Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Główny Inspektorat Pracy: przemysł chemiczny musi poprawiać bezpieczeństwo

2013-12-06

Dyrektor Departamentu Nadzoru i Kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy przekonuje, że branża chemiczna wciąż musi podejmować starania w kontekście poprawy bezpieczeństwa.

W ocenie Krzysztofa Kowalika, dyrektora Departamentu Nadzoru i Kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy, wskaźniki osób zatrudnionych w warunkach zagrożenia czynnikami szkodliwymi i niebezpiecznymi dla zdrowia w przemyśle chemicznym (na 1000 zatrudnionych) wskazują, że poziom bezpieczeństwa pracy w tym zakresie jest wciąż niewystarczający. Jest to szczególnie widoczne w zakładach przetwórstwa ropy naftowej, w których wskaźniki te ponad dwukrotnie są wyższe od wskaźników dla całego przemysłu. Niewiele lepszą sytuację w tym zakresie odnotowuje się – zdaniem dyrektora Kowalika - w produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych oraz wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych. Jeśli chodzi o zagrożenia substancjami chemicznymi we wspomnianych działach, to trudno z kolei mówić o poprawie poziomu bezpieczeństwa pracy, ponieważ liczba zatrudnionych w warunkach zagrożeń ujawnianych lub nowo powstałych w kolejnych latach jest na zbliżonym poziomie do liczby osób, w stosunku do których te zagrożenia zlikwidowano lub ograniczono do wartości dopuszczalnych stężeń.

- Pod względem poziomu wypadkowości, mierzonym liczbą osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy w przeliczeniu na 1000 pracujących, znacznie lepiej w stosunku do całego sektora przetwórstwa przemysłowego wygląda sytuacja w zakładach tzw. wielkiej chemii (przetwórstwo ropy naftowej oraz produkcja nawozów), niż w zakładach produkujących wyroby farmaceutyczne, z tworzyw sztucznych oraz chemikalia – przekonuje w rozmowie z „Chemia i Biznes” Krzysztof Kowalik. - Ogólnie można stwierdzić, iż poziom bezpieczeństwa pracy w zakładach szeroko rozumianego przemysłu chemicznego jest zróżnicowany ze względu na stopień automatyzacji procesów technologicznych, specyfikację wyrobów, z których duża część przerabiana jest przez pozostałe działy gospodarki, ale również ze względu na ich wielkość i możliwości zapewnienia pracownikom wymaganych przepisami bhp warunków pracy – mówi dyrektor Departamentu Nadzoru i Kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy

Z danych Eurostatu wynika, że poziom bezpieczeństwa w polskich firmach odbiega wciąż od wykazywanego w firmach zagranicznych, w tym należących do branży chemicznej. Jednocześnie inspekcje europejskie, podobnie jak polska, wskazują na ogromne problemy związane z zapewnieniem i utrzymaniem wysokich standardów bezpieczeństwa przez małe, w tym mikroprzedsiębiorstwa, które wymagają większego wsparcia i pomocy od instytucji i organizacji państwowych w zakresie dostępu do praktycznej wiedzy o sposobach dostosowania stanowisk pracy do chociażby minimalnych wymagań bhp.

Państwowa Inspekcja Pracy od kilku lat realizuje programy prewencyjne ukierunkowane na zwiększenie świadomości zagrożeń chemicznych, w tym w ramach europejskiej kampanii (2009-2011) poświęconej ocenie ryzyka zawodowego związanego z występowaniem czynników chemicznych w środowisku pracy. Ze względu na to, że w branży chemicznej, obok małych i średnich zakładów, występują wielkie, skupiające wokół siebie licznych kontraktorów i podwykonawców, PIP realizuje program prewencyjno-kontrolny adresowany do przemysłu petrochemicznego oraz zakładów produkcji nawozów azotowych. Celem podjętych wspólnie z Państwową Strażą Pożarną i Inspekcją Ochrony Środowiska działań jest doskonalenie systemowych rozwiązań w zakresie ogólnie rozumianego bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa pracy oraz zwiększenie oddziaływania tych zakładów na małe i średnie firmy, wykonujące na ich terenie prace zlecone.

- Inspektorzy pracy realizujący zadania nadzorczo-kontrolne w zakładach chemicznych podkreślają konieczność zwracania szczególnej uwagi na rzetelne przeprowadzanie oceny ryzyka zawodowego na stanowiskach pracy, w tym o charakterze obchodowym, na których pracownicy mogą być narażeni na niebezpieczne czynniki związane z wykonywaną pracą – dodaje dyrektor Krzysztof Kowalik. - Oceny ryzyka powinny uwzględniać wyniki analiz okoliczności i przyczyn zaistniałych wypadków przy pracy, a także zdarzeń potencjalnie wypadkowych oraz uwagi zgłoszone przez pracowników lub ich przedstawicieli. Oceny powinny zawierać czytelne i zrozumiałe dla wszystkich środki i metody pracy, eliminujące lub ograniczające narażenie pracowników do poziomu akceptowalnego. Niemniej ważną sprawą jest prawidłowe przygotowanie pracowników do wykonywania pracy oraz skuteczny nadzór. Uważamy, że efektywność zarządzania firmą chemiczną w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy zależy w równym stopniu od zaangażowania kadry zarządzającej i pracowników – podsumowuje dyrektor Departamentu Nadzoru i Kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy.


przemysł chemicznybhpGłówny Inspektorat Pracy

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Jak oceniasz obowiązek wprowadzenia sprawozdawczości ESG?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie