Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

W przemyśle masterbaczy panuje optymizm

Data publikacji: 2013-10-01

Działający w Polsce producenci koncentratów barwiących z zadowoleniem oceniają aktualną sytuację rynkową w swojej branży. Z ich opinii wynika, że spowolnienie gospodarcze akurat w tym segmencie odczuwalne jest w stopniu umiarkowanym. Prawie wszystkie największe firmy postawiły w ostatnim czasie na mniejsze lub większe inwestycje. To przede wszystkim efekt stabilnie rozwijającego się nad Wisłą przemysłu tworzywowego, który w porównaniu z większością Europy notuje wzrost.

- Rynku tworzyw sztucznych w Polsce kryzys mocno nie dotknął, wyjątkiem są wyroby z tworzyw kierowane na potrzeby branży budowlanej. W takiej sytuacji firmy oferujące koncentraty barwiące i dodatki uszlachetniające nie mają powodów do narzekań. Oczywiście nie ma przyrostu konsumpcji, ale w obecnym czasie nie jest to największym zmartwieniem. Rynek masterbaczy zmienia się o tyle, że od dostawców wymagana jest lepsza obsługa klienta, podejmowanie bardziej energicznych działań marketingowych i konkurowanie nie tylko ceną, ale też innowacjami, bo one w dłuższej perspektywie również prowadzą do znacznych oszczędności i zdobycia przewagi konkurencyjnej – w taki sposób Jacek Pasturak, dyrektor firmy Tosaf Poland, ocenia obecną kondycję krajowego rynku koncentratów barwiących. – Od dawna uważnie obserwowaliśmy rozwój polskiego rynku tworzyw i uznaliśmy, że utrzymującą się tu koniunktura stanowi dla naszej firmy dużą szansę. W rezultacie rozpoczęliśmy w Polsce samodzielne funkcjonowanie – dodaje Jacek Pasturak.

W 2013 r. utworzona została spółka Tosaf Poland, której zadaniem jest intensyfikacja działań handlowych. Dotychczas wyroby firmy były wprawdzie obecne w naszym kraju, ale sprowadzano je z Izraela, gdzie mieści się centrala Tosaf, co ograniczało ich dostępność. Teraz spółka uruchomiła we Wrocławiu centrum logistyczne, co jak przyznaje jej dyrektor, jest dopiero pierwszym krokiem do jej mocnego zaistnienia w Polsce.

Obiecujący rynek krajowy
Symbolem tego, że polski rynek uważany jest za obiecujący było rozpoczęcie w marcu bieżącego roku budowy nowej fabryki przez szwajcarski koncern Clariant, czyli międzynarodowego potentata w branży.

Najpierw jednak, z początkiem roku w wyniku przeprowadzonego rebrandingu nazwa Clariant Polska zaczęła być stosowana w odniesieniu do dotychczasowej spółki Colex. Za tym krokiem poszły decyzje właścicielskie o wzniesieniu w Polsce fabryki. Będzie ona gotowa w 2014 r. Zdaniem Szwajcarów krok ten będzie stanowił istotne wypełnienie globalnej strategii firmy w odniesieniu do Europy. Koncern, za równie obiecujący co polski, uznał w kontekście koncentratów barwiących jeszcze tylko region południowo – wschodniej Azji, decydując się na inwestycję w Indonezji.

– Trudno przecenić znaczenie tej inwestycji dla rozwoju całej naszej firmy. Rynek masterbaczy, choć jest wymagający, to jednak rozwija się niezwykle dynamicznie, a nowoczesny zakład, który powstanie w Polsce pozwoli nam błyskawicznie reagować na potrzeby klientów w Europie – tłumaczy Hans Bohnen, stojący na czele biznesowej jednostki Clarianta odpowiedzialnej za masterbacze. – Europa Środkowa to bardzo perspektywiczny rynek, a Polska, jako największy kraj regionu, stanowi dla nas naturalne miejsce na inwestycje – twierdzi Patrick Jany, pełniący w koncernie funkcję Chief Financial Officer.

 

 

 

Inwestycja o wartości 38 mln zł, realizowana w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, pozwoli firmie podwoić potencjał produkcyjny, przyspieszyć proces wytwórczy, a tym samym poprawić pozycję w Europie Centralnej. Zakład pomieści nie tylko instalację do produkcji koncentratów, ale także nowe laboratoria. W ocenie pracowników polskiej części koncernu, ściślejszy związek z Clariantem zagwarantować ma możliwość skorzystania z większej bazy kolorów i praktycznie nieograniczony dostęp do laboratoriów poza granicami naszego kraju. Już teraz Clariant Polska wprowadza rocznie na rynek ponad tysiąc nowych produktów, głównie dla przemysłu opakowań do kosmetyków i żywności.

Czy przygotowywana przez Clariant inwestycja zasadniczo zmieni obraz branży w Polsce?

– Jest to ważne wydarzenie dla naszej branży. Wzrośnie siła samego Clarianta, ale pozostali rynkowi liderzy nie powinni czuć się zagrożeni – uważa Jacek Pasturak z Tosaf Poland. – Natomiast może to być trudne wyzwanie dla mniejszych dostawców, którzy konkurują głównie ceną. Dla niektórych z nich może zabraknąć miejsca na rynku i to właśnie oni najmocniej odczują rosnące zaangażowanie Clarianta nad Wisłą.

– Na pewno Clariant na tym skorzysta, ale nie przeceniałbym wagi tej inwestycji, bo korzyści z nią związane nie przyjdą natychmiast – sądzi z kolei Andrzej Fila z firmy A.Schulman. – W momencie, gdy nastąpiły zmiany w Colexie pewne grono odbiorców firmy rozstało się z nią. Dlatego, aby wrócić do czasów swojej największej świetności w naszym kraju, musi Clariant jeszcze trochę poczekać.

Branża z ufnością spogląda w przyszłość
Oceniając obecną sytuację w branży, Andrzej Fila potwierdza, że działający w kraju producenci koncentratów barwiących powinni patrzeć na przyszłość z optymizmem. Co więcej, w ostatnich miesiącach zaczęli oni przejmować sporą liczbę zamówień z innych państw, w których to produkcja masterbaczy jest dużo droższa. Pozyskanie nowych odbiorców znacząco przyczyniło się zatem do łagodzenia ewentualnych skutków spowolnienia gospodarczego.

– Ostatnie pięć miesięcy spędziłem służbowo w Hiszpanii. Tam dopiero firmy przeżywają trudności, także w gronie przetwórców tworzyw nie widać jakiegokolwiek animuszu. W kraju wszyscy producenci masterbaczy prześcigają się w obniżaniu cen. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje wśród tych oferentów, którzy swe wyroby kierowali na potrzeby branży budowlanej. Jedynie firmy lokujące swój produkt dla branży rolnej i ogrodniczej są w lepszych nastrojach, ale to przecież niewielki ułamek odbiorców masterbaczy – opowiada przedstawiciel A.Schulman.

Odnosząc się do perspektyw swojej spółki, potwierdza zadowolenie z wyników uzyskanych w ostatnim roku obrotowym. Miały być one nawet lepsze niż wskazywały na to założenia z początku tego okresu. Prognozy na 2014 r. także nie zakładają spadku obrotów.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 5/2013 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.



tworzywa sztuczneA.SchulmanClariantkoncentraty barwiącemasterbaczeTosaf Poland

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Co jest obecnie największym wyzwaniem dla polskich firm chemicznych?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie