Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Cefic: propozycja rewizji ETS grozi cięciem przemysłu, a nie emisji

2026-07-20

Europejska Rada Przemysłu Chemicznego (Cefic) uważa, iż propozycja Komisji Europejskiej dotycząca przeglądu unijnego systemu handlu emisjami (ETS) budzi poważne obawy w dużej części europejskiego przemysłu chemicznego. W czasie, gdy sektor zmaga się z wysokimi kosztami energii, ostrą konkurencją globalną i brakiem warunków umożliwiających dekarbonizację, nowe regulacje nie rozwiązują problemu rosnącego obciążenia kosztami CO₂ ani w krótkim, ani w średnim terminie.

Cefic przekonuje, iż pozytywne elementy, takie jak spłaszczona trajektoria redukcji emisji czy możliwość korzystania z międzynarodowych kredytów węglowych, są w praktyce niwelowane przez radykalne zaostrzenie warunków darmowych alokacji uprawnień. Komisja proponuje odebranie dotychczasowej ochrony przed ucieczką emisji (carbon leakage) i zastąpienie jej wymogami inwestycyjnymi oraz dodatkową biurokracją. Zdaniem branży, propozycja jest oderwana od realiów gospodarczych — brakuje realnego biznesplanu i podstawowych warunków do transformacji.

- Europejski przemysł traci grunt pod nogami w alarmującym tempie. Propozycja to zmarnowana szansa na stworzenie realistycznej ścieżki transformacji przemysłowej i przywrócenie zaufania do Europy jako miejsca inwestycji i produkcji. Mogła przynieść ulgę zarówno przed 2030 r., jak i po tej dacie, wzmacniając opłacalność inwestycji w niskoemisyjne rozwiązania. Zamiast tego pogłębia niepewność i zwiększa presję w momencie, gdy Europa pilnie potrzebuje zdecydowanych działań, by powstrzymać spadek konkurencyjności i zachęcić do inwestycji w transformację. Każda zmarnowana okazja utrudnia odwrócenie negatywnego trendu i zwiększa ryzyko, że inwestycje, produkcja i innowacje na dobre opuszczą Europę - komentuje Markus Kamieth, prezes Cefic.

Według Cefic, dla wielu firm chemicznych kluczowe warunki transformacji, takie jak przystępna cena energii, odpowiednia infrastruktura, skalowalne technologie i funkcjonujące rynki produktów niskoemisyjnych, wciąż nie są spełnione. Bez nich dodatkowe koszty ETS nie napędzą potrzebnych inwestycji, a jedynie pogorszą pozycję konkurencyjną europejskiego przemysłu.

Sytuacja jest szczególnie niepokojąca, ponieważ Europa już straciła 10% mocy produkcyjnych w sektorze chemicznym, co stawia pod znakiem zapytania ponad 100 tys. bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy. Intensywna globalna konkurencja uniemożliwia przerzucanie rosnących kosztów na klientów, co osłabia pozycję europejskich firm, zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw, dla których dodatkowe obciążenia mogą oznaczać walkę o przetrwanie.

- Przemysł chemiczny udowodnił dotychczas swoje zaangażowanie w redukcję emisji. W latach 1990 - 2022 udało mu się obniżyć emisje o ponad 60% przy jednoczesnym wzroście produkcji o ponad 43%. Kolejna faza dekarbonizacji wymaga jednak inwestycji rzędu dziesiątek miliardów euro w technologie niskoemisyjne przed 2030 r. Tymczasem w ostatnim roku inwestycje europejskiego przemysłu chemicznego spadły o 86%, a to wyraźny sygnał utraty konkurencyjności i spadku zaufania do Europy.

W miarę jak dyskusja przenosi się teraz do Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, Cefic apeluje do decydentów o uwzględnienie zgłaszanych zastrzeżeń. Tempo wzrostu kosztów ETS musi być dostosowane do tempa wdrażania warunków umożliwiających transformację. Skuteczna ochrona przed ucieczką emisji pozostaje niezbędna tak długo, jak koszty emisji w Europie są wyższe niż u międzynarodowych konkurentów.

Zdaniem branży pilna ulga dla przemysłu jest potrzebna znacznie wcześniej niż w 2030 r. Europa zbliża się do punktu krytycznego, w którym utrata mocy produkcyjnych, demontaż łańcuchów wartości i zaniechanie inwestycji mogą stać się nieodwracalne, co w dłuższej perspektywie zagrozi również osiągnięciu unijnych celów klimatycznych.


Ceficprzemysł chemicznyETSprawo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie