nawet w klasie C5, zapewniając odpowiednią ochronę w wymagających warunkach. Istotny jest również właściwy dobór wymagań technicznych. Podobnie jak w przypadku szaf, gdzie norma EN 14470-1 odnosi się do przechowywania cieczy łatwopalnych, przy bateriach litowo-jonowych analizuje się przede wszystkim scenariusz zagrożenia związany z pożarem powstającym wewnątrz urządzenia i odpowiednie metody jego oceny.

Oczywiście szafa i kontener to dwa różne rozwiązania, ale przykład dobrze pokazuje jedną zasadę: nie dobiera się normy do produktu, tylko rozwiązanie do rzeczywistego zagrożenia. Dlatego zamiast stosować gotowy „pakiet” materiałów, każdorazowo dobieramy konstrukcję, izolację, zabezpieczenia powierzchni i wyposażenie do konkretnego zastosowania.


Kontybezpieczeństwomagazyny

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Średnia ocen 5/5 na podstawie 1 głosów.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie