Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Powstaje ustawa o produktach kosmetycznych

2017-05-19

Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego bierze aktywny udział w pracach nad ustawa o produktach kosmetycznych. Niektóre zapisy ustawy będą wprost odpowiadały na postulaty zgłaszane przez Stowarzyszenie.

Celem, który postawiła sobie organizacja branżowa jest nadanie powstającej ustawie o produktach kosmetycznych kształtu możliwie jak najbardziej przyjaznego przedsiębiorcom. Stąd też eksperci Stowarzyszenia uczestniczą w spotkaniach organizowanych przez Ministerstwo Zdrowia, które zajmuje się projektowaniem nowego aktu prawnego.

W tej chwili debata dotycząca przyszłej ustawy koncentruje się na dwóch obszarach: tworzeniu i udostępnianiu władzom dokumentacji produktu kosmetycznego w języku polskim oraz wysokich karach administracyjnych dla przedsiębiorstw.

- Te kwestie, jako szczególnie dotkliwe budziły wątpliwości firm, w imieniu których działa Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego. Nasz niepokój budzi zarówno wysokość, jak i duża rozpiętość  kar administracyjnych. Do Ministerstwa Zdrowia zgłaszaliśmy także uwagi na temat dużej niedogodności związanej z planowanym wprowadzeniem wymogu tworzenia i udostępniania dokumentacji w języku polskim – mówi Anna Oborska, dyrektor generalny Stowarzyszenia.

Właśnie język dokumentacji produktu kosmetycznego był obszarem szczególnie ożywionej dyskusji ze stroną rządową. Po wysłuchaniu przekazanych przez Stowarzyszenie wyjaśnień i argumentacji branży, Ministerstwo Zdrowia przychyliło się do postulatów przemysłu i wprowadzenia zmian do ostatecznego projektu ustawy. Dokumentacja produktu kosmetycznego będzie mogła być sporządzana w języku polskim lub języku angielskim. Ponadto w języku angielskim może być sporządzana i udostępniana część A Raportu Bezpieczeństwa Produktu Kosmetycznego. Obowiązek udostępnienia w języku polskim dotyczył będzie wyłącznie części B Raportu Bezpieczeństwa.

- Język angielski techniczny jest w branży kosmetycznej językiem powszechnie stosowanym. Zasadnicza cześć dokumentacji, w tym szereg danych naukowych i badań laboratoryjnych, dostępna jest wyłącznie w tym języku. Proponowany początkowo przez Ministerstwo Zdrowia obowiązek sporządzania dokumentacji wyłącznie w języku polskim nakładałby na przedsiębiorstwa ogromne obciążenia finansowe, które w wielu przypadkach - szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw - przekładałyby się na znaczące podniesienie kosztów tłumaczenia dokumentacji, a tym samym osłabienie ich konkurencyjności. Dane, którymi dysponuje Stowarzyszenie wskazują, że w odniesieniu do polskich firm kosmetycznych oraz ich produktów ok. 20% każdej dokumentacji produktu kosmetycznego znajdującego się w ofercie firmy sporządzone jest w języku angielskim. Warto jednocześnie zaznaczyć, że ponad 3 tys. produktów kosmetycznych z oferty firm międzynarodowych - członków Stowarzyszenia – także posiada dokumentację wyłącznie w języku angielskim. Liczba ta z jednej strony świadczy o zakresie działalności tych firm i skali ich zaangażowania na rynku polskim, z drugiej strony natomiast pokazuje, że język angielski jako język dokumentacji produktów kosmetycznych jest praktyką powszechnie stosowaną w Europie – przekonuje Anna Oborska.

Gorącym tematem jest też kwestia wysokości kar ujętych w przekazanym do konsultacji projekcie ustawy. W ocenie Ministerstwa Zdrowia przewidziane sankcje powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Przedstawiciele Stowarzyszenia twierdzą z kolei, że przedstawione w projekcie wysokości kar są bardzo wysokie, a sięgając w wielu przypadkach sumy 100 tys. zł, znacznie odbiegają wysokością od innych obecnie stosowanych kar za naruszenia godzące w analogiczne dobra, np. żywność.

- Zdecydowana większość postulatów zgłoszonych przez Stowarzyszenie w trakcie konsultacji została jednak uwzględniona przez władze i to należy poczytać za duży sukces branży kosmetycznej – podkreśla Anna Oborska, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego, czyli jedynej w naszym kraju organizacji reprezentującej jednocześnie firmy z branży kosmetycznej, detergentowej, aerozolowej i biobójczej.


przemysł kosmetycznyprawo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie