Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Przemysł opakowaniowy potrzebuje współpracy we wszystkich swoich obszarach - Alicja Struniawska

2024-02-13

O działalności Klastra Creative Packaging Grouprozmawiamy z jego koordynatorką, Alicją Struniawską.

Klaster Creative Packaging Group - co to takiego? Skąd w ogóle potrzeba utworzeniem takiego klastra? Jaka jest docelowa wizja rozwoju Klastra?

Klaster CPG – Creative Packaging Group to grupa przedsiębiorców dążąca do rozwoju polskiego rynku opakowaniowego.  Jesteśmy pasjonatami, praktykami i miłośnikami pakowania na wszystkich etapach kontaktu z produktem. Założycielami Klastra są firmy Pablo Maszyny Pakujące, Polpak Sp. z o.o. oraz Mitsubishi Europe BV. Wspólnie stwierdziliśmy, że brakuje w Polsce oficjalnego głosu całej branży.

Klaster CPG stworzony został w ciekawych czasach dla polskiego i europejskiego packagingu. Ekologia staje się najważniejszym drogowskazem w naszej codziennej pracy, przepisy krajowe i unijne motywują nas do pozytywnych zmian. Starać się należy, żeby te zmiany wiązały się z rozwojem, a osiągnięcie tego możliwe jest tylko dzięki ponadkonkurencyjnej współpracy. Dlatego klaster CPG to połączenie sił, doświadczenia i kreatywności, żeby budować coraz silniejszą markę polskiego packagingu.

Czerpanie profitów z bycia częścią grupy, to jedno z założeń klastra. Członkowie pod szyldem Klastra CPG promują swoja działalność poprzez udział w konferencjach, targach i eventach biznesowych. Nawiązane współprace, dzięki przynależności do jednej grupy branżowej, owocują realizacją ciekawych projektów, ubieganiem się o dotacje, czy wspólnym korzystaniem z usług firm zewnętrznych. Biznesowy charakter Klastra CPG to mądre i oparte na doświadczeniu przedsięwzięcie, którego celem jest rozwój poszczególnych firm i donośny głos branży.

Wiemy, że branża opakowaniowa w Polsce działa prężnie i jest bardzo rozbudowana. Chcemy jednak wyjść wspólnie poza je granice i sprawić, aby działania te były rozszerzone na większą skalę.

Co do tej pory udało się w ramach klastra wykonać? Na czym dotychczas polegała jego działalność?

Pięknym i świeżym owocem działalności Klastra CPG są targi In-Pack w Targach Kielce. Premierowa edycja tej imprezy, jej zakres tematyczny i sens powołania był szeroko dyskutowany z przedstawicielami Targów Kielce i Klastra CPG, a później na naszych spotkaniach z poszczególnymi firmami członkowskimi. Taka impreza nie istnieje bez wsparcia i wiedzy ze strony organizacji branżowych. Cieszy nas to, że jesteśmy już szanowaną instytucją, choć tak naprawdę działamy dopiero od ponad roku na rynku.

Wspólne stoisko o wielkości 600 m2, na którym prezentuje się 14 firm członkowskich to potwierdzenie, że nasze firmy chcą się pokazywać, a idea targów jest nam bliska. Działalność Klastra to zatem promocja firm członkowskich, która odbywała się np. podczas targów Taropak w Poznaniu, gdzie mieliśmy stoisko informacyjne.

W ubiegłym roku zorganizowaliśmy, we współpracy z Ptak Warsaw Expo w ramach targów Food Tech Expo oraz Bio Expo Warsaw w Nadarzynie, konferencję i panel dyskusyjny. Niektórzy z uczestników brali udział po raz pierwszy w tego typu wydarzeniach, ale szybko zrozumieli, że działają na rzecz swoich firm, stając w roli eksperta. Naszym zadaniem było też przekonanie ekspertów w swoich dziedzinach, że warto wyjść do ludzi z wiedzą. Wiemy z rozmów z nimi, że niektórzy nie zdawali sobie sprawy, że ich codzienna wiedza to skarbnica dla innych osób.

Organizujemy także comiesięczne Walne Zgromadzenia, podczas których przedstawiciele firm poznają się i nawiązują różne współprace. Omawiamy wtedy nasze działania i plany, dzięki czemu każdy z członków ma realny wpływ na dalszy rozwój Klastra i jego działalność.

Podjęliśmy też współpracę z Politechniką Świętokrzyską, która oferuje naszym firmom badania, laboratoria i zasób wiedzy.

Jak Pani wspomina, Klaster jest obecny na szeregu wydarzeń konferencyjnych, targowych, jak choćby w Kielcach podczas targów In-Pack. To zawsze stwarza okazję do rozmów o sprawach sektora. Czym zatem dzisiaj najmocniej żyje polski przemysł opakowaniowy?

Polski przemysł opakowaniowy jest aktualnie podczas wdrażania/planowania nowych przepisów UE, m.in. rozporządzenia PPWR. Przepisy te oznaczają dla branży dużą rewolucję. Bardzo trudnym jest fakt, że o wprowadzeniu rozporządzenia wiadomo niewiele. Dlatego też dążymy do zdobywania wiedzy od różnych specjalistów i chcemy, aby była ona jasna i dostępna dla całej branży.

Także Zielony Ład i dążenie do zeroemisyjności UE to zagadnienia, które dotykają także branżę opakowaniową.

Klaster to z założenia, i tak to Państwo sami definiujecie, ponadkonkurencyjna wymiana pomysłów, doświadczeń oraz realizacja wspólnych projektów, jako coś co napędza branżę i członków klastra do rozwoju. W takim razie realizacji jakich pomysłów potrzebuje dzisiaj polski przemysł opakowaniowy, żeby się rozwijać?

Polski przemysł potrzebuje przede wszystkim współpracy. Rynek sam w sobie jest bardzo obszerny i starczy na nim miejsca dla wszystkich firm, których celem jest rozwój. Wspólne działania i kooperacja przy różnego rodzaju projektach sprawia, że możemy osiągnąć lepsze wyniki i mamy dostęp do większego zasobu wiedzy, pomysłów i możliwości.

Ważna jest dojrzałość biznesowa, której Polacy się uczą. Członkowie klastra wiedzą, że będąc w grupie osiągają efekt synergii na bardzo różnych poziomach: od zwykłego porozmawiania o technicznych trudnościach przy budowie maszyny, aż po wrażenia z targów, na których jedna firma była, a inna jeszcze nie.

Wśród naszych członków widzimy ogromną potrzebę komunikacji, cieszymy się, że zaaranżowaliśmy taką platformę, na której można się poznać, polubić i wspólnie realizować cele biznesowe.

Co w polskim przemyśle opakowaniowym jest w Pani ocenie dzisiaj największą wartością, zaletą, jego atutem? Jednym słowem, jakie są najsilniejsze strony tej branży?

Największą zaletą polskiej branży opakowaniowej jest jej obszerność i dostęp do produktów wszelkiego rodzaju. Jako Klaster chcemy uwydatnić tę siłę polskiej branży, która może rozwijać swoje działania poza granice i podbijać rynek, dzięki współpracy biznesu z nauką oraz ekspertami prawa i tworzeniu wspólnych projektów.

Polska branża opakowaniowa to w większości małe i średnie przedsiębiorstwa, z krótkim procesem decyzyjnym, co w dzisiejszym, dynamicznie zmieniającym się świecie, jest atutem. Firmy mogą naprawdę szybko reagować na zmiany, a patrząc na działanie prezesów robią to odważnie i idą w dobrą stronę.

Tematy ekologii są bliskie branży opakowaniowej. Niektóre z przepisów faktycznie wymuszają ich wprowadzenie, ale branża rozumie kierunek tych zmian i często sama wychodzi z inicjatywą do wprowadzania innowacji, chcąc oczywiście wyprzedzić konkurencję i być na czele peletonu.

Wiadomo, że branża opakowaniowa działa w gąszczu przepisów. Aktualnie czeka na wejście w życie rozporządzenia PPWR (Packaging and Packaging Waste Resolution). Zresztą wspominała Pani o tej regulacji. W jaki sposób ta regulacja zmieni branżę i jak oceniacie Państwo stopień przygotowania rynku w Polsce na te zmiany?

Ciężko mówić o przygotowaniu rynku do zmian, które nie są jeszcze do końca ustalone i zidentyfikowane. Pewne jest jednak, że wymusza to duże zmiany w branży, ale także w życiu codziennym Polaków. Już doświadczamy dodatkowych opłat za opakowania jednorazowe, które zostały wprowadzone poprzez rozporządzenie SUP. Nowe przepisy spowodują, że kolorowe i pstrokate opakowania, znajdujące się na półkach sklepowych zostaną ograniczone, nie wiemy także jak rozstrzygnie się temat zmniejszenia masy opakowań oraz ich tworzenia w znacznej większości z materiałów, z odzysku.

Rozporządzenie PPWR budzi czasami uśmiechy ekspertów, kiedy słyszą, że opakowania w 100% mają nadawać się do recyklingu lub mieć takie zawartości regranulatu, które ciężko osiągnąć nawet w laboratoriach. Dlatego im bliżej jego wprowadzenia, tym strach jest mniejszy, a do głosu dochodzi rozsądek.

Legislacja to jest dzisiaj najważniejsze wyzwanie dla firm opakowaniowych, czy jednak nie jest to temat, którego się one obawiają?

Obserwując działania przedsiębiorców odnosimy wrażenie, że wszyscy bacznie przyglądają się, w którą stronę idą zmiany, ale robią swoje. Działają zgodnie z tym, co czują, ale też z tym, czego wymaga klient.

Zmiany legislacyjne są impulsem z dwóch stron – od klientów, którzy nie chcą już żyć w zaśmieconym kraju, kontynencie i świecie, a z drugiej strony impuls przychodzi od naukowców, którzy jasno mówią, że dłużej nie damy rady z taką eksploatacją Ziemi.

Przedsiębiorcy świadomi okoliczności czekają owszem na konkretne przepisy, ale już sami zmieniają codzienne działanie na bardziej zrównoważone.

Dziś słyszymy, że sadzenie drzew nie będzie traktowane, jako zrównoważony rozwój i kompensacja tego, co zabraliśmy naszej planecie, ale chciałoby się powiedzieć, że „co zasadziliśmy to nasze”. Są to przykłady na to, że polskie firmy od lat na różne sposoby chcą i spłacają dług u Ziemi. Jeszcze w tym roku okaże się, że będą mogli to robić w sposób uregulowany.

Mamy obecnie bardzo duże trendy przemysłowe w postaci cyfryzacji, automatyzacji, sztucznej inteligencji. To są rzeczy, które będą mocno zmieniać przemysł opakowaniowy?

Tak, cyfryzacja i automatyzacja na pewno znacząco wpłynie na wszystkie branże, także branże opakowaniową. Obawy z nimi związane mogą być porównywane do tych sprzed wieków, kiedy to maszyny parowe miały odebrać ludziom pracę. Jak doskonale wiemy, nie tylko nie odebrały, ale wpłynęły na rozkwit gospodarki.

Dzisiejsze technologie mogą przynieść podobne rezultaty. Dzięki procesom optymalizującym produkcję unikać można błędów, być pewnym powtarzalności i wysokiej jakości produktów oraz wydajności, której nie osiąga się do tej pory, bazując tylko na pracy ludzkich rąk. Zwiększenie wydajności to także zmniejszenie kosztów produkcji, skrócenie pracy maszyn, a przez to też skrócenie pracy ludzi.

Mówi się głośno o life-work balance, o czterodniowym systemie pracy. Jeśli jednak chcemy zachować wydajność na tym samym poziomie lub wyższym musimy zwrócić się w stronę dygitalizacji.

Od branży opakowaniowej wymaga się szczególnie dużo, jeśli chodzi o jakość, bo często opakowania są tym materiałem, który ma kontakt z żywnością, kosmetykami, a nawet lekami. Możliwe będzie zdigitalizowanie procesów, np. kontroli jakości na każdym etapie produkcji – od przygotowania granulatu, przez formowanie, aż po gotowy produkt - dzięki czemu można będzie przestać bazować w 100% na ludzkim oku, które jest zawodne, a oddać tę część pracy maszynom. Zaimplementowanie dodatkowo sztucznej inteligencji w te procesy i np. tego, że maszyna zgłasza błędy nie tylko z produkcji, ale i z uszkodzeń w niej samej może doprowadzić do naprawdę dużych osiągnięć.

W charakterze ludzi leży obawa przed nowym, ale nawet z poziomu konsumenta wiemy, że to „nowe” z czasem staje się znajome i nie wyobrażamy sobie życia sprzed wprowadzenia tych ulepszeń.

W kontekście opakowań i zmian ich zastosowania warto wspomnieć cały e-commerce, który jest już dla konsumenta chlebem powszednim, podczas gdy 20 lat temu zamówienie czegoś przez internet wywoływało strach, nieufność i powątpiewanie. Dziś ten proces jest uregulowany prawnie, wszystko działa naprawdę bardzo sprawnie z korzyścią dla każdej strony takiej transakcji.

Przemysł opakowaniowy to powiązany ze sobą łańcuch, w którym mamy producentów maszyn, producentów materiałów opakowaniowych, w końcu też samych wytwórców opakowań, a także firmy zajmujące się dostarczaniem usług dla sektora opakowaniowego, m.in, recyklerów. To są zawsze te same interesy wszystkich tych grup, czy jednak się one różnią?

Cała branża jest ze sobą bardzo powiązana. Dla wszystkich liczy się finalny produkt, który otrzyma konsument. Dlatego tylko dzięki współpracy i spojrzeniu z różnych poziomów produkcji, można rozwinąć swoje działania i osiągnąć prawdziwy sukces.

Celem naszego klastra jest połączenie wszystkich, którzy biorą udział w tym skomplikowanym i bardzo długim łańcuchu, bo wiemy, że zrozumienie całego procesu przez nawet poszczególne jego ogniwa wpłynąć może bardzo pozytywnie na wspólny sukces.  Firmy między sobą w niezobowiązujących rozmowach wspominają o problemach, z którymi się mierzą, a inni okazuje się mają od lat rozwiązania, które można zaimplementować, udoskonalić i mogą stać się remedium na trudności.


Klaster Creative Packaging Groupprzemysł opakowaniowyprawo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy polski przemysł chemiczny potrzebuje dalszych inwestycji zagranicznych?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie