Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Z jednorazowych robią wielorazowe, czyli jak wykiwać Single-Use Plastics?

2025-04-16  / Autor: Dominik Wójcicki

Choć przepisy dyrektywy Single – Use Plastics obowiązują stosunkowo od niedawna, to już teraz widać, że są omijane.

SUP

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/904 z 5 czerwca 2019 r. w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko (Single – Use Plastics) to jeden z podstawowych aktów prawnych Unii Europejskiej odnoszących się do przemysłu opakowań i tworzyw sztucznych. Ogranicza stosowanie takich produktów, jak kubki na napoje, wieczka oraz pojemniki na posiłki – jednorazowe z tworzyw sztucznych, poprzez wprowadzenie opłaty produktowej w wysokości maksymalnie 1 zł. Zakazuje również wprowadzania do obrotu niektórych produktów>Na liście objętej zakazem są:

  • sztućce (widelce, noże, łyżki, pałeczki),
  • talerze,
  • słomki,
  • mieszadełka do napojów,
  • pojemniki na żywność wykonane z polistyrenu ekspandowanego (EPS), tj. pojemniki takie, jak pudełka, z pokrywką lub bez, stosowane w celu umieszczania w nich żywności, która jest przeznaczona do bezpośredniego spożycia, na miejscu lub na wynos, jest zazwyczaj spożywana bezpośrednio z pojemnika, jest gotowa do spożycia bez dalszej obróbki takiej, jak przyrządzanie, gotowanie czy podgrzewanie,
  • pojemniki na napoje, w tym ich zakrętki i wieczka, wykonane z polistyrenu ekspandowanego (EPS),
  • kubki na napoje, w tym ich zakrętki i wieczka, wykonane z polistyrenu ekspandowanego (EPS).

Problem

Według dyrektywy SUP, produkt jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych to taki produkt, który jest w całości lub częściowo wykonany z tworzyw sztucznych i który nie został przeznaczony, zaprojektowany ani wprowadzony do obrotu tak, aby osiągnąć w ramach jego cyklu życia wielokrotne użycie przez zwrócenie go w celu powtórnego napełnienia lub ponownego użycia do tego samego celu, do którego był pierwotnie przeznaczony. Co ważne, nie przewidziano żadnego progu minimalnego dotyczącego zawartości tworzyw sztucznych w produkcie jednorazowego użytku.

Natomiast opakowanie wielokrotnego użytku to opakowanie przeznaczone, zaprojektowane i wprowadzone do obrotu tak, aby osiągnąć w ramach jednego cyklu życia wielokrotną rotację poprzez powtórne napełnienie lub ponowne użycie do tego samego celu, do którego było pierwotnie przeznaczone.

I teraz przechodzimy do kluczowego aspektu. Na rynku sukcesywnie zaczęły się pojawiać produkty, które mogą być klasyfikowane jako jednorazowego użytku, bo takimi w istocie są, ale – dla ominięcia prawa – są sprzedawane w opakowaniach z informacją o możliwości ich wielokrotnego użycia. Jest to na przykład kwestia widelców z tworzyw sztucznych pakowanych po 100 sztuk w opakowaniu, które jest opatrzone informacją o możliwości wielokrotnego użytku. W sposób oczywisty taka praktyka jest niezgodna z obowiązującymi przepisami i stanowi sprytne obejście regulacji dotyczących SUP.

Rozmawiamy z jednym z oferentów tego rodzaju wyrobów, którego bez problemu można było wyszukać w przeglądarce internetowej. Pytamy o to, z jakiego materiału wykonane są jego wyroby, czy zna postanowienia dyrektywy SUP i polskiej ustawy i czy w jego przekonaniu łamie prawo, oferując sztućce w opakowaniu zbiorczym, podpisane jako wielorazowego użytku, ale przynajmniej wizualnie niczym nie różniące się od tych typowych jednorazowych, a jeśli się różniące, to czym?

– Oczywiście, że znam prawo. Do produkcji naszych wyrobów wykorzystujemy polistyren. To, czy nasze sztućce są jednorazowe, czy wielorazowe, to nie zależy od nas. Nie my ich używamy. My rekomendujemy je jako wielorazowe, tak są oznaczone na opakowaniu i z taką intencją są przez nas wytwarzane. To, jak są używane to nie zależy od nas. Jest na nie popyt, są nie do zastąpienia w branży gastronomicznej i cateringu, wiemy że przydają się podczas spotkań przy grillu. To produkty o dobrej jakości – tłumaczy producent, który z oczywistych względów nie zgodził się na podanie danych osobowych.

Na uwagę, że to wszystko zapewne jest prawdą, ale jednak prawo jest, jakie jest, przedstawia swoje tłumaczenie.

– W mojej ocenie nie sądzę, żebym robił coś złego. Wiem, że wprowadzono ustawę antyplastikową i ona jest czymś fatalnym, bo uderza w przedsiębiorców, którym niszczy się legalny biznes, który to biznes budowali np. poprzez wzięcie kredytów na inwestycje i te kredyty muszą być spłacane. Uderza się też w konsumentów, bo te alternatywne wyroby są droższe. Mogę produkować sztućce np. z eko brzozy zamiast z tworzywa sztucznego i też to będę robił, ale to już na starcie oznacza dla mnie kolejny koszt. Nie tak powinno być stanowione prawo, że ktoś przez lata coś uczciwie produkuje, zatrudnia ludzi i płaci podatki, a potem mu się tego zakazuje – kończy producent, z którym rozmawialiśmy.

Dzwonimy także do firmy, która wprowadza na rynek sztućce z innych materiałów niż tworzywa sztuczne.

 – Nasze wyroby są przykładem podejścia „zero waste", a to oznacza, że są biodegradowalne w warunkach przemysłowych. Posiadamy odpowiednie certyfikaty, które to potwierdzają. Mamy też w ofercie wyroby z włókien drzewnych. Wpisują się one doskonale w wymogi dyrektywy SUP. Za 100 sztuk cena wynosi 15 zł. Jest drożej, bo za plastikowe zapłacić można by było już około 6 zł. No, ale taki jest rynek. Oczywiście, że zdajemy sobie sprawę, że nasza konkurencja nie zawsze gra fair. Działamy na rynku bardzo rozdrobnionym, więc spotkać można na nim różne podejścia. Zresztą taka produkcja sztućców to nie może być działalność podstawowa, dla naszej firmy też jest ona tylko uzupełnieniem. Ja mam taką filozofię w życiu, że chcę być uczciwy. Myślę jednak, że te nieuczciwe praktyki bardzo szybko znikną, bo my mamy swoich hurtowników i ci po prostu nie będą zainteresowani współpracą z kimś, kto stara się być zbyt cwany. Tacy sprzedawcy zostaną może na Allegro, ale to będzie już biznes chałupniczy. Ile to trzeba byłoby tego nasprzedawać, żeby zarobić? Kompletnie bez sensu podejście, które samo wyeliminuje z rynku takich zawodników. Pociągną może jeszcze miesiąc, dwa dłużej na tym swoim niby sprytnym patencie, potracą odbiorców i co im to da? – wyjaśnia Mariusz Kostrzewa z firmy Kosmar.

Sejm

Sprawa okazuje się jednak wcale nie taka marginalna i jednostkowa, ale stała się już przyczyną zainteresowania posłów. W Sejmie została złożona interpelacja poświęcona opisywanemu zagadnieniu.

- W odczuciu podmiotów, które są zobowiązane do stosowania zapisów ustawy, niektóre aspekty przepisów dotyczących jednorazowego użytku (SUP), które obecnie pozostają niejasne i mogą prowadzić do ich niewłaściwej interpretacji oraz omijania, wymagają wyjaśnienia i doprecyzowania, aby umożliwić przedsiębiorcom właściwą realizację zamierzeń ustawodawcy w zakresie ograniczania negatywnego wpływu produktów jednorazowego użytku na środowisko – tłumaczyła w swojej interpelacji posłanka Maja Ewa Nowak.

– Informacje jak w przytoczonym przykładzie docierają od początku tego roku do Ministerstwa Klimatu i Środowiska od przedsiębiorców zajmujących się sprzedażą hurtową lub dystrybucją produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. Z otrzymywanych dokumentów wyłania się obraz potencjalnych nadużyć w zakresie świadomego wprowadzania na rynek produktów jednorazowego użytku, takich jak pojemniki, słomki, kubki, sosjerki, sztućce, jako rozwiązań wielokrotnego użytku. Z informacji spływających do MKiŚ dowiedzieć się można, że są to wciąż te same produkty – zachowana jest dotychczasowa gramatura, technologia produkcji i wykorzystane materiały – jednak produkty pojawiają się na rynku z certyfikatami pozwalającymi na podgrzewanie czy wielokrotne mycie w zmywarce, co według nich czyni je rozwiązaniami wielokrotnego użytku. Wszystkie te działania prowadzone są najprawdopodobniej po to, by uniknąć dla danego produktu objęcia zakresem stosowania ustawy i tym samym unikać zakazu wprowadzania do obrotu, czy konieczności ograniczania stosowania i pobierania od użytkownika końcowego opłaty od sprzedanych produktów, która następnie powinna być odprowadzana do Urzędu Marszałkowskiego. Z założenia zarówno dyrektywa 2019/904 (SUP), jak i przygotowana na jej podstawie ustawa z 14 kwietnia 2023 roku o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej stanowią odpowiedź na rosnący problem zanieczyszczenia środowiska tworzywami sztucznymi. Przedstawione powyżej praktyki nie będą prowadziły do zmniejszenia wpływu odpadów tworzyw sztucznych na środowisko naturalne, a wręcz przeciwnie – obawiam się, że z czasem problem będzie stawał się coraz poważniejszy. W lutym tego roku zgłosiłam ten problem do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w Warszawie oraz Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, z prośbą o podjęcie działań w zakresie swoich kompetencji. Jako Ministerstwo stoimy na stanowisku, że działania polegające na wprowadzaniu w błąd konsumentów są nielegalne i powinno się podejmować działania, aby ograniczać ich potencjalne szkodliwe skutki – komentuje Anita Sowińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Służby

Kontaktujemy się z Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska. Zespół ds. Promocji i Komunikacji w Biurze Dyrektora Generalnego GIOŚ potwierdza, że 23 lutego 2024 r. do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wpłynęło pismo MKiŚ z 21 lutego 2024 r., dotyczące problematycznych praktyk, stosowanych przez producentów opakowań z tworzyw sztucznych w oparciu o obowiązujące przepisy ustawy z 14 kwietnia 2023 r. o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej. – GIOŚ dnia 27 lutego 2024 r. wystosował pismo do Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska oraz do marszałków województw, z prośbą o niezwłoczne podjęcie działań w zakresie posiadanych kompetencji, celem wyeliminowania niedopuszczalnych przedsięwzięć, naruszających system prawny. Ponadto do GIOŚ dnia 6 czerwca 2024  r. wpłynęło kolejne pismo MKiŚ, przekazujące następne zgłoszenie w ww. zakresie.

GIOŚ dnia 11 czerwca 2024 r. przekazał do Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska oraz do Marszałków województw kolejne pismo informujące o negatywnych konsekwencjach wynikających z nieprawidłowej interpretacji przez producentów opakowań z tworzyw sztucznych definicji „produktu jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych", co w konsekwencji prowadzi do stosowania nagannych praktyk. GIOŚ podkreślił, że nieuczciwi przedsiębiorcy dokonują certyfikacji produktów, jako produktów wielokrotnego użytku, mimo iż produkty te w rzeczywistości nie spełniają wymogów wielokrotnego użycia, np. w zakresie wskazanego w przedmiotowej ustawie braku ustanowionego i uruchomionego systemu wielokrotnego wykorzystania. Ponadto GIOŚ ponownie wskazał, że istotnym jest niezwłoczne podjęcie działań w zakresie posiadanych kompetencji, celem wyeliminowania niedopuszczalnych przedsięwzięć – to przysłane nam stanowisko Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Rozmawiając z przedstawicielami kilku Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska, reakcje były różne. W kilku przypadkach sprawa była znana i inicjatywa została podjęta. W kilku innych przyznano, że temat jest nieznany.

Zgodnie z ustawą o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej, administracyjnej karze pieniężnej podlega ten, kto wprowadza do obrotu produkty jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wymienione w załączniku nr 7 do ustawy (czyli te, o których mowa w tekście – przyp. red.) oraz wyroby wykonane z oksydegradowalnych tworzyw sztucznych. Administracyjne kary pieniężne wynoszą od 10 tys. zł do 500 tys. zł.


“Chemia i Biznes” nr 5/2024
CAŁA TREŚĆ DOSTĘPNA W "Chemia i Biznes" nr 5/2024

"Chemia i Biznes” to dwumiesięcznik biznesowo-gospodarczy, stworzony z myślą o firmach poszukujących rzetelnej, aktualnej i profesjonalnie przygotowanej informacji na temat rynku chemicznego i sektorów powiązanych.


tworzywa sztuczneSingle-Use Plasticsprzemysł opakowaniowyprawo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Średnia ocen 5/5 na podstawie 1 głosów.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Jak oceniasz obowiązek wprowadzenia sprawozdawczości ESG?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie