Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Chemia gospodarcza bardzo silnym punktem polskiego przemysłu chemicznego

Data publikacji: 2018-10-11 / Autor: Krzysztof Mrówczyński

Branża chemii gospodarczej notuje w Polsce konsekwentny wzrost, nakręcany w coraz większym stopniu przez eksport krajowych fabryk należących do globalnych koncernów FMCG.

Trendy rozwojowe w światowej branży detergentów

Światowy rynek chemii gospodarczej znajduje się w bardzo dobrej formie. Jego najważniejszy segment – środków piorących – osiągnął w 2017 r. wartość blisko 140 mld dol., a optymistyczne prognozy sugerują, iż do 2025 r. ich globalna sprzedaż może przekroczyć nawet 200 mld dol. Oznacza to, że w omawianym okresie średnie tempo rozwoju oscylować będzie wokół 5% rocznie. Rozwój branży detergentów jest jednak silnie zróżnicowany, jeśli chodzi o poszczególne regiony globu. Jego motorem w najbliższych latach będzie przede wszystkim szybki wzrost dochodów ludności w krajach rozwijających się, który w połączeniu z ułatwionym dostępem do finansowania (tani kredyt) już teraz skutkuje rosnącą penetracją rynku pralek, a w konsekwencji zwiększonym zapotrzebowaniem na stosowane w nich środki piorące. W dużych aglomeracjach krajów rozwijających się pralki przestały już być dobrem rzadkim, a coraz częściej stają się codziennością również w przypadku gospodarstw domowych znajdujących się na terenach wiejskich. Do liderów wzrostu zaliczają się głównie kraje azjatyckie, w tym zwłaszcza te największe, czyli Chiny oraz Indie. Za wzrost światowego popytu na detergenty w większym stopniu odpowiadają gospodarstwa domowe – tym bardziej, że kierowane jest do nich blisko 60% sprzedaży. Pozostała część trafia do klientów przemysłowych i instytucjonalnych, których szybko rosnące zapotrzebowanie na detergenty jest pochodną utrzymującej się od dłuższego czasu korzystnej koniunktury gospodarczej na świecie.

Krajowa branża chemii gospodarczej coraz silniej zorientowana na eksport       

Globalne trendy nie pozostają bez wpływu na krajową branżę chemii gospodarczej, tym bardziej, że zalicza się ona obecnie do najbardziej proeksportowych sektorów polskiej gospodarki. Udział sprzedaży zagranicznej w łącznych przychodach reprezentujących ją firm przekracza 60%. Relacja ta znacząco wzrosła na przestrzeni ostatnich lat. Oto bowiem jeszcze w 2010 r. wynosiła niewiele ponad 30%. Eksport był w tym czasie głównym czynnikiem napędowym analizowanej branży. Obecna sytuacja wynika z rosnącej aktywności w Polsce dużych zagranicznych koncernów, które wiodą w niej zdecydowany prym, a ich lokalne fabryki pełnią rolę regionalnych centrów produkcyjnych. Ich wyposażenie nie odbiega od wysokich zachodnioeuropejskich standardów, a relatywnie niskie (choć rosnące) koszty pracy i korzystne położenie czynią z naszego kraju jedną z najlepszych lokalizacji dla przemysłu chemii gospodarczej na Starym Kontynencie.

Co ciekawe, za rosnącym uzależnieniem od eksportu nie podążają podobne trendy w zakresie importochłonności produkcji chemii gospodarczej. Oznacza to, że rozwój krajowej branży w coraz większym stopniu oparty jest na działalności lokalnych poddostawców (w 2013 r. udział importu w łącznych kosztach operacyjnych sektora przekraczał 50%, w 2016 r. wyniósł już tylko ok. 35%).

Przejawem dużej aktywności eksportowej branży chemii gospodarczej w Polsce jest rosnące od wielu lat i znaczące na skalę europejską saldo handlu zagranicznego tymi wyrobami. W minionym roku bilans eksportu i importu chemii gospodarczej był pozytywny i dał nadwyżkę w kwocie 400 mln euro, choć jeszcze w 2010 r. wynosiła ona ok. 80 mln euro. Wyższą nadwyżką eksportową w tym obszarze mogą obecnie pochwalić się zaledwie cztery kraje Unii Europejskiej (Niemcy, Belgia, Holandia oraz Włochy). Na przestrzeni obecnej dekady eksport liczony w euro rósł w średnim tempie aż o ok. 10% rocznie, podczas gdy średnioroczna dynamika importu wyniosła ok. 6%. Wprawdzie aż ok. 75% polskiego eksportu chemii gospodarczej trafia na rynek unijny, to jednak jego kierunki są dość mocno zróżnicowane.

Głównym odbiorcą chemii gospodarczej z naszego kraju są Niemcy (21% udział w ubiegłorocznym eksporcie), w dalszej kolejności zaś Wielka Brytania (11%). Do ważniejszych unijnych kierunków sprzedaży zaliczają się ponadto Francja, Węgry (oba kraje po 5%), Włochy oraz Czechy (oba kraje po 4%). Z kolei najważniejszymi kierunkami zbytu poza Unią Europejską są Rosja (5%), Turcja (4%) oraz Ukraina (3%).

 

Obecna skala eksportu chemii gospodarczej jest niebagatelna – jej łączna wartość wyniosła w ubiegłym roku blisko 5 mld zł. Należy jednak pamiętać, iż kwotę tę istotnie zawyża dość powszechne zjawisko reeksportu, będące efektem przepływów towarów pomiędzy centrami dystrybucyjnymi globalnych koncernów, zlokalizowanymi w różnych krajach Europy.

Struktura importu chemii gospodarczej w jeszcze większym stopniu, bo aż w 90%, zdominowana jest przez wyroby wyprodukowane na terenie Unii Europejskiej. Niezmiennie największą popularnością cieszą się słynące z najwyższej jakości detergenty niemieckie (29% łącznej wartości importu chemii gospodarczej w 2017 r.). Znaczne ilości artykułów chemii gospodarczej sprowadzane są ponadto z Czech (11%), krajów Beneluksu (także 11%), Włoch (7%) oraz Francji (6%).

Stabilna sytuacja finansowa branży

Obecnie w krajowej branży chemii gospodarczej działa ok. 300 przedsiębiorstw, w tym nieco ponad 50 firm o liczbie pracowników przekraczającej dziewięć osób. Ich łączne zatrudnienie wynosi ponad 10 tys. osób. Przez wiele lat charakterystyczną cechą analizowanego sektora była stabilna i relatywnie wysoka rentowność (o kilka punktów procentowych wyższa od średniej dla całego przetwórstwa przemysłowego), przy dość niskim odsetku firm nierentownych. Stosunkowo słabe – na tle danych historycznych – wskaźniki finansowe wykazał on jednak w roku ubiegłym, co wiązać należy przede wszystkim z rosnącym udziałem eksportu w sprzedaży, któremu towarzyszyła aprecjacja złotego (negatywnie wpływająca na złotowe przychody ze sprzedaży zagranicznej). Chude lata dla branży oznaczają jednak, iż osiąga ona wskaźniki rentowności na poziomie zbliżonym do średniej dla całej gospodarki (zyskowność netto na poziomie 4,6%). Reprezentujące ją firmy utrzymują przy tym zdrowe wskaźniki zadłużenia oraz płynności finansowej, a wysoka relacja nakładów do przychodów i amortyzacji plasują omawianą branżę wśród najaktywniej inwestujących gałęzi polskiego przemysłu.

Pod względem wartości produkcji detergentów i środków czyszczących Polska zajmuje wysokie szóste miejsce, ustępując wyłącznie najludniejszym krajom Wspólnoty (absolutnym potentatem w europejskiej branży są Niemcy w pojedynkę odpowiadające za ponad 30% łącznej produkcji w UE). O wysokiej specjalizacji naszego kraju w omawianej działalności świadczy przede wszystkim duży, wynoszący ok. 6% udział w unijnej produkcji chemii gospodarczej (dla porównania analogiczna relacja w przypadku całego przemysłu chemicznego wynosi jedynie ok. 3%). Jednocześnie branża chemii gospodarczej odpowiada w Polsce za ok. 10% łącznej produkcji przemysłu chemicznego i jest to zdecydowanie najwyższy wskaźnik w całej Unii Europejskiej.

Rynek środków do prania

Największy segment polskiego rynku chemii gospodarczej tworzy szeroka kategoria środków do prania, w skład której oprócz proszków, płynów, żeli i innych detergentów o właściwościach piorących wchodzą również m.in. płyny do płukania tkanin, środki do czyszczenia dywanów oraz wszelkie inne dodatki do prania.

Według szacunków Euromonitor International, wartość ubiegłorocznej sprzedaży omawianej grupy wyrobów wyniosła 2,1 mld zł, po wzroście r/r o ok. 2%. Jej bodźcem był dość silny wzrost wolumenu popytu – z nadwyżką zrekompensował on ujemny wpływ zmian średnich cen, które w ujęciu realnym zmalały aż o 4% r/r.

Ważnym czynnikiem wywierającym presję na ceny tych wyrobów, a tym samym na marże ich producentów, jest rosnący udział dyskontów w ich dystrybucji. Niezależnie od niego dominującą pozycję na omawianym rynku zajmują dwa globalne koncerny lokujące się w średnim i wyższym segmencie cenowym. Mowa tutaj o Procter&Gamble oraz Henklu, posiadających odpowiednio 30% i 25% udziału w łącznej wartości sprzedaży środków do prania. Także najniższy stopień podium zajmuje czołowy globalny gracz w postaci Reckitt Benckiser, którego udział w krajowej sprzedaży wyniósł w 2017 r. niecałe 11%. Prawdziwą siłą i ważną przewagą konkurencyjną wspomnianych firm jest zdolność szybkiego reagowania na zmieniające się trendy rynkowe poprzez wdrażanie wielu innowacji oraz działań promocyjnych.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 4/2018 DWUMIESIĘCZNIKA "CHEMIA I BIZNES". ZAPRASZAMY.


 


chemia gospodardczadetergenty

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Czy posiadasz akcję polskich spółek giełdowych z przemysłu chemicznego?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie