2012-07-10
Światowe zużycie kauczuku wzrosło w 2011 r. o ok. 5% r/r. Niezwykle ciekawym wydaje się fakt, że większe niż na rynku globalnym ożywienie obserwowane było w Polsce. Analiza dwunastu miesięcy 2011 r. w branży kauczuku zaowocowała dwiema obserwacjami. Po pierwsze, w segmencie producentów panowała stagnacja. Po drugie, bardzo odważnych inwestycji dokonywali przetwórcy kauczuku, głównie producenci opon.
Miniony rok był pierwszym od dłuższego czasu, kiedy to produkcja kauczuku syntetycznego i zbiory kauczuku naturalnego przewyższyły późniejszą konsumpcję. W 2011 r. wyprodukowano 15,5 mln ton sztucznej gumy, podczas gdy przetwórcy wykorzystali 14,9 mln ton. Z upraw kauczuku naturalnego pozyskano 11,3 mln ton produktu, a zużyto 10,9 mln ton. Największy popyt zaobserwowano w Azji, w której wykorzystano prawie 60% dostępnego na świecie surowca (same tylko Chiny zużyły jedną trzecią).
Skoro podaż przewyższała popyt, to nic dziwnego, że wśród globalnych producentów gumy brakowało spektakularnych inwestycji. Wyjątki potwierdzające regułę dotyczyły natomiast rynków lokalnych, w tym polskiego.
Zapowiedzi wielkich inwestycji
Największe inwestycje w sektorze planuje niemiecki koncern Lanxess. Nie jest to zaskoczeniem, gdyż jest to największy na świecie wytwórca kauczuku, który wprowadza rocznie do obrotu ponad 1 mln ton surowca. Po pierwsze Lanxess zapowiedział najdroższą w historii przemysłu kauczukowego inwestycję. W Singapurze wybuduje największą na świecie fabrykę kauczuku polibutadienowego na katalizatorze neodymowym. Koszt jej budowy wyniesie 200 mln euro. W kompleksie będzie wytwarzane rocznie 140 tys. ton kauczuku, który znajdzie odbiorców wśród wytwórców tzw. zielonych opon. Inwestycja ma być ukończona w przeciągu trzech lat.
Lanxess zapowiedział również najbardziej innowacyjną na chwilę obecną inwestycję. Koncern pracuje nad wytworzeniem i dostarczaniem na globalny rynek kauczuku etylenowo-propylenowego (EPDM) z bioetylenu (kauczuk pochodzenia organicznego). Rozwiązanie to ma być oparte na etylenie produkowanym z trzciny cukrowej.
Z inwestycji Lanxessa, które zostały sfinalizowane w poprzednim roku, należy wspomnieć o rozbudowie potencjału wytwórczego fabryki Nd-PBR o 15 tys. t/r. (Texas, USA).
Z kolei Dow Chemical ogłosił w ub.r. rozpoczęcie studium wykonalności projektu budowy fabryki EPDM, która ma powstać w Azji i być odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na produkt ze strony przemysłu motoryzacyjnego.
Aktywnością w 2011 r. na kontynencie azjatyckim wykazywali się przede wszystkim japońscy oferenci kauczuku. Asahi Kasei Chemicals rozpoczęło budowę fabryki SSBR o zdolnościach wytwórczych na poziomie 50 tys. t/r., a Zeon Chemicals instalacji produkcyjnej wytwarzającej 35 tys. ton produktu rocznie. Także Sumitomo Chemicals zainicjował kilkanaście miesięcy temu budowę fabryki SSBR o wytwórczości 40 tys. t/r. Obiekty mają być oddane do użytku już w przyszłym roku. Wszystkie powstaną w Singapurze, który staje się państwem w największym stopniu przyciągającym producentów kauczuku. Ma na to wpływ jeden bardzo ważny czynnik. W Singapurze nie ma problemów z dostępnością surowców potrzebnych do produkcji kauczuku, m.in. styrenu, butadienu, izobutenu, pozyskiwanych z krakerów takich koncernów, jak Shell czy PCS.
Częściową choćby odpowiedzią Europy na umacnianie się azjatyckiego przemysłu kauczukowego może być otwarta w belgijskiej Antwerpii fabryka izobutenu firmy Evonik. Tym samym przedsiębiorstwo potroiło zdolności produkcyjne surowca do wytwarzania kauczuków butylowych, co z pewnością spotka się z życzliwą akceptacją producentów, którzy operują na naszym kontynencie.
Produkcja opon najważniejszą częścią przetwórstwa gumy
Skoro ponad 60% zużycia kauczuku przeznaczone jest na potrzeby produkcji opon, to sytuacja w tej branży w znaczny sposób wpływa na kształt biznesu gumowego.
Globalna produkcja opon w 2011 roku wyniosła 2,7 mld sztuk (wszystkie typy). Za liczbą tą kryje się blisko 4% wzrost w ujęciu rok do roku. Zawężając ten obszar tylko do Europy i najpopularniejszych opon do samochodów osobowych, produkcja opon wyniosła 238,3 mln sztuk. Największy udział w tym rynku miała Europa Zachodnia. W 2011 r. sprzedano w tej części kontynentu 193,3 mln sztuk opon (wzrost o 1,7% w stosunku do roku 2010). W Europie Środkowej sprzedano 30 mln sztuk opon (wzrost o 11% r/r), a w Europie Wschodniej - 14,8 mln sztuk (wzrost o 20,2% r/r).
CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 4/2012 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.
WięcejSklep
Książka: Surfaktanty i ich zastosowanie w produktach kosmetycznych
95.00 zł
Książka: Atlas Mikrobiologii Kosmetyków
94.00 zł
Książka: Zagęstniki (modyfikatory reologii) w produktach kosmetycznych
78.00 zł
“Chemia i Biznes” nr 3/2026
30.00 zł
"Kosmetyki i Detergenty" nr 2/2026
30.00 zł
Emulsje i inne formy fizykochemiczne produktów kosmetycznych. Wprowadzenie do recepturowania
108.00 zł
WięcejNajnowsze
WięcejNajpopularniejsze
WięcejPolecane
WięcejSonda
Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?
WięcejW obiektywie
Druga edycja Międzynarodowej Konferencji Przemysłu Kosmetycznego potwierdziła potrzebę spotkań branży kosmetycznej
170 osób uczestniczyło w drugiej edycji Międzynarodowej Konferencji Przemysłu Kosmetycznego....
Jubileuszowa edycja Międzynarodowej Konferencji Przemysłu Detergentowego pełna nowości i inspiracji
175 osób uczestniczyło w 15. edycji Międzynarodowej Konferencji Przemysłu Detergentowego, która...
Plastpol w Kielcach miejscem prezentacji maszynowych nowości
15 tysięcy zwiedzających z Europy, Azji i Afryki, 660 wystawców z 36 krajów, setki pracujących...
Paryż stolicą przemysłu kosmetycznego
W Paris Expo Porte de Versailles odbyły się targi in-cosmetics Global 2026 – największe na świecie...