Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Cefic: rewizja REACH to ogromne wyzwanie

2022-07-21

Unia Europejska niebawem rozpocznie reformę swojego sztandarowego prawodawstwa dotyczącego chemikaliów, mianowicie systemu REACH, czyniąc z tego działania kluczowy moment dla przemysłu chemicznego w Europie. Przewidywane zmiany w REACH, ogłoszone w Strategii Chemicznej na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, nie tylko wpłyną na produkcję chemikaliów, ale prawdopodobnie będą miały znaczący wpływ na wszystkie łańcuchy wartości oparte na chemikaliach. Europejska Rada Przemysłu Chemicznego (Cefic) zorganizowała specjalne spotkanie poświęcone problematyce zmian w REACH, aby znaleźć odpowiedź na pytanie, jak może wyglądać skuteczna rewizja rozporządzenia REACH?

Główna teza spotkania europejskich ekspertów z przemysłu chemicznego, a także specjalistów od prawodawstwa dotyczącego chemikaliów brzmi, iż rewizja REACH wyznaczy program zarządzania chemikaliami w UE na dziesięciolecia, więc musi być zrobiona dobrze, tym bardziej, że Europejski Zielony Ład stale postępuje, a w ślad za nim wszystkie polityki, które EZŁ ustanawia. Komisja Europejska zamierza jednak utrzymać tempo zmian w rozporządzeniach REACH i CLP. Komisja wysłuchała już przedstawicieli branży chemicznej i zgodziła się z ich postulatem, że konieczne jest stworzenie ścieżki przejściowej, która umożliwi sektorowi chemicznemu przystosowanie się do nowych realiów, a jednocześnie dalszy rozwój.

„Wspieramy przejście na zieloną i zrównoważoną produkcję chemikaliów, co naszym zdaniem przyniesie korzyści nie tylko społeczeństwu europejskiemu i rynkom europejskim, ale także pomoże nam pokazać, że chemikalia produkowane w Europie są synonimem bezpiecznych i zrównoważonych produktów – skomentował podczas spotkania zorganizowanego przez Cefic Patrick Child z Komisji Europejskiej.

Z kolei Thomas Casparie, starszy wiceprezes ds. chemikaliów w koncernie Shell wyraził poparcie branży chemicznej dla celów Strategii Chemicznej na rzecz Zrównoważonego Rozwoju.

- W pełni rozumiemy pragnienie, aby działać szybko, ale ważne jest, aby prawidłowo wprowadzić REACH, ponieważ naprawdę wyznacza on program dla przemysłu na następne dziesięciolecia. W związku z tym kluczowe będzie stworzenie stabilnych ram, które dadzą przemysłowi przewidywalność w zakresie planowania inwestycji w innowacje oraz zapewnienie spójności z innymi aktami prawnymi – powiedział Thomas Casparie z koncernu Shell.

Jednym z głównych wyzwań w rewizji systemu REACH będzie pomyślna rejestracja polimerów, jednakże uzależniona od jasnych kryteriów

W przeciwieństwie do wszystkich tradycyjnych substancji chemicznych (monomerów), polimery są bowiem obecnie zwolnione z rejestracji REACH. Nadchodząca rewizja REACH prawdopodobnie to zmieni. Kluczowym pytaniem jest, jak sprawić, by rejestracja polimerów była możliwa. Według niektórych szacunków na rynku może znajdować się od 70 tys. do 400 tys. rozmaitych polimerów. Odróżnienie tych, które budzą obawy i wymagają rejestracji i dalszego zarządzania regulacyjnego od tych, które budzą niepokój, będzie miało zatem kluczowe znaczenie dla pomyślnego wdrożenia tego nowego środka politycznego.

 

Komisja Europejska przedstawiła już podejście odwołujące się do grupowania polimerów do rejestracji w oparciu o dokument „Polymers Requiring Registration”, to jest przy użyciu zestawu kryteriów wyboru polimerów, które mogą stwarzać pewne zagrożenia.

Heli Hollnagel, toksykolog w firmie Dow i członek zespołu ds. kwestii polimerów w Cefic, zgodził się z Komisją, że głównym wyzwaniem jest opracowanie dobrych kryteriów umożliwiających badanie przesiewowe polimerów o wyższym prawdopodobieństwie zagrożenia. Biorąc pod uwagę samą liczbę polimerów, powinna nastąpić zmiana sposobu myślenia od skupienia się na maksymalnym gromadzeniu danych dla wszystkich substancji na nadanie priorytetu tym, które budzą największe obawy.

Rejestracja polimerów wpłynie bez wątpienia na na dużą liczbę gałęzi przemysłu przetwórczego, które wykorzystują polimery w swoich mieszaninach chemicznych, takich jak detergenty oraz sektor produktów do czyszczenia i konserwacji. Wiele z nich dopiero po raz pierwszy stanie przed obowiązkami rejestracyjnymi.

Według Jana Robinsona, dyrektora ds. Naukowych i Regulacji, Międzynarodowego Stowarzyszenia Mydeł, Detergentów i Produktów Konserwacyjnych (AISE), ten sektor nadal pozostaje zaniepokojony, ponieważ nie wprowadzono jeszcze jasnych zasad grupowania, co uniemożliwia przygotowanie się branży. W rezultacie faktyczna liczba rejestracji i związane z nimi koszty mogą okazać się większe niż przewidywano.

Rejestracja polimerów to nie tylko dodatkowe koszty dla przemysłu, ale także ważne pytanie o metody testowania bezpieczeństwa tych substancji. Istnieje wysokie ryzyko przeprowadzania milionów zbędnych testów na zwierzętach podczas rejestracji polimerów. Aby tego uniknąć, najważniejsze jest posiadanie jasnych kryteriów rejestracji, opracowanie nowych i walidacja istniejących testów bez udziału zwierząt w celu oceny biodostępności polimeru. Społeczność zajmująca się ochroną zwierząt od dawna jest bardzo zaniepokojona wpływem potencjalnej rejestracji na testy na zwierzętach. W szczególności istnieje wysokie ryzyko stosowania zbędnych testów i testów, które nie są zwalidowane do zamierzonego celu i mogą prowadzić do wątpliwych skutków regulacyjnych.

Pewne jest, że branża chemiczna chce, aby reforma zezwoleń i ograniczeń REACH uprościła przyspieszyła podejmowanie decyzji dotyczących chemikaliów

Otto Linher, ekspert ds. REACH w Komisji Europejskiej przyznał podczas spotkania zorganizowanego przez Cefic, że procesy autoryzacji i ograniczania REACH, które zostaną zreformowane w celu poprawy sprawności, od dłuższego czasu są uznawane za jeden z głównych obszarów poprawy REACH. Ekspert wyjaśnił, że w przeszłości Komisja zbyt wolno regulowała niektóre substancje, zwłaszcza w przypadku substancji zaburzających funkcjonowanie układu hormonalnego i substancji trwałych i miała do czynienia z długimi zaległościami w składaniu wniosków o zezwolenie i ograniczenia.

- Musimy zdać sobie sprawę, że niektóre kryteria, których używaliśmy w przeszłości, doprowadziły nas do zagubienia się w szczegółach. Mam tu na myśli to, że zbytnio skupiliśmy się na ciężarze dowodu dla ostatniego szczegółu analizy i straciliśmy ogólny obraz i prawdziwe pytania leżące u podstaw tych problemów – stwierdził Otto Linher, ekspert ds. REACH w Komisji Europejskiej.

Przedstawił on cztery kroki, aby poradzić sobie z autoryzacją i ograniczeniami:

  1. Priorytetyzacja substancji do działań regulacyjnych za pomocą narzędzia PACT i listy kandydackiej. Komisja chce dodać wymóg dostarczania większej ilości informacji o zastosowaniach podczas umieszczania na liście kandydackiej, ponieważ posiadanie tych informacji na wcześniejszym etapie procesu przyspieszy działania regulacyjne. Lista kandydacka będzie wykorzystywana nie tylko jako autoryzacja pierwszego etapu, ale także do ograniczeń i innych środków regulacyjnych, w tym tych objętych dyrektywą w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP) oraz dyrektywy w sprawie emisji przemysłowych (IED).
  2. Ograniczenie używania substancji (68 ust. 1, 68 ust. 2, tytuł VII, 69 ust. 2). Zostałoby to rozszerzone na nowe klasy zagrożeń, w szczególności substancje zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego, substancje trwałe, działanie toksyczne na narządy docelowe (STOT) i czynniki uczulające na drogi oddechowe oraz niektóre zastosowania profesjonalne, aby uzyskać szybszy sposób ograniczania bez konieczności udowadniania każdego przypadku z osobna.
  3. Radzenie sobie z potrzebą dalszego użytkowania: procesy udzielania zezwoleń i odstępstw.
  4. Kryteria oceny uzasadnienia zezwoleń i odstępstw, w tym nowego odstępstwa dla podstawowych zastosowań, które ma również przyspieszyć podejmowanie decyzji (nie będzie potrzebna szczegółowa ocena w przypadku substancji, które zostaną uznane za nieistotne dla zdrowia, bezpieczeństwa lub funkcjonowania społeczeństwo).

Jak zapowiedział Steven van de Broeck, dyrektor ds. REACH i polityki chemicznej w Cefic, cele reformy REACH są jasne, ale kluczowym pytaniem jest, jak te wszystkie nowe elementy połączą się w całość? W szczególności branża wciąż stara się zobaczyć, w jaki sposób odstępstwo „niezbędne zastosowanie” faktycznie uprości i przyspieszy ten proces.

- Musimy uniknąć ryzyka wprowadzenia rozwiązań, które mogą wyglądać idealnie dla podejścia ogólnego lub zezwolenia lub ograniczenia, jeśli spojrzeć na nie osobno. Ale gdy połączy się je wszystkie razem, te rozwiązania mogą wydawać się mniej optymalne - orzekł Steven van de Broeck, dyrektor ds. REACH i polityki chemicznej w Cefic.

Osobny problem to fakt, iż tzw. dalsi użytkownicy są nadal zaniepokojeni wpływem zmiany na ich sektory.

Rewizja REACH będzie miała bowiem wpływ nie tylko na przemysł chemiczny, ale też na wszystkie sektory w łańcuchu dostaw, które polegają na chemikaliach do wytwarzania produktów końcowych. Istnieje ryzyko, że wiele substancji może po prostu zniknąć, a proponowane podejście do zarządzania chemikaliami oparte na zagrożeniach oznacza „odejście z nauki”. Przykładowo powłoki i farby zostały zidentyfikowane jako jeden z najbardziej dotkniętych sektorów przemysłu w analizie ekonomicznej wpływu strategii chemicznej na rzecz zrównoważonego rozwoju zleconej przez Cefic.

Jednocześnie też powinna istnieć większa synergia między REACH a unijnymi przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP), aby uniknąć powielania pracy.

Swoją perspektywę zaprezentował Timo Unger, przewodniczący Grupy Roboczej ds. Materiałów i Substancji Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA). Poruszył on kwestię trudności w osiągnięciu równowagi między różnymi wyzwaniami, przed którymi stoją producenci samochodów. Różne priorytety dla różnych sektorów i przyjęcie podejścia bardziej specyficznego dla łańcucha wartości może być wyjściem z tego impasu.

- Jeśli wprowadzamy produkty na rynek, jesteśmy zobowiązani do zaprojektowania tych produktów tak, aby były zrównoważone. Jednocześnie musimy zaprojektować je tak, aby były cyrkularne i nietoksyczne. I wreszcie, nasze produkty powinny być dobrej jakości i bezpieczne. Muszą być dobre pod względem ceny i designu. Niestety naprawdę mamy tu do czynienia z trudnym konfliktem, ponieważ spełnienie wszystkich tych wymiarów jednocześnie jest prawie niemożliwe – stwierdził Timo Unger, przewodniczący grupy roboczej ds. materiałów i substancji Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA)

Na zakończenie spotkania, Sylvie Lemoine, dyrektor wykonawcza ds. zarządzania produktami w Cefic, podkreśliła, że przemysł chemiczny potrzebuje tzw. ścieżki przejściowej, to jest planu, który łączy wszystkie aspekty, od regulacji po program badań i innowacji. Pomoże to w ustalaniu priorytetów i uzupełnianiu Strategii Chemicznej na rzecz Zrównoważonego Rozwoju.


CeficREACHprawoprzemysł chemiczny

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy system kaucyjny obejmujący opakowania z tworzyw sztucznych to dobry pomysł?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie