Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Kongres "Polska Chemia" o ważnych problemach branży chemicznej

Data publikacji: 2017-07-01

W Toruniu odbył się zorganizowany przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego Kongres „Polska Chemia”. Uczestnicy krajowego i europejskiego rynku chemicznego dyskutowali o najważniejszych wyzwaniach branży, zarówno w skali lokalnej, jak i globalnej.

W trakcie dwudniowych obrad odbyło się dziesięć paneli dyskusyjnych. Inaugurując wydarzenie, Tomasz Zieliński, prezes PIPC, ocenił aktualną kondycję branży, która według niego wciąż się rozwija. Dobrym tego potwierdzeniem jest rosnące zatrudnienie. Aktualnie jest to 290 tys. osób, a w ujęciu rok do roku nastąpił wzrost liczby miejsc pracy o 4,9%. Był to jednocześnie największy wzrost spośród wszystkich branż przemysłowych w Polsce. O 4,3% zmalał także deficyt w handlu zagranicznym produktami chemicznymi, co było zasługą m.in. wyższych wolumenów sprzedawanych zagranicę, a nie tylko wynikało z kursów walutowych.

- Jesteśmy filarem polskiej gospodarki i sektorem, który odprowadza do budżetu państwa najwięcej podatków. To czego potrzebujemy, to jeszcze większa specjalizacja oraz wdrażanie innowacji – przekonywał Tomasz Zieliński, prezes PIPC.

Z przesłaniem o bardzo dużym znaczeniu krajowej branży chemicznej zgodziła się większość uczestników Kongresu. Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego przywołała statystykę z której wynika, iż rola chemii jest widoczna w rosnącej liczbie patentów uzyskiwanych przez firmy chemiczne, co podkreśla także ich innowacyjność. W 2016 r. spółki chemiczne dokonały aż 22% wszystkich zgłoszeń patentowych.

Kongres stanowił też dobrą okazję, by przedstawiciele trzech największych spółek państwowych: PKN Orlen, Grupy Azoty oraz Grupy Lotos przedstawili założenia nowych lub zaktualizowanych strategii, które zostały przyjęte przez ich zarządy w ostatnich miesiącach.

Wojciech Jasiński, prezes PKN Orlen mówił, iż koncern w walce o jak najlepszą pozycję konkurencyjną będzie aktywnie wspierał się posiadanymi przez siebie zasobami z obszaru badań i rozwoju oraz wysokim potencjałem innowacyjnym pracowników. Jednocześnie, wskazując na wyzwania stojące przed firmą, upatrywał ich w rozwoju elektromobilności oraz rozwoju segmentu petrochemicznego, czego świadectwem budowa nowych zakładów metatezy do produkcji propylenu oraz instalacji polietylenu w Czechach.

Głos zabrał też Mateusz Bonca, wiceprezes zarządu ds. strategii i rozwoju Grupy Lotos. 

- Za nami 10 lat wielkich inwestycji i jesteśmy w punkcie, w którym musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co dalej z Lotosem? Aktualnie koncentrujemy się na stabilizacji przepływów pieniężnych, podwojeniu EBITDA z 2 mld zł do 4 mld zł, redukcji zadłużenia i kontynuowaniu rozpoczętych projektów inwestycyjnych. W latach 2019 – 2022 nasza spółka planuje natomiast dalszy rozwój w oparciu o nowy portfel projektów inwestycyjnych oraz o środki finansowe pozyskane ze zrealizowanych projektów, a także m.in. dzięki dyscyplinie kosztowej i programowi oszczędnościowemu – tłumaczył Bonca. Zdradził także, że Grupa Lotos myśli o inwestycjach w obszarze olefin, co miałoby bardzo duże znaczenie dla rodzimego przemysłu petrochemicznego.

Swoje spojrzenie dotyczące przyszłych wyzwań przedstawił również Józef Rojek, wiceprezes Grupy Azoty, odpowiedzialny m.in. za formułowanie strategii rozwojowej dla tarnowskiej spółki dominującej i całej Grupy Kapitałowej oraz nadzór nad realizacją projektów inwestycyjnych.

- Dla nas wciąż najważniejszą rzeczą jest trwający od 2013 r. proces integracji wszystkich spółek tworzących Grupę Azoty. Zbliża się on do końca, ale jeszcze mamy do wykonania pewną pracę. Integracja musi nam przynieść wymierne korzyści. W perspektywie 2020 r. będzie ona prowadzona w obszarze takich procesów, jak konsolidacja handlu, zakupów, logistyki, finansów oraz IT. Głównym celem jest poprawa efektywności zarządzania. Jeśli zaś mowa o innowacjach, to trzeba odejść od modelu, że innowacje owszem zdarzały się w Polsce, ale najczęściej korzystała z nich zagranica – stwierdził przedstawiciel Grupy Azoty.

O perspektywach rozwoju sektora chemicznego w Europie i na świecie mówiła z kolei Dorothee Arns, dyrektor Petrochemicals Europe. Niestety nie miała dobrych informacji. Branża w Europie od wielu lat znajduje się w stagnacji. Przede wszystkim stale maleje udział państw Unii Europejskiej w światowym rynku chemicznym, a w Europie nie powstają nowe instalacje petrochemiczne.

- Ostatni kraker parowy do produkcji etylenu zbudowany został ponad 20 lat temu. To wstyd. Warunki do prowadzenia biznesu pozostaną wyzwaniem dla europejskich producentów, ale mogą sobie oni z tym poradzić bazując na umiejętnościach, których nie posiadają ich konkurenci z innych regionów świata. Niemniej konieczne jest zrównoważenie między celami klimatycznymi i wynikającymi z tego regulacjami prawnymi nakładanymi na przemysł a możliwością dalszego rozwoju przemysłu – zakończyła Dorothee Arns.

Wtórował jej w swoim wystąpieniu także Dennis Kredler, dyrektor ds. Unii Europejskiej i szef biura brukselskiego Dow Chemical Company. Stwierdził, iż UE jak najszybciej potrzebuje nowej strategii rozwoju swojego przemysłu. Kluczowymi elementami tej strategii winny być innowacje, cyfryzacja, gospodarka o obiegu zamkniętym, wolny handel i bardziej sprzyjające przemysłowi regulacje prawne. Tylko wtedy branża w Europie ma szansę utrzymać swoją konkurencyjność.

Sporo miejsca w trakcie toruńskiego Kongresu „Polska Chemia” poświecono zagadnieniu Industry 4.0 w przemyśle chemicznym. Ma ono związek z cyfryzacją i integracją łańcucha wartości, produktów i usług. Pojawiają się nowe cyfrowe modele biznesowe, następuje zintegrowana analiza danych, wyłaniają się cyfrowe przedsiębiorstwa. Uczestniczący w debacie na ten temat Igor Korczagin z PCC Rokita; Piotr Pietrzak – z IBM Polska; Marcelina Wojciechowska z PKN Orlen; Marek Jagieła z BASF Polska oraz Paweł Bielski z Instytutu Chemii Przemysłowej uznali rozwój Industry 4.0 za szansę w zakresie rozwoju innowacyjności w przemyśle chemicznym. Żaden z panelistów nie widział zagrożeń związanych z rozwojem tej koncepcji. A może być nią choćby marginalizowanie roli człowieka. Jako przykład inicjatyw z zakresu Industry 4.0 przedstawiciel BASF Polska podał prace prowadzone przez koncern nad stworzeniem w Niemczech jednego z największych na świecie superkomputerów do przemysłowych badań chemicznych. Urządzenie wspomagać ma digitalizację badań prowadzonych przez BASF w skali globalnej.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Czy posiadasz akcję polskich spółek giełdowych z przemysłu chemicznego?

Zobacz wyniki