2015-03-13
Jedną z konsekwencji amerykańskiego bumu łupkowego jest produkcja wielkich ilości etanu. Pomimo spadku cen ropy naftowej z jakim mamy od kilku miesięcy do czynienia, amerykańscy producenci etanu gotowi są do globalnej ekspansji.
Jeszcze cztery – pięć lat temu perspektywy dla północnoamerykańskiego NGL, czyli gazu składającego się z cięższych niż metan molekuł, m.in. etanu, propanu, butanu i izobutanu były dość słabe. Sytuacja taka wynikała z kilku czynników, głównie słabych prognoz w zakresie wydobycia gazu ziemnego oraz jego prognozowanej wysokiej ceny, która to została powiązana z ceną ropy naftowej. Aktualnie jednak sytuacja jest już całkowicie inna, a wydobycie NGL w Stanach Zjednoczonych znacząco wzrosło z uwagi na rewolucję łupkową. W ocenie wielu analityków amerykańska produkcja gazu ziemnego będzie w następnej dekadzie wciąż wzrastać i napędzać dalszy wzrost w zakresie dostaw etanu. Pomimo niedawnego załamania cen ropy naftowej, nadal istnieje ogromna różnica między cenami ropy i gazu. W związku z tym producenci gazu będą nadal rozwijać produkcję gazu LPG uzyskiwanego jako produkt uboczny w początkowych fazach eksploatacji złóż gazu ziemnego oraz w procesie rafinacji ropy naftowe i etanu.
W tej chwili produkcja etanu w USA jest wystarczająca dla zaspokojenia potrzeb krajowego rynku petrochemicznego. Według szacunków analitycznej firmy Nexant, zapotrzebowanie na etan w Stanach Zjednoczonych wynosi aktualnie ok. 1 mln bbl/dziennie, podczas gdy jego podaż sięga niemal 1,5 bbl/dziennie. W 2020 r. popyt osiągnie poziom 1,4 mln bbl/dziennie, ale zwiększą się tez możliwości produkcyjne do 2,2 mln bbl/dzienie. Taka wewnętrzna nadprodukcja oznacza zaś konieczność eksportu surowca poza Amerykę. Tym bardziej, że w okresie 2014 – 2018 przybędzie w USA aż 9 mln ton zdolności produkcyjnych w zakresie etanu. Swoje instalacje produkcyjne uruchomiły już lub uruchomią w perspektywie czterech najbliższych lat następujące firmy: LyondellBasell – trzy instalacje o łącznych mocach 0,9 mln ton rocznie; Westlake (dwie instalacje o mocach 0,37 mln ton); Williams (0,27 mln ton); ChevronPhilips Chemical (1,5 mln ton); Dow Chemical (1,5 mln ton); Exxon Mobile (1,5 mln ton); Formosa Plastics (1 mln ton); Ingleside Ethylene (0,54 mln ton); Sasol (1,5 mln ton).
W planach innych firm (m.in. Shell Chemical, SABIC oraz Formosa Plastics) jest jeszcze rozwój produkcji o następnych 14 mln ton etanu rocznie, ale projekty nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone.
Większość potencjalnych amerykańskich nadwyżek związanych z produkcją etanu pochodzi z północno – wschodniej i środkowo – zachodniej części USA, co sprawia, że z powodów ekonomicznych wydobycie i transport są w tej chwili ograniczone. Jednak ma się to zmienić, gdyż podjęto już działania na rzecz budowy rurociągów NGL i terminali eksportowych, które umożliwią eksport istniejących nadwyżek.
W Europie już odbywają się znaczące ruchy w tym kierunku. INEOS, SABIC oraz Borealis dążą do budowy infrastruktury, która umożliwi im odbiór i magazynowanie amerykańskiego etanu. Przykładowo INEOS ma już zawiązane strategiczne partnerstwo w celu transportu surowców, tak by zyskać stałe zaopatrzenie w etan z USA dwóch swoich europejskich krakerów. Także pochodzący z Indii koncern Reliance Industries, budujący w swoim kraju krakery etanowe, uczestniczy w dwóch projektach joint venture operujących na amerykańskim złożu Marcellus, bogatym w złoża gazu łupkowego. Zaangażowanie w te projekty pozwolić ma na roczny import z USA do Indii 1,5 mln ton etanu. Jednocześnie Reliance zawiązał porozumienie z Samsungiem, na mocy którego powstać ma sześć olbrzymich jednostek transportowych dla ekonomicznie opłacalnego transportu etanu przez Pacyfik.
Także obecne i przyszłe różnice w cenie, jeśli chodzi o koszty działania krakeerów naftowych w Europie Zachodniej w porównaniu z krakerami działającymi w oparciu o etan importowany z USA stanowią silną zachętę dla wspierania importu etanu. Dla europejskich producentów koszt dostarczenia HDPE wyprodukowanego w oparciu o etan pochodzący z importu z USA wynosi 800 dolarów za tonę, podczas gdy dostarczenie tej samej tony powstałej w oparciu o surowiec pozyskiwany z europejskich krakerów naftowych to 1,4 tys. dolarów. W 2020 r. ma to być już 1,6 tys. dolarów za tonę, przy niezmienionej cenie tworzywa na bazie amerykańskiego surowca.
WięcejSklep
Książka: Surfaktanty i ich zastosowanie w produktach kosmetycznych
95.00 zł
Książka: Atlas Mikrobiologii Kosmetyków
94.00 zł
Książka: Zagęstniki (modyfikatory reologii) w produktach kosmetycznych
78.00 zł
“Chemia i Biznes” nr 6/2025
30.00 zł
"Kosmetyki i Detergenty" nr 4/2025
30.00 zł
Emulsje i inne formy fizykochemiczne produktów kosmetycznych. Wprowadzenie do recepturowania
108.00 zł
WięcejNajnowsze
WięcejNajpopularniejsze
WięcejPolecane
WięcejW obiektywie
Polski Kongres Klimatyczny: strategie współpracy w zielonej transformacji
Rada Programowa Polskiego Kongresu Klimatycznego, złożona z przedstawicieli administracji rządowej oraz...
Chemika Expo o wodorze
Tematem wiodącym tegorocznej konferencji Chemika Expo, organizowanej w Szczecinie przez Klaster...
HPCI idealne dla profesjonalistów
Targi HPCI Central and Eastern Europe to najważniejsze w regionie Europy Środkowo-Wschodniej wydarzenie...
Merytoryczne konferencje podczas Sepawy
Kongres SEPAWA 2025 w Berlinie skupił się na innowacjach w sektorze detergentów,...