Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Synthos obawia się zamykania instalacji krakingu

2015-04-28

W ocenie władz spółki Synthos, zamykanie instalacji krakingu w Europie może mieć poważny wpływ na rynek etylenu i butadienu na naszym kontynencie.

Jak informują przedstawiciele polskiego producenta kauczuków i tworzyw styrenowych, w miarę jak producenci petrochemikaliów dostosowują swoją działalność do generowanego przez rynek popytu, import taniego etylenu lub polietylenu ze Stanów Zjednoczonych lub z Bliskiego Wschodu może zmniejszyć rentowność europejskich instalacji krakingu. To zaś w konsekwencji doprowadzić może do zamykania jednostek, które okażą się najmniej konkurencyjne.

Przechodzenie europejskich instalacji krakingu na lekkie węglowodory (etan) może również oddziaływać na rynek butadienu, którego to Synthos jest dużym konsumentem. Tylko w latach 2008 – 2012 zamknięto w Europie Zachodniej linie krakingu o mocach ok. 0,5 mln ton rocznie (2,3% potencjału wytwórczego). Także po tym okresie trend ten był kontynuowany i tak np. w 2013 r. włoski Versalis zamknął jedną z dwóch swoich linii o zdolności produkcyjnej 300 tys. ton rocznie.

Z powodu niskich marż firmy z branży petrochemicznej zdecydowały też o zmianie wsadu surowcowego instalacji produkujących etylen z frakcji benzynowych na etan. Tak postąpił koncern INEOS w Wielkiej Brytanii i Norwegii, Borealis w Szwecji oraz SABIC w Wielkiej Brytanii. Decyzje te przełożą się na obniżenie uzysku butadienu. Z drugiej jednak strony podjęto się realizacji inwestycji w zakresie ekstrakcji butadienu z dotychczas uwodornianej w Europie frakcji C4, co ma na celu zwiększenie podaży butadienu (BASF i Evonik w Antwerpii, LyondellBasell w Vesseling, OMV w Burghausen, TVK w Tiszaujvaros).

Jak przekonują władze spółki z Oświęcimia, zamknięcia europejskich krakerów i przestawienia na lekki wsad może niestety spowodować ograniczenie dostępności butadienu oraz zwiększyć koszty przesyłania tych produktów z krajów pozaeuropejskich. W konsekwencji kupowanie surowców od zakładów krakowania spoza Europy może stać się nieopłacalne, także dla Synthosu. Gdyby do tego doszło, wówczas generowane przez firmę koszty produkcji wzrosną, co negatywnie wpłynie na jej działalność, uzyskiwane wyniki, sytuację finansową i perspektywy.


Synthosprzemysł petrochemicznyetanbutadien

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Czy fake newsy w branży chemicznej to problem?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie