Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

BASF coraz mocniej rozważa fuzję z Evonikiem

2026-10-29

Prezes BASF Markus Kamieth opowiedział się za połączeniem sił z koncernem Evonik. Jak przekonuje, fuzja mogłaby wzmocnić konkurencyjność niemieckiego przemysłu chemicznego, przynieść obu firmom oszczędności i pomóc w ochronie miejsc pracy. Zapewnił też, że BASF przejąłby obowiązujące porozumienia dotyczące zatrudnienia, w tym gwarancję wykluczającą przymusowe zwolnienia do 2032 roku.

Kamieth podkreślił, że ewentualna transakcja nie powinna oznaczać marginalizacji Essen ani Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie Evonik ma istotne zaplecze przemysłowe. W regionie pozostałaby siedziba co najmniej jednego członka zarządu, a także kierownictwa jednostek biznesowych i funkcyjnych. BASF chce również rozwijać tam działalność badawczo-rozwojową.

Prezes BASF odniósł się także do planowanej przez Evonik sprzedaży spółki Syneqt, zarządzającej parkami przemysłowymi. BASF dopuszcza możliwość dalszego samodzielnego prowadzenia zakładów w Marl i Wesseling. Według Kamietha planowana sprzedaż Syneqt dotyczy około 3,5 tys. miejsc pracy w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Kamieth argumentuje, że konsolidacja przemysłu chemicznego staje się nieunikniona w obliczu rosnącej konkurencji międzynarodowej. Szczególnie silną pozycję zdobywają firmy z Azji i Bliskiego Wschodu, a europejscy producenci od lat zmagają się z trudnymi warunkami rynkowymi.

- Połączenie BASF i Evonik pozwoliłoby lepiej wykorzystać uzupełniające się kompetencje obu przedsiębiorstw. Evonik specjalizuje się w chemikaliach specjalistycznych, natomiast BASF dysponuje rozbudowanym, zintegrowanym systemem produkcji, określanym jako Verbund. Umożliwia on powiązanie poszczególnych etapów produkcji i efektywne wykorzystanie surowców, infrastruktury oraz zaplecza badawczego. Dzięki temu Evonik mógłby pozyskiwać część surowców taniej i z większą niezawodnością. Dodatkowe korzyści miałyby wynikać ze wspólnych zakupów i lepszego wykorzystania infrastruktury. Większa skala działalności i silniejsza pozycja finansowa mogłyby pomóc obu firmom w konkurowaniu na globalnych rynkach - przekonuje prezes BASF.

W jego ocenie, niemieckie przedsiębiorstwa powinny samodzielnie kształtować proces konsolidacji, zamiast czekać, aż europejscy producenci stracą pozycję konkurencyjną lub staną się celem przejęć przez zagranicznych inwestorów. Połączenie BASF i Evonik stanowiłoby potencjalnie silną niemiecką odpowiedź na globalną konkurencję.

Prezes BASF zadeklarował gotowość do rozpoczęcia rozmów, zaznaczając jednocześnie, że fuzja nie będzie realizowana za wszelką cenę.

- Celem miałoby być stworzenie silniejszej, globalnie konkurencyjnej grupy chemicznej, która utrzyma miejsca pracy w Niemczech i lepiej poradzi sobie z rosnącą presją ze strony międzynarodowych rywali - podkreślił Markus Kamieth.


BASFEvonikprzemysł chemiczny

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie