Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

W ochronie środowiska przemysł chemiczny ma interes

2013-11-07

Troska o środowisko naturalne stała się priorytetem europejskich firm chemicznych. Szczęśliwie jednak dla siebie nauczyły się one, że ekologia stanowi nie tylko kosztowny obowiązek, ale jest szansą dalszego rozwoju. W Polsce wkład, jaki w ostatnich latach w ochronę środowiska wniosły firmy chemiczne jest trudny do przecenienia. To efekt nie tylko zaostrzającego się prawa, ale też wzrostu świadomości samych przedsiębiorstw, które jeszcze kilka dekad temu uchodziły za najbardziej obciążające środowisko.

Odwieczny spór: ekolodzy vs przemysłowcy
Przy określeniu relacji między przemysłem chemicznym i ochroną środowiska dominują dwa przeciwstawne podejścia. Przy czym obydwa wydają się być nieprawdziwe. Z ust ekologów często można usłyszeć, że przemysł chemiczny, będący częścią przemysłu ciężkiego, jest ogromnym zagrożeniem dla przyrody, natury i zdrowotnego bezpieczeństwa ludzi i tylko fakt, że jego produkty uznane zostały za nieodzowne dla dalszego funkcjonowania społeczeństwa, stanowi uzasadnienie istnienia branży. W swoich najnowszych opracowaniach ekolodzy przywołują m.in. dane Światowej Organizacji Zdrowia, z których wynikać ma, że trzy na cztery choroby trapiące obecnie ludzkość swój początek biorą ze złego stanu środowiska naturalnego degradowanego przez nieuporządkowaną aktywność przemysłową.

Z kręgów utożsamianych z działalnością produkcyjną pochodzą z kolei opinie, iż organizacje ekologiczne, a także ich postulaty i wpływy zyskiwane w gremiach tworzących prawo, obniżają potencjał przemysłowy, a w konsekwencji wzrost dobrobytu obecnych i przyszłych pokoleń. Oznaką zbyt dużego znaczenia ekologów mają być coraz to nowsze rygory środowiskowe, którym m.in. branża chemiczna musi sprostać. Bez wnikania w racje rzeczników tej opinii zauważyć trzeba, że liczba regulacji poświęconych ochronie środowiska i bezpieczeństwu, a wydanych w ostatnim ćwierćwieczu przez Unię Europejską, jest ogromna. O ile jeszcze w 1990 r. było to 307 dyrektyw, rozporządzeń i decyzji, to obecnie jest ich już ponad 2000. Największy przyrost (ponad 50%) odnotowano w odniesieniu do substancji niebezpiecznych, a następnie bezpieczeństwa, odpadów i zanieczyszczenia powietrza.

W ostatnich latach środkiem służącym zaostrzaniu wymogów środowiskowych, który najmocniej spędza sen z powiek przedstawicieli sektora chemicznego, jest polityka klimatyczna UE. Przykłady surowego prawa UE to jednak nie tylko system ETS, ale choćby i regulacje związane z rozporządzeniem REACH. W 2016 r. mija także termin wprowadzenia nowych przepisów Dyrektywy IED w sprawie emisji przemysłowych, które w bardzo znaczący sposób zmniejszą dopuszczalne wielkości emisji dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłu. To zaś będzie miało ogromne znaczenie m.in. dla elektrociepłowni. Stąd m.in. tak wiele w ostatnim czasie inwestycji w branży chemicznej w rozwój ciepłownictwa. Już teraz bowiem wiadomo, że dotrzymanie wymagań tej dyrektywy nie będzie w polskich warunkach możliwe bez sporych inwestycji proekologicznych lub też zmiany obecnie stosowanych technologii spalania w elektrociepłowniach.

Wszelkie zaś inwestycje kosztują i firmy chemiczne ponoszą wydatki. Przykładowo, jedynie w 2012 r. Grupa Azoty Police wydała na prace proekologiczne 180 mln zł. Pomimo istniejących różnic organizacje ekologiczne i podmioty przemysłowe zgadzają się w ocenie przeszłości, co ułatwia wypracowywanie stanowisk w kontekście przyszłości. Do historii przeszło już utożsamienie bogactwa państw z liczbą dymiących na jego terytorium kominów. Na dobre porzucono również pogląd o nieograniczonym rozwoju przemysłu, który nie musi liczyć się z konsekwencjami swojego działania i stanem najbliższego otoczenia. Dominować zaczęło natomiast przeświadczenie, że w branży chemicznej odpowiedzialność ekologiczna nie kończy się na etapie wytworzenia produktu, ale zaczyna znacznie wcześniej i kończy dużo później.

Zrozumienie wagi problemu bierze się choćby z faktu, że przemysł funkcjonuje w konkretnym otoczeniu społecznym. Realizowane regularnie ankiety Eurobarometru – to międzynarodowy projekt badania opinii publicznej prowadzony na zlecenie Komisji Europejskiej – pokazują, że zdaniem ok. dwóch trzecich ankietowanych, ochrona środowiska stoi na przeszkodzie w osiąganiu dobrych wyników gospodarczych i motywuje przedsiębiorstwa do innowacji. Taki sam odsetek badanych Europejczyków uważa także, że ochronie środowiska naturalnego należy przyznać pierwszeństwo przed konkurencyjnością gospodarczą.

 

Przemysł chemiczny wpływa na środowisko
Wpływu zakładów chemicznych na środowisko nie da się oczywiście pominąć. Z raportów tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska dowiadujemy się, że np. w 2010 i 2011 r. w Tarnowie, czyli mieście będącym siedzibą dużych zakładów chemicznych, wystąpiły przekroczenia stężeń dopuszczalnych zanieczyszczeń powietrza. Standardy jakości powietrza nie były dotrzymane w pyle zawieszonym PM10 i PM2,5 oraz w benzo-/a/pirenie. Dla pyłu zawieszonego PM10 w 2010 r. odnotowano 72 dni z przekroczoną normą dobową zapylenia, a w 2011 r. już 82 dni, podczas gdy dopuszczalnych w roku kalendarzowym dni może być 35. Wartości średniorocznych stężeń dwutlenku azotu, benzenu, tlenku azotu oraz stężeń metali ciężkich nie przekraczały wartości dopuszczalnych dla ochrony zdrowia ludzi.

Kiedy także kilka lat temu Państwowy Instytut Geologiczny przeprowadził na terenie ówczesnych Zakładów Azotowych Kędzierzyn badania jakości gruntów i wód, to okazało się, że na większości terenów dotrzymane są wprawdzie standardy jakości gleby i ziemi dla terenów przemysłowych, jednak w kilku miejscach występują przekroczenia dopuszczalnych wartości niektórych parametrów.

Stwierdzono wtedy konieczność rekultywacji gruntów i opracowano harmonogram rekultywacji terenów do 2030 r. na kwotę ponad 17 mln zł. Uznano także, iż wody gruntowe kwalifikowane są jako wody klasy V, co oznacza klasę złej jakości. W ostatnich tygodniach głośno było też o składowisku fosfogipsu Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych nad brzegiem Martwej Wisły w Wiślince. Pierwsze badania wskazały wzrost stężeń fosforanów w strefie przyległej do składowiska, co może świadczyć o przedostawaniu się zanieczyszczeń z terenu składowiska do rzeki. Oczywiście przemysł chemiczny zdaje sobie sprawę ze specyfiki swego działania. To w tej branży istnieje jedno z najpoważniejszych ryzyk wystąpienia awarii przemysłowej w rozumieniu przepisów Prawa ochrony środowiska.

Firmy chemiczne korzystają przecież ze środowiska naturalnego, realizują przedsięwzięcia znacząco wpływające na jego stan oraz wykorzystują instalacje, dla których wymagane jest uzyskanie tzw. pozwolenia zintegrowanego. Są wreszcie objęte obowiązkami w zakresie osiągania odpowiedniego poziomu odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych. W ramach prowadzonej działalności producenci chemiczni pobierają wody powierzchniowe i podziemne oraz zrzucają ścieki do rzek. To wszystko prawda. Ale faktem jest również to, że to one w ostatnich latach stały się pionierami w stosowaniu technologii zabezpieczających wody przed zanieczyszczeniem. Przykładowo, zrzuty ścieków po wstępnym podczyszczeniu bezpośrednio na zakładowych instalacjach, tzw. łapaczkach i neutralizatorach kierowane są do przemysłowych oczyszczalni, gdzie zostają oczyszczone do poziomu wymaganego standardami prawnymi. Mnóstwo jest przykładów także pomniejszych działań związanych z ochroną środowiska wodnego. Zakłady Chemiczne Organika – Sarzyna podjęły się niedawno budowy przepławki na jazie piętrzącym na rzece Trzebośnicy, stanowiącym dla nich ujęcie wody. Zapewni to swobodną migrację ryb w tej rzece.

Firmy chemiczne na czele walczących o poprawę środowiska
To, iż branża chemiczna obecnie najgłośniej w całym przemyśle ciężkim artykułuje przesłanie, iż bez uwzględnienia roli ekologii dalsza pomyślność wytwórcza jest niemożliwa do osiągnięcia, to nie tylko stwierdzenie goszczące na forum publicznym i rozpowszechniane przez samych zainteresowanych, ale też rzecz potwierdzana coraz większą liczbą badań naukowych. Pojęcie zrównoważonego rozwoju, którego celem jest utrzymanie równowagi między wzrostem produkcji a czystym i bezpiecznym środowiskiem, najmocniej promowane jest właśnie przez duże firmy z sektora chemicznego.

– Dzięki prowadzonej polityce proekologicznej poprzez system ochrony środowiska, którego celem jest zapewnienie skuteczności w ograniczaniu ujemnego wpływu produkcji na otoczenie, Anwil emituje do atmosfery coraz mniejszą ilość zanieczyszczeń – to konkluzja pracy naukowej „Rodzaje zanieczyszczeń wprowadzanych do powietrza atmosferycznego przez Zakłady Azotowe Anwil SA we Włocławku” powstałej na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika.

 

– Podstawowym zadaniem zarządu każdej spółki jest budowanie wartości jej aktywów. Zainteresowani tym są przede wszystkim akcjonariusze, ale również pracownicy, a w raportach opisują to analitycy. Wiarygodny dialog z otoczeniem jest więc rzeczą niezwykle ważną. W przypadku firm chemicznych jest to szczególnie ważne, bowiem chemia nie zawsze ma dobry wizerunek. Akcjonariusze nie zawsze chcą inwestować w obszar, który obarczony jest pewnymi ryzykami – tłumaczy Zenon Pokojski, wiceprezes zarządu Grupy Azoty Zakłady Azotowe Puławy. – Dbamy o to, aby zachować odpowiednie relacje wartości kapitału ekonomicznego, kapitału społecznego, kapitału ekologicznego. Wszystkie te elementy pozwalają na zbudowanie wiarygodnych relacji z interesariuszami spółki. Żaden zarząd nie może mieć satysfakcji z osiągniętego zysku, w sytuacji gdy odbywa się to kosztem jakości życia okolicznych mieszkańców – dodaje Zenon Pokojski.

Takim wyrazem świadomości ekologicznej są strategie poszczególnych firm, w których wiele miejsca poświęcono kwestiom bezpiecznej produkcji. Pionierem systemowej i zorganizowanej pracy były w krajowym przemyśle, i to nie tylko chemicznym, Zakłady Azotowe Puławy. W 1985 r. przyjęły i rozpoczęły realizację 15-letniego kompleksowego programu ochrony środowiska. Obejmował on etapową realizację inwestycji dla każdego z elementów środowiska, przyjmując za priorytetowe działania na tych obiektach i instalacjach, które stanowiły największe źródło uciążliwości środowiskowej.

Kroki naprawcze rozpoczęto od instalacji kaprolaktamu, przy której w drugiej połowie lat 80. wybudowano biologiczną oczyszczalnię ścieków. W 2009 r. w Grupie Ciech podpisano deklarację środowiskową, która jest obecnie kluczowym dokumentem systemu koordynacji działań środowiskowych w całej firmie i określa kierunek oraz sposoby realizacji działań umożliwiających zarządzanie procesami produkcyjnymi w sposób przyjazny dla środowiska. Także w Grupie Azoty przyjęto „Strategię Zrównoważonego Rozwoju Azotów Tarnów na lata 2011-2016”, w której jednym z filarów jest minimalizacja oddziaływania środowiskowego i tworzenie produktów zrównoważonych. W oparciu o dokument dla jednostki dominującej powstać mają także wytyczne dla poszczególnych spółek tworzących Grupę.

Efekty starań
Podjęte przez branżę chemiczną działania mające na celu ochronę powietrza, gleby i wody przynoszą rezultaty. W ostatnich 23 latach europejski przemysł chemiczny dokonał w zakresie emisji gazów cieplarnianych redukcji o ponad 50%.

Podobnie było w naszym kraju. Polskie zakłady chemiczne dokonały znacznych inwestycji, modernizując instalacje produkcyjne oraz sieć dystrybucyjną. Tym samym w pełni przystosowały się do wymogów europejskich. Poprawa zakresu ich oddziaływania na środowisko wiąże się z obniżeniem emisji tlenków azotu, siarki, pyłów i zrzutów ścieków. Unowocześniono także składowiska odpadów. Ponadto w dużej mierze ograniczono surowco- i energochłonność produkcji. Normą stało się realizowanie wytycznych BAT, czyli prowadzenie działalności zgodnie z wymogami tzw. najlepszych dostępnych technik. Chodzi o jak najbardziej optymalne wykorzystanie instalacji, używanej technologii, surowców, mediów, wody i energii, ilości i rodzajów wytwarzanych odpadów. Wymogi określane są w dokumentach referencyjnych, a także mogą wynikać z obowiązującego prawa.

Sama tylko Grupa Azoty Puławy w ciągu minionych 28 lat zmniejszyła zanieczyszczenia pyłowe o 94%, zanieczyszczenia ściekowe o 70%, a zanieczyszczenia gazowe o 53%. W tym samym czasie wielkość produkcji wzrosła natomiast w firmie o ponad połowę. Przykłady można mnożyć. W Anwilu emisja pyłów w 2012 r. w stosunku do 2011 r. – to dane z ostatniego Raportu Rocznego publikowanego przez włocławskiego producenta PCW – zmniejszyła się o 11%, a emisja dwutlenku węgla o blisko 3%.

W tarnowskich Azotach w latach 1994–2008, a więc jeszcze w czasie poprzedzającym giełdowy debiut i zainicjowanie przez spółkę procesu konsolidacji rodzimej chemii, udało się o 180% zmniejszyć ilości pobranej wody i o 230% ilości odprowadzonych ścieków. Ponadto firma blisko dziesięciokrotnie zredukowała ilości odprowadzanego ze ściekami ładunku ChZT, dwudziestopięciokrotnie zminimalizowała ilości odprowadzanego ściekami ładunku azotu amonowego. Nastąpił przy tym spadek emisji dwutlenku azotu o 90% i dwutlenku siarki o 140%, a także ponad czternastokrotna obniżka emisji pyłu, piętnastokrotna obniżka emisji tlenku węgla, siedmiokrotna redukcja emisji węglowodorów alifatycznych oraz dziewięciokrotna redukcja emisji amoniaku.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 5/2013 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.



ochrona środowiskaZA PuławyAzoty Tarnówprzemysł chemicznyAnwilprawo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Czy fake newsy w branży chemicznej to problem?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie