Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Ceny parafin jeszcze nigdy nie rosły tak szybko

2021-06-11  / Autor: Tadeusz Blofer

Rynek parafin znalazł się pod wpływem wielkiego zamieszania cenowego. Notowania surowców bardzo mocno poszybowały w górę.

W ciągu ostatnich czterech miesięcy ceny parafin europejskich wzrosły o 65% – z 945 euro do blisko 1550 euro za tonę. Pod koniec maja tego roku cena najwyższej jakości parafiny z dostawą w czerwcu zbliżyła się już do poziomu 1800 euro za tonę. W tym samym czasie cena importowanych ze wschodu parafin semirafinowanych zwiększyła się z 535 euro do ponad 1020 euro za tonę, odnotowując 90% wzrost notowań. Chociaż najwięksi optymiści liczą, że sytuacja powinna się ustabilizować w drugiej połowie roku, to jednak nikt nie próbuje nawet zgadywać, na jakim poziomie cenowym to nastąpi.

Wzrost cen surowców parafinowych przełoży się na ceny emulsji parafinowych dla przemysłu drzewnego, antyzbrylaczy do nawozów sztucznych, wosków specjalnego przeznaczenia używanych w przemyśle spożywczym i w wielu innych branżach. Zwiększą się też koszty parafinowych emulsji do betonu. Najmocniejszy i najbardziej namacalny dla zwykłego konsumenta będzie wzrost cen na rynku świec i zniczy.

Obecny wzrost cen wynika z niskiej podaży przy rosnącym popycie na rynku surowców. Jest to spowodowane postojami remontowymi przeprowadzanymi na wiosnę w wielu rafineriach na całym świecie (takimi jak choćby kilkudziesięciodniowy przestój remontowy w Gdańsku), mniejszą produkcją związaną z COVID-19 oraz zmianami na rynku surowców alternatywnych, np. mniejszą dostępnością olejów palmowych i ich pochodnych. Dodatkowo dochodzą do tego problemy z organizacją transportu morskiego spoza Europy – ograniczona dostępność kontenerów i mogących je transportować statków. To powoduje mniejszą podaż i wyższe ceny, co w konsekwencji zwiększa popyt na towary produkowane w UE.

- Nie zapominajmy o technologii. Żeby zrozumieć rynek parafinowy, trzeba zacząć od jej produkcji , która związana jest bezpośrednio z produkcją olejów bazowych grupy I. Oleje te zwane popularnie mineralnymi produkują stare rafinerie lub rafinerie, w których w ostatnich latach nie było modernizacji bloków olejowych. Część z tych zakładów, zarówno w Europie, jak i w Rosji, już została wyłączona z produkcji i zapowiada się, że pod koniec dekady będzie ich zdecydowanie mniej. Europa, podobnie jak USA, przechodzi na produkcję olejów, jako środków smarnych z baz grup II i III.  Co prawda nie następuje to tak szybko, jak przewidywano jeszcze kilkanaście lat temu, ale postęp jest nieuchronny. W związku z powyższym dostępność gaczy parafinowych na rynku jest i będzie coraz mniejsza – komentuje Leszek Stokłosa, niezależny ekspert rynku olejowego i parafinowego. 

W Polsce produkcja parafin wynosi ok. 90 tys. ton – tyle, co roku dostarcza Grupa Lotos i PKN Orlen. Import sięga 200 tys. ton, z czego prawie polowa pochodzi od wschodnich dostawców.

Nasz kraj od wielu lat zagłębiem produkcji świec i zniczy, skupiając największych producentów w Europie. Branża zużywa ok. 60% dostępnych (produkowanych i importowanych) parafin. Reszta trafia do odbiorców z różnych sektorów przemysłu, takich jak przemysł budowlany, nawozowy, kosmetyczny, motoryzacyjny, spożywczy.

Według najnowszych danych opublikowanych przez Europejski Urząd Statystyczny, wartość świec wyprodukowanych w Polsce wynosi 617 mln euro. To 41% całej europejskiej produkcji. Na eksport trafiły produkty o wartości 545 mln euro, dzięki czemu Polska jest największym eksporterem świec w UE. Co warte odnotowania, Polska jest nie tylko jednym z najważniejszych producentów świec, lecz także dostawcą surowców do ich produkcji. Ubiegły rok – czas rwania łańcuchów logistycznych w wielu branżach z powodu zawirowań wywołanych koronawirusem i globalnym ograniczeniem dostaw z Chin – pokazał, że tylko posiadanie dostawców blisko daje szansę na utrzymanie produkcji.

Szacuje się, że co roku na polskich cmentarzach spala się ok. 80 tys. ton parafin, a cały rynek parafin w naszym kraju to ok. 300 tys. ton. To zarówno olbrzymi, jak i wrażliwy na każde wahanie cen rynek. Wzrost cen nie będzie widoczny tak długo, jak w łańcuchach dostaw producentów i sieci handlowych będą wykorzystywane zgromadzone zapasy surowców i produktów gotowych.

- W postpandemicznej rzeczywistości 2021 r., wraz z odblokowywaniem amerykańsko-chińskich relacji handlowych, następuje przekierowanie strumienia dostaw chińskiej parafiny na rynek amerykański. Biorąc pod uwagę fakt, że rynek amerykański cechuje się wyższymi marżami niż rynek europejski, trzeba to uznać za naturalne działanie.  W mojej ocenie podaż parafiny się nie zwiększy, a popyt będzie stopniowo rósł, co okaże się niekorzystne dla firm parafinowych nieposiadających własnego surowca. Innymi słowy karty na rynku będzie rozdawał ten w branży, kto będzie miał własny surowiec – gacz parafinowy. W naszej części Europy już to obserwujemy, patrząc na Grupę MOL, która ma własny surowiec, szerokie możliwości jego przerobu oraz wypracowany rynek – podsumowuje Leszek Stokłosa.

Szacuje się, iż globalny popyt  na woski  wzrasta o 1,5% rocznie, podczas gdy globalny wzrost podaży wosków rośnie znacznie wolniej na poziomie 0,7% w ciągu roku. Dlatego też obserwuje się wzrost znaczenia substytutów, jakimi są np. woski pochodzenia roślinnego, zwierzęcego czy woski syntetyczne. Jednak ze względu na cenę, dostępność, uwarunkowania ekologiczne i technologiczne niejednokrotnie jest to proces bardziej skomplikowany aniżeli użycie wosków parafinowych.

Tadeusz Blofer


parafinygacze parafinowe

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności





WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)





WięcejSonda

Czy ceny energii mają wpływ na działalność Twojej firmy?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie