Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Wpływ pozostałości sulfonylomoczników na uprawę rzepaku

Data publikacji: 2015-07-23

Zahamowanie wzrostu i rozwoju rzepaku oraz deformacje podczas kwitnienia to niektóre objawy fitotoksyczności spowodowanej przez sulfonylomoczniki. Nawet minimalne dawki tej substancji aktywnej mogą powodować uszkodzenia plantacji, a w efekcie zmniejszenie plonów rzepaku lub całkowitą ich utratę. Dlatego warto przestrzegać dobrych praktyk rolniczych, które pozwolą uniknąć zagrożeń.

Herbicydy z grupy pochodnych sulfonylomoczników są najczęściej stosowane w uprawach pszenicy, kukurydzy, ziemniaków i buraków. Mimo dobroczynnego działania w wypadku zbóż, substancje te okazują się fitotoksycze dla roślin rzepaku – nawet mikro dawki mogą hamować biosyntezę aminokwasów i wyrządzać znaczące szkody w uprawach. Efektem są ograniczone wschody, nieprawidłowo wykształcone części nadziemne, a ostatecznie niższe plony lub utrata całych plantacji.

Do uszkodzeń plantacji rzepaku przez sulfonylomoczniki może dojść wielorako. Przykładowo siewki rzepaku mogą zostać uszkodzone przez pozostałości substancji użytych w przedplonie. Utrudnienia w całkowitym rozkładzie herbicydów w glebie wynikają z kilku czynników. Spowolnienie rozkładu może być efektem mniejszej aktywności mikroorganizmów związanej ze zbyt suchą glebą lub długą i mroźną zimą. Może też wynikać z małej zawartości części organicznych w glebie lub jej nieprawidłowej struktury związanej z niskim odczynem pH. Jedynym sposobem na zmniejszenie prawdopodobieństwa uszkodzenia rzepaku pozostałościami sulfonylomocznika będzie zatem w tym przypadku przestrzeganie zasad właściwego następstwa roślin w płodozmianie. Monokultura zbóż i kolejność, w której uprawa rzepaku następuje po zbożach, daje duże prawdopodobieństwo wystąpienia fitotoksyczności.

Inną przyczyną uszkodzeń są pozostałości sulfonylomocznika w opryskiwaczu. Wykonywanie wielu zabiegów w następstwie po sobie i brak dokładności przy czyszczeniu zbiornika wpływa na pozostawianie w nich resztek preparatów. Dodatkowo, fungicydy i nawozy płynne są dobrymi rozpuszczalnikami dla sulfonylomoczników, a efekty wchodzenia substancji w reakcje są widoczne w miarę rozpuszczania się ich pozostałości w zbiorniku.

Prostym sposobem na uniknięcie przedostania się sulfonylomocznika do roślin rzepaku jest dokładne, kilkukrotne mycie opryskiwacza i to niezwłocznie po wykonywanym zabiegu herbicydowym, zanim dojdzie do przyschnięcia resztek substancji na ściankach zbiornika lub dyszach.

Pierwszym sposobem na uniknięcie uszkodzeń jest skrupulatne przestrzeganie dobrych praktyk rolniczych. Innowacyjną metodą zabezpieczenia jest stosowanie odmian rzepaku odpornych na działanie sulfonylomoczników. Odmiany takie pozwalają bowiem na zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia fitotoksyczności do zera.
Dowodem na postęp w praktykach uprawy rzepaku jest technologia Clearfield, którą tworzą dwa nierozłączne elementy: nasiona hybrydowe (producentów nasion Rapool, Monsanto, Pioneer, oznaczone symbolem CL) oraz stworzony z myślą o nich herbicyd Cleravis.

Nasiona Clearfield zostały wyhodowane w sposób konwencjonalny (nie należą do GMO), są odmianami hybrydowymi, wysokoplonującymi, odpornymi na jedną z substancji zawartych w Cleravisie, a dodatkowo są niewrażliwe na pozostałości sulfonylomoczników. Przeznaczony dla nasion herbicyd Cleravis ma zdolność zwalczania szerokiego spektrum chwastów jednoliściennych (w tym samosiewów zbóż) i dwuliściennych oraz wykazuje się możliwością łączenia z innymi środkami ochrony roślin w jednym oprysku. Technologia zapewnia zatem nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale pozwala uniknąć strat związanych z fitotoksycznością.

Wrażliwość rzepaku na pozostałości preparatów opartych o sulfonylomoczniki zmusza do szczególnej dbałości o technikę uprawy i stosowanie dobrych praktyk rolniczych. Odpowiedni płodozmian i dokładne oczyszczanie opryskiwacza to podstawowe kroki, które pozwolą na uniknięcie strat w uprawie rzepaku. Warto też zadbać o dodatkowe zabezpieczenie w postaci odpowiedniego doboru odmian nasion, np. CL.


środki ochrony roślinsulfonylomocznik

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Co jest obecnie największym wyzwaniem dla polskich firm chemicznych?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie