Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Globalne ceny chemikaliów rosną w najszybszym tempie od prawie 20 lat

2026-03-19

Europa stoi przed groźbą niedoborów importu chemikaliów w drugim kwartale tego roku. Ceny podstawowych chemikaliów na świecie – takich jak benzen, butadien, etylen, metanol, propylen, toluen i ksyleny – wzrosły w ostatnich dwóch tygodniach najszybciej od 2007 roku – wynika z najnowszej analizy ICIS.

Główną przyczyną jest trwająca wojna w Iranie, która doprowadziła do poważnych ograniczeń w ruchu przez Cieśninę Ormuz. Blokada szlaku uniemożliwia eksport większości chemikaliów z Bliskiego Wschodu oraz dostawy surowców (ropy naftowej, gazu ziemnego i nafty) do Azji.

Azjatycki przemysł petrochemiczny, zorientowany na eksport, jest strukturalnie deficytowy pod względem nafty – ponad 55% miesięcznego zapotrzebowania na import (ok. 4 mln ton) pokrywały dostawy z Bliskiego Wschodu, głównie z ZEA, Kataru i Kuwejtu. W ciągu kilku dni od zablokowania cieśniny firmy w Azji i na Bliskim Wschodzie zaczęły ogłaszać force majeure – do 17 marca wydano już 35 takich deklaracji.

Ponad 10 krakerów w Azji zależnych od bliskowschodniej nafty oraz powiązane instalacje downstream ograniczyły moce produkcyjne lub całkowicie wstrzymały działalność. Szacuje się, że straty w produkcji etylenu (poza Chinami) wyniosą w marcu ponad 500 tys. ton, a w kwietniu mogą sięgnąć nawet 1 mln ton.

W efekcie ceny surowców i energii gwałtownie rosną we wszystkich regionach, a producenci podnoszą ceny. Klienci downstream panicznie wykupują zapasy, obawiając się przerw w dostawach.

W Europie sytuacja jest szczególnie napięta – od kwietnia mogą zacząć brakować importów z Azji i Bliskiego Wschodu (zamówienia złożone po wybuchu konfliktu). Kanał Sueski jest praktycznie niedostępny, więc transport odbywa się wokół Przylądka Dobrej Nadziei – podróż z zachodniego wybrzeża Indii do ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) trwa ok. 37 dni.

Europa w ostatnich latach stała się silnie zależna od importu tańszych surowców z Azji i Bliskiego Wschodu – w niektórych segmentach (np. ABS, MMA, żywice epoksydowe, monomer octanu winylu, włókna poliestrowe) import pokrywa 40–50% krajowego zużycia.

- Europejscy operatorzy krakerów, pracujący od lat na niskich obciążeniach, wahają się przed zwiększeniem produkcji – gwałtowny wzrost kosztów nafty i energii zniszczył marże. Operatorzy mają wolne moce, ale potrzebują gwarancji pokrycia dodatkowych kosztów surowcowych. Nawet reaktywacja wyłączonych instalacji jest możliwa, ale wymaga trwałej poprawy popytu. Na rynku panuje chaos – producenci odmawiają realizacji wcześniejszych kontraktów po starych cenach, wprowadzają dopłaty lub limity wolumenów. Przykładowo Borealis wycofał wcześniejsze umowy i ustalił nową minimalną cenę +400 €/t dla dostaw marcowych, LyondellBasell podniósł ceny nawet dla już dostarczonych towarów - podkreśla Nel Weddle, ekspertka ICIS ds. Olefin.

Ceny spot polipropylenu Europie wzrosły w ciągu dwóch tygodni o ok. 40% we wszystkich gatunkach, polietylenu – o 30–40%. Dostępność spot jest minimalna, księgi zamówień zamykane, sprzedawane są nawet off-grade'y zalegające w magazynach od lat.

W segmencie MMA rynek szykuje się na ekstremalnie trudny kwartał – ceny spot osiągnęły najwyższy poziom od września 2024 r., a importy z Bliskiego Wschodu przestały docierać.

Podobne trendy widać w mono propylenie glikolu (MPG), olejach bazowych (wzrost o ponad 200 $/t w grupie I), oleochemikaliach, metanolu (wzrost o 27% w Europie między 27 lutego a 13 marca) czy poliamidzie (nowe oferty z Azji mocno ograniczone).

Analitycy ICIS z regionu Bliskiego Wschodu/Azji i Ameryk podkreślają, że konflikt spowodował ogromne zakłócenia w logistyce, wzrost kosztów frachtu i surowców, co przekłada się na globalny wzrost cen petrochemikaliów. W USA marże producentów poprawiają się dzięki relatywnie niższym kosztom etanu, ale długoterminowo wysokie ceny mogą osłabić popyt i zrównoważyć rynek.

- Sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna – trwałość konfliktu i blokady Cieśniny Ormuz zdecyduje o skali kryzysu w najbliższych miesiącach - przekonują analitycy ICIS.


przemysłchemicznyICIS

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Średnia ocen 5/5 na podstawie 1 głosów.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie