Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Budownictwo ma już 1,85 mld zł zaległości - szczyt sezonu inwestycyjnego nie gasi zatorów płatniczych w branży

2026-07-24

Budownictwo od lat należy do najbardziej zadłużonych sektorów gospodarki. Według KRD, zaległe zobowiązania firm budowlanych sięgają 1,85 mld zł, a z terminowym regulowaniem płatności problem ma ponad 45,6 tys. przedsiębiorstw. Skalę zjawiska dobrze pokazuje krajowy rekordzista zadłużenia - firma budowlana z Małopolski, która zalega innej firmie z tej samej branży niemal 18,5 mln zł. Tegoroczne ożywienie sezonowe nie przyniosło oczekiwanej poprawy, bo w branży, gdzie rozliczenia odbywają się wieloetapowo, opóźnienie jednej płatności szybko przenosi się na kolejnych uczestników inwestycji.

- Większa liczba realizowanych kontraktów nie musi oznaczać lepszej płynności, jeśli firma sama słabo egzekwuje należności od swoich kontrahentów. Jeden nieodzyskany w porę dług potrafi pociągnąć za sobą kolejne, uruchamiając efekt kuli śniegowej w całym łańcuchu podwykonawców. Problem w tym, że wiele firm budowlanych wciąż nie ma wypracowanych procedur ściągania zaległych płatności, choć rynek oferuje dziś konkretne rozwiązania, które mogłyby im w tym pomóc. Zarządzanie należnościami powinno być integralnym elementem prowadzenia inwestycji, a nie działaniem podejmowanym dopiero po przekroczeniu terminu płatności. W szczycie sezonu inwestycyjnego, gdy firmy skupione są na realizacji kontraktów, brakuje im czasu na bieżącą kontrolę płatności przy każdej prowadzonej inwestycji. Dobrze wdrożona w biznesie technologia potrafi przejąć tę rolę - prowadzić monitoring należności i działania windykacyjne w tle, bez konieczności zwiększania zatrudnienia - mówi Michał Kik, ekspert firmy On The Go.

Sprawę pogarsza tzw. przekleństwo najniższej ceny: firmy wygrywają przetargi stawkami ledwo pokrywającymi koszty, więc każde opóźnienie płatności od razu zagraża ich płynności. W praktyce przewagę zyskują firmy, które monitorują należności równolegle z postępem prac i reagują jeszcze przed pojawieniem się zatorów.


budownictwowyniki finansoweOn The Go

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie