Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Bez nowych technologii nie ma badań i rozwoju - Grzegorz Putynkowski

2024-03-18

Rozmawiamy z Grzegorzem Putynkowskim, prezesem Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu. Tematem rozmowy jest wpływ automatyzacji na przemysł.

W jaki sposób automatyzacja i robotyzacja produkcji są w stanie zmienić przemysł przetwórstwa tworzyw sztucznych? Czy w ogóle ta branża to jest dobry odbiorca wszelkich technologii polegających na automatyzowaniu procesów?

Automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych wpływają na wiele wskaźników poprawiających ogólną efektywność zakładów. Jednym z nich jest kontrola jakości, która zmniejsza brakowość procesu produkcyjnego, a zatem pozytywnie wpływa na rentowność produkcji i sprzedaży. Zakłady przetwórstwa tworzyw sztucznych, a szczególnie segment tworzyw technicznych pracują na zlecenie producentów urządzeń automatyki przemysłowej czy elektroniki użytkowej i specjalistycznej. Wymagania odbiorców z tej grupy charakteryzują się bardzo restrykcyjnymi parametrami odbioru, co wynika z wymagań normowych stawianych wyrobom końcowym, stosowanym np. w systemach przeciwpożarowych, gdzie odchyłka wymiarowa w plastikowych elementach wykonawczych na poziomie 0,01 mm może zaburzyć działanie całego urządzenia. Ponadto należy zwrócić uwagę na rosnący problem z dostępnością wykwalifikowanych kadr i związany z tym zjawiskiem wzrost kosztów pracy, który także wpływa na zmniejszenie jakości produkcji, a w skrajnych przypadkach także jej istotne ograniczenie prowadzące do ujemnej rentowności zakładu.

Odpowiadając zatem na pytanie, trzeba stwierdzić, że automatyzacja i robotyzacja to nie kwestia wyboru, lecz konieczność, bez której utrzymanie rentowności i rozwoju organizacji produkcyjnej nie jest możliwe.

W Polsce większość przedsiębiorstw przetwórstwa tworzyw sztucznych to firmy małe i średnie. Czy w ich przypadku zastosowanie procesów automatyzacji i robotyzacji jest rozwiązaniem, czy to jednak winno być domeną większych przedsiębiorstw?

Automatyzacja i robotyzacja to narzędzie poprawy skuteczności technologicznej i finansowej przedsiębiorstw każdej wielkości, choć wymiar tego procesu, jak i korzyści z niego wynikające będą inne.

Jednak z drugiej strony, małe i średnie przedsiębiorstwa posiadają bardziej elastyczną strukturę procesu produkcyjnego i zarządczego, pozwalającą na szybką i skuteczną implementację nowych rozwiązań, co sprawia, że efektywniej będą konkurowały ze znacznie większymi konkurentami. Ta dynamika i zdolności adaptacyjne mniejszych przedsiębiorstw mogą ostatecznie wpłynąć na ich skalowanie i finalnie przejście do ligi dużych przedsiębiorstw, gdzie czekają je nowe wyzwania.

W jakich sytuacjach, w jakich warunkach automatyzacja i robotyzacja winny być opcją preferowaną?

Automatyzacja i robotyzacja jako opcja preferowana powinna wynikać z zapotrzebowania technologicznego i przede wszystkim z rentowności procesu inwestycyjnego. Dla każdego przedsiębiorcy wskaźnikiem pierwszej potrzeby jest efektywność finansowania. Przez ten pryzmat każdy obszar w zależności od specyfiki działania zakładu może być wiodącym w procesie podejmowania decyzji o automatyzacji czy robotyzacji. W jednym przypadku będzie to konfekcjonowanie wyrobów i paletyzacja, a w innym – kontrola jakości w procesie produkcyjnym.

Państwa doświadczenie z pewnością pozwala na identyfikację potencjalnych problemów i ryzyk związanych z automatyzacją. Co tutaj można zatem wymienić?

Istotnym ryzykiem procesów automatyzacji jest rosnące zapotrzebowanie we wszystkich gałęziach gospodarki na programistów, co przy ograniczonej podaży wynikającej z niżu demograficznego i spadającej jakości kształcenia wywołać może niemałe problemy przy obsłudze utrzymania ruchu. Brak kadr wyspecjalizowanych w programowaniu i obsłudze serwisowej systemów automatyki przemysłowej, w tym systemów zrobotyzowanych, może doprowadzić do nieplanowanych przestojów i w konsekwencji utraty płynności.

Mówiąc o automatyzacji i robotyzacji, mamy na myśli coś bardzo ogólnego. W jaki sposób może to wyglądać konkretnie, gdy już przeniesiemy się na halę produkcyjną i w praktyce chcielibyśmy wykorzystać możliwości związane z automatyzacją i robotyzacją?

Automatyzacja, w tym także z użyciem robotów przemysłowych, to wielowymiarowe zagadnienie, które dotyczyć może trywialnych czynności operatorskich, np. nakładania uszczelek lub innych elementów na wyrób o określonej funkcji użytkowej, zalew płynów spożywczych czy chemicznych do bardzo złożonych procesów łączących w sobie działania obróbcze, pomiary i podejmowanie przez maszyny decyzji o zmianie ścieżki produkcyjnej w zależności od warunków procesu produkcyjnego, jako zalążek sztucznej inteligencji.

Zatem można powiedzieć, że automatyzacja ma wymiar usprawnień doraźnych/ergonomicznych, rozwiązujących podstawowe problemy związane z utrzymaniem ciągłości procesu produkcyjnego, jak i ewolucyjno-rewolucyjnych, wpływając istotnie na zmianę wskaźników zakładu.

Podstawa działalności przedsiębiorstwa produkcyjnego z branży przetwórstwa tworzyw sztucznych to na pewno dobrze zaopatrzony i właściwie zorganizowany park maszynowy. Współczesne biznesy rozwijają się, wykorzystując nowoczesne technologie i modernizując produkcję. Jakie trendy możemy wyróżnić dzisiaj, jeśli chodzi o organizację parków maszynowych? W jaki sposób parki się zmieniają pod kątem technologii?

Jednym z ciekawszych trendów ostatnich lat jest zmiana procesów pod kątem stosowania materiałów biodegradowalnych lub biokompostowalnych oraz stosowania materiałów pochodzących z recyklingu. Świadomość konsumentów, jak i rosnące problemy dostępności surowców wymuszają zmiany strukturalne w przemyśle, a w połączeniu z rosnącymi kosztami mediów, takich jak energia elektryczna, gaz, ropa, wymuszają także potrzebę poszukiwania alternatywnych rozwiązań: tak w zakresie stosowanych materiałów, jak i energochłonności maszyn. Wszystkie te czynniki sprawiają, że w ostatnich latach istotnie zmieniają się procesy produkcyjne, wykorzystując nowe technologie, co w wielu przypadkach wpływa na upowszechnienie wyrobów z segmentów premium i wprowadzanie na rynek całkiem nowych.

Oczywiście wszystkie te zmiany mają swój finał także w potrzebie nowej organizacji pracy, a w połączeniu z narzędziami automatyzacji rodzą nowe wyzwania w zarządzaniu zasobami kadrowymi i technologicznymi.

W jaki sposób firmy produkcyjne, bez skokowego zwiększania nakładów, mogą najprościej podnieść swoją konkurencyjność? Czy jest to w ogóle możliwe i wykonalne?

Zależy to niestety od sprawności kadr menadżerskich. Posługując się przykładem przedsiębiorstwa, które rosło dynamicznie kilkadziesiąt, a nawet kilkaset procent rok do roku, jego dalszy rozwój czy istnienie będzie wprost proporcjonalne do decyzji menadżerskich.

Jeśli dywersyfikowano portfel klientów – wielobranżowo, nie dopuszczając do nadmiernej koncentracji na zamówieniu od jednego klienta czy jednej branży, to przedsiębiorstwo mimo dużej dynamiki wzrostu, w tym także znaczącego zwiększenia kosztów stałych, nie podda się negatywnym czynnikom, utrzymując rentowność przez przesunięcie utraconych kontraktów do innych odbiorców. W takim przypadku znaczące inwestycje czy skokowe zwiększanie nakładów nie będą miały wpływu na zwiększenie konkurencyjności i dalszy wzrost organizacji.

Jeśli zbudowano potencjał w danej branży na silnej pozycji rynkowej odbiorcy/odbiorców, dostosowując także swoje zdolności/moce produkcyjne do ich zapotrzebowania, to przy utracie zamówień od głównych klientów takie przedsiębiorstwo nie przetrwa ze względu na zbyt obciążające koszty stałe i ujemną rentowność produkcji, co nie pozwala w krótkiej perspektywie na pozyskanie nowych zamówień zastępujących lukę produkcyjną. W takim przypadku znaczące inwestycje czy skokowe zwiększanie nakładów stanowić będą czynnik destrukcyjny dla dalszego istnienia organizacji.

Odpowiadając zatem na pytanie, należy stwierdzić, że nie zawsze skokowy wzrost organizacji jest dla niej dobry i nie zawsze wywołuje przewagi konkurencyjne. Proces powolnego, organicznego i wieloletniego wzrostu charakteryzuje się większą przewidywalnością efektu, w tym także osiągania przewag konkurencyjnych. Oba modele działania mają więc rację bytu i będą wpływać na rozwój organizacji zależnie od skuteczności ich kadr wykonawczych oraz menadżerskich.


automatyzacjarobotyzacjatechnologieCentrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy polski przemysł chemiczny potrzebuje dalszych inwestycji zagranicznych?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie