Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Sir Jim Ratcliffe: Wielka Brytania musi postawić energię na pierwszym miejscu

2026-03-24

- W momencie, gdy świat pogrąża się w coraz większym chaosie, a na Bliskim Wschodzie trwa wojna z Iranem, Wielka Brytania musi pilnie przewartościować swoją politykę energetyczną – uważa sir Jim Ratcliffe, prezes i dyrektor generalny koncernu INEOS.

Zaledwie ponad tydzień po wybuchu konfliktu irańskiego ceny energii na Wyspach gwałtownie poszybowały w górę. Cena ropy Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, a ceny gazu więcej niż się podwoiły. Kraj dysponuje obecnie zaledwie dwoma dniami strategicznych zapasów gazu. W tak krytycznej sytuacji dalsze zwlekanie z decyzjami o bezpieczeństwie energetycznym jest niedopuszczalne.

- Nic nie jest ważniejsze dla bezpieczeństwa narodowego niż niezależność energetyczna. Bez pewnych dostaw energii w warunkach konfliktu paraliżowi ulegają szpitale, transport, przemysł oraz podstawowe potrzeby mieszkańców: ogrzewanie i oświetlenie. Zdolności obronne kraju tracą sens, gdy brakuje prądu i paliwa. Świat staje się coraz bardziej niestabilny. Trwające konflikty – od Ukrainy po Bliski Wschód – pokazują, jak szybko zakłócenia na rynkach surowcowych uderzają w Europę. W Wielkiej Brytanii i na kontynencie ceny energii eksplodowały, zabijając konkurencyjność przemysłu i pogłębiając zależność od zagranicznych dostawców -  podkreśla Ratcliffe.

Zupełnie inaczej, jego zdaniem, wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Dzięki konsekwentnej, wieloletniej polityce energetycznej niezależności Amerykanie utrzymali stabilne ceny energii mimo globalnego kryzysu. USA rozwijały jednocześnie nowe pola naftowe w Zatoce Meksykańskiej, wydobycie łupkowe oraz odnawialne źródła energii. Efekt? Gospodarka USA nie została zdruzgotana wysokimi kosztami energii.

Ratcliffe wskazuje na rażącą słabość brytyjskiego systemu: dramatycznie niskie zapasy gazu. Podczas gdy Niemcy i Francja przechowują zapasy na wiele miesięcy, Wielka Brytania ma ich zaledwie ułamek. Jeszcze poważniejszy problem to systematyczne ograniczanie własnego wydobycia. Produkcja ropy i gazu na Wyspach ma spaść z 74 milionów ton w 2022 roku do zaledwie 33 milionów ton w 2030 roku – nie dlatego, że zabrakło zasobów, lecz dlatego, że inwestycje są wypychane za granicę.

- Każda baryłka i każdy metr sześcienny gazu niewydobytego w Wielkiej Brytanii będzie musiał zostać sprowadzony z zagranicy – często z krajów o niższych standardach środowiskowych i znacznie większym ryzyku geopolitycznym. Rząd stoi przed jednoznacznym wyborem. Projekty takie jak Jackdaw i Rosebank mogą zapewnić krajowi bezpieczne, krajowe dostawy na dekady. Ich zatwierdzenie byłoby jasnym sygnałem, że Wielka Brytania traktuje bezpieczeństwo energetyczne poważnie. Podobnie otwarcie nowych licencji poszukiwawczych na pozostałe zasoby Morza Północnego stało się dziś sprawą bezpieczeństwa narodowego. Odmowa oznaczałaby, że kraj świadomie wybiera zależność od importu zamiast rozwoju własnych zasobów – decyzję w obecnych czasach wręcz szokującą - ostrzega brytyjski przemysłowiec.

W zeszłym roku po raz pierwszy od lat 60. XX wieku na brytyjskim sektorze Morza Północnego nie uruchomiono ani jednego nowego odwiertu poszukiwawczego.  Tymczasem po drugiej stronie granicy morskiej Norwegia odkrywa nowe złoża i umacnia swoją pozycję energetyczną. Wielka Brytania robi dokładnie odwrotnie.

Dodatkowo firmy inwestujące na Morzu Północnym są karane ekstremalnie wysokim Energy Profits Levy – podatkiem sięgającym niemal 80%, jednym z najwyższych na świecie. W efekcie kapitał ucieka. Ratcliffe apeluje: jeżeli rządowi naprawdę zależy na bezpieczeństwie energetycznym i miejscach pracy, podatek ten należy natychmiast znieść i zastąpić stabilnym, zależnym od ceny systemu, który zachęca do inwestowania w Wielkiej Brytanii, a nie gdzie indziej.

- Cele Net Zero są słuszne, ale muszą zejść na drugi plan. Wielka Brytania powinna maksymalizować wydobycie z Morza Północnego równolegle z budową nowych elektrowni jądrowych i dodatkowymi farmami wiatrowymi. Jak pokazuje przykład Stanów Zjednoczonych – te cele nie są sprzeczne. Ideologia nie może przesłaniać zdrowego rozsądku i narażać bezpieczeństwa narodowego. Priorytetem musi być dziś bezpieczeństwo energetyczne – zarówno Wielkiej Brytanii, jak i całej Europy - uważa Jim Ratcliffe.


INEOSenergetyka

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie