Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Duża różnorodność europejskiego rynku powłok

2019-07-11  / Autor: Dominik Wójcicki

Regulacje środowiskowe, gospodarka o obiegu zamkniętym, konieczność tworzenia nowych produktów to trendy, którymi żyje europejska branża producentów powłok.

Rynek powłok

Powłoki są substancjami nakładanymi na podłoże w celach dekoracyjnych i/lub ochronnych lub po to, aby nadać powierzchni konkretne właściwości, np. izolujące lub przewodzące. Opierając się na technologii wykorzystywanej w produkcji powłok, można je sklasyfikować na bazujące na wodzie, na rozpuszczalnikach oraz na powłoki o wysokiej zawartości substancji stałych (dyspersyjne), powłoki proszkowe czy też powłoki opierające się na technologii utwardzania promieniami UV.

Mające miejsce w marcu br. targi European Coatings Show w Norymberdze stanowiły doskonałą okazję, by przyjrzeć się najważniejszym trendom charakteryzującym omawiany przemysł. Szacuje się, że do 2026 roku ma on przed sobą dynamikę wzrostu na poziomie 4,5% rocznie, co jest wynikiem umiarkowanie optymistycznym, chociaż istnieje szereg czynników opóźniających ten wzrost.

– Globalne otoczenie prawne i regulacyjne stanowi bardzo realne wyzwanie dla całej naszej branży i z pewnością będzie miało duży wpływ na nią w przyszłości. Kluczowym pytaniem dla wszystkich formulatorów będzie to, z jakich surowców będą mogli korzystać. Nowe europejskie rozporządzenie w sprawie biocydów jest dobrym potwierdzeniem zasadności tego pytania. Zmniejszenie poziomu MIT do maksymalnie 15 ppm, a nawet całkowite zablokowanie MIT będzie nieuchronnie wymagać zmian w procesie formulacji. Alternatywy, jak choćby połączenie z pirytionianem cynku są już przedmiotem dyskusji na rynku skandynawskim. Powrót do środków uwalniających formaldehyd również nie jest wykonalną opcją – zauważa Ludger Kueper, dyrektor w firmie Ashland.

Duże zainteresowanie ze strony branży powłokowej norymberskimi targami pokazało, że firmy tworzące ten sektor chcą jak najlepiej wykorzystać czas prosperity, ale jednocześnie znaleźć odpowiedzi na szereg wyzwań przekształcających przemysł powłokowy. Zachodzące w nim przeobrażenia odnoszą się zarówno do specyficznych wymagań produktowych, jak i generalnej kondycji sektora.

– Zapotrzebowanie na powłoki zgłaszane przez klientów zawsze jest jedną z największych sił napędowych dla kreowania innowacji. Klienci coraz częściej wymagają nieograniczonej wręcz funkcjonalności od farb i powłok. Teraz jednak to wezwanie do zrównoważonego rozwoju branży jest prawdopodobnie głównym motorem innowacji mających w niej miejsce. Zarówno producenci powłok oferują nowości wypełniające ten postulat, jak też chcą takich produktów sami odbiorcy. Wszystkim zależy na zmniejszaniu wpływu produktu na środowisko naturalne.

W PPG pracujemy aktualnie nad osiągnięciem tego celu poprzez wdrażanie innowacji procesowych i produktowych – w taki sposób David Bem, wiceprezes koncernu PPG odpowiadał na pytanie o główne czynniki stymulujące innowacje w przemyśle powłok malarskich.

Circular economy w branży powłokowej

Przywołując wątek zrównoważonego rozwoju bardzo łatwo pójść krok dalej w kierunku modelu gospodarki o obiegu zamkniętym. W tej chwili to główny temat wszelkich dyskusji prowadzonych wewnątrz przemysłu chemicznego, więc i w czasie ECS 2019 nie można było pominąć tego zagadnienia.

 

– Wkład przemysłu powłokowego w rozwój koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym jest bardzo niedoceniany. Powszechnie uważa się, że firmy produkujące powłoki mają bardzo mały ślad węglowy. To jednak może dotyczyć jedynie naszych własnych operacji, ale emisje związane z zakupionymi surowcami dla przemysłu powłok, takimi jak pigmenty, żywice i rozpuszczalniki, są już znaczące. Podobnie aplikacje dostarczane konsumentom generują bardzo duże emisje, np. z rozpuszczalników czy też z racji temperatury utwardzania. Ślad węglowy w przemyśle powłok jest zatem w wielu przypadkach większy niż w bardziej tradycyjnym przemyśle chemicznym. Tym samym ogromny wkład naszej branży może pomóc w redukcji emisji i nie należy go bynajmniej lekceważyć. Kilka lat temu tradycyjny przemysł chemiczny zrozumiał już swoją rolę w transformacji energetycznej. Przeszedł długą drogę, zaczynając od małych start-upów, które były pierwszymi zwracającymi się w stronę energii odnawialnej. Potem nastąpiło przejście na większą skalę, gdy największe firmy chemiczne zaczęły wdrażać procesy opierające się na energii odnawialnej. Przemysł powłok również będzie musiał przejść podobną drogę, nie tyle jednak pod względem wydajności energetycznej, co raczej pod względem wydajności zasobów i wykorzystania materiałów zgodnie z modelem circular economy – przyznaje André Veneman, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w koncernie AkzoNobel.

W jego ocenie potencjał wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym w przemyśle farb i powłok jest bardzo szeroki. Firmy z sektora, zaopatrując się w surowce, będą musiały połączyć siły z dostawcami, aby zauważalnie zwiększyć udział materiałów pochodzenia biologicznego i jednocześnie nauczyć się je lepiej wykorzystywać. O tym, że to już się dzieje mówił Rolf Simon z firmy Synthopol.

– Niektórzy szukali alternatyw do poliizocyjanianów, podczas gdy inni wyprodukowali poliizocyjaniany, które mają po prostu bardzo wysoką zawartość surowców odnawialnych. Chociaż to nie sprawia, że produkty stają się zdrowsze, to jednak przyczyniają się do oszczędności zasobów naturalnych. Zawartość monomeru w wielu poliizocyjanianach została obniżona znacznie do poziomu poniżej 0,1% i to bez znaczących zmian we właściwościach technologicznych nanoszonych powłok. Oznacza to, że można pracować jak zwykle, pomimo zaostrzenia wartości granicznych – twierdzi Simon.

Głos raz jeszcze zabiera Andre Veneman z AkzoNobel: – Powinniśmy zaoferować naszym klientom technologie i rozwiązania, które umożliwią im ograniczenie emisji i wykorzystanie materiału, np. przy niższych temperaturach utwardzania, niskich lub zerowych zawartościach rozpuszczalników i mniejszej liczbie warstw. Przede wszystkim jednak rzecz polega na poprawie wydajności, poprawie trwałości powłoki i długotrwałej ochronie podłoża, tj. drewna lub metalu oraz produktów odbijających ciepło, zmniejszających zużycie paliwa i tarcie lub tworzących izolację. Dotyczy to również rozwiązań nieszkodliwych, a tym samym umożliwiających ponowne wykorzystanie i recykling podstawowych produktów, takich jak meble lub materiały budowlane. Powłoki powinny być czynnikiem umożliwiającym nieprzekształcanie produktów w odpady – uważa Veneman.

 

Jak twierdzi dyrektor AkzoNobel, przemysł powłokowy musi zacząć skokowo zwiększać swój udział w wykorzystaniu surowców pochodzenia biologicznego i odnawialnego. Zbyt często słyszy się bowiem, że klienci nie wzywają do tego lub produkcja z użyciem takich surowców jest droższa. Jednak nie ma dla branży powłok alternatywnej drogi, jeśli chce ona pozostać na drodze do spełnienia paryskiego porozumienia klimatycznego i celów zrównoważonego rozwoju wytyczonych przez ONZ. Tym samym musi eksperymentować z różnymi rodzajami surowców odnawialnych i opracowywać produkty, które są wolne od niebezpiecznych substancji i rozpuszczalników, przy jednoczesnym uwzględnieniu możliwości ponownego wykorzystania i recyklingu we wszystkich gałęziach przemysłu, w których te produkty służą. W kolejnych latach aspekt, o którym czytamy ma stać się wyróżniającym dla całego przemysłu powłok.

W tej chwili liczba powłok opartych na biokomponentach, czyli surowcach pochodzenia biologicznego, stale w Europie rośnie. Produkuje się ponad 1 milion ton materiałów pochodzenia biologicznego rocznie przy bardzo atrakcyjnym tempie wzrostu.

– Jako wiodąca w branży powłokowej firma jesteśmy wciąż na wczesnym etapie rozwoju takiego rynku, choć jednocześnie znajdujemy się w czołówce, jeśli chodzi o skalę takich zrównoważonych przedsięwzięć podejmowanych w naszym sektorze.

Realizujemy je z dostawcami surowców i uniwersytetami. Przykładami są powłoki z 25% udziałem materiałów pochodzących z recyklingu. Oprócz tego prowadzimy prace nad wytworzeniem sadzy ze starych opon oraz wspólne badania z holenderskimi uniwersytetami w celu opracowania żywic pochodzenia biologicznego ze skorupiaków i drewna. Paryskie porozumienie klimatyczne i gospodarka o obiegu zamkniętym są bardzo istotne dla branży, jako całości i zmuszają już naszych dostawców do odejścia od produktów opartych na paliwach kopalnych. Znajdujemy się w okresie właściwym dla przyspieszenia takiej transformacji – podsumowuje André Veneman, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w AkzoNobel.

W kierunku udoskonalania produktów

Bardzo istotne są również trendy odnoszące się do kwestii bardziej szczegółowych i sięgających samych produktów.

– Gdy mowa o trendach ważnych dla powłok poliuretanowych, to w nadchodzących latach przewidujemy dużą poprawę trwałości powłok i klejów PUR, przy mniejszym wpływie na ludzi i środowisko oraz większej rentowności w łańcuchu wartości. Przemysł będzie musiał zmierzyć się z rosnącą w skali globalnej świadomością zrównoważonego rozwoju oraz przestrzegać przepisów prawa i norm jakości w branży, takich jak redukcja emisji lotnych związków organicznych i emisji CO2, zwiększona wydajność procesów, poprawa bezpieczeństwa produktów i poprawa higieny pracy. Spodziewamy się, że rynki światowe będą w dalszym ciągu przechodzić od preparatów rozpuszczalnikowych 2K-PUR do wodnych dyspersji poliuretanowych lub systemów poliasparaginowych oraz od surowców na bazie olejów mineralnych do surowców na bazie biologicznej. Ponadto spodziewamy się też znaczących postępów w produkcji środków utwardzających do wodorozcieńczalnych powłok PU. Jest tak, gdyż powłoki i kleje wodorozcieńczalne okazały się skutecznym rozwiązaniem w zakresie redukcji emisji lotnych związków organicznych w skali globalnej.

Dlatego nadal inwestujemy w badania i rozwój, aby tworzyć przełomowe rozwiązania. Wprowadziliśmy w trakcie targów na rynek nowy dyspergowany w wodzie środek sieciujący, m.in. do powłok meblowych, który stanowi istotny krok w kierunku szybszego utwardzania i ostatecznego dopasowania wydajności procesu w systemach opartych na rozpuszczalnikach. Poza tym, wyżej wymienione trendy zostaną również uwzględnione w naszej gamie dyspergowalnych w wodzie środków sieciujących: z dalszą redukcją zawartości monomerycznych diizocyjanianów i wykorzystaniem bloków budulcowych opartych na surowcach odnawialnych – zapowiadał Christoph Irle, wiceprezes ds. powłok, klejów, wyrobów specjalistycznych i rozwoju aplikacji w regionie EMEA w firmie Covestro.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 3/2019 DWUMIESIĘCZNIKA "CHEMIA I BIZNES". ZAPRASZAMY.


 


chemia budowlanapowłokiAkzoNobelAshlandPPG IndustriesCovestrogospodarka obiegu zamkniętegoSynthopol

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Czy fake newsy w branży chemicznej to problem?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie