Rozmowy z ...

Pierre Germain:

Silikony dają życie wielu produktom

13.12.2018
Pierre Germain

Naszym rozmówcą jest Pierre Germain, sekretarz generalny Stowarzyszenia CES – Silicones Europe, organizacji non-profit zrzeszającej wszystkich kluczowych producentów silikonów w Europie.

W jaki sposób należałoby scharakteryzować przemysł silikonowy w Europie?

Przemysł silikonowy jest dumny z licznych korzyści społecznych, płynących z użycia silikonów w wielu różnych segmentach rynku. Jesteśmy też mocno zaangażowani w nieustanne doskonalenie naszych produktów i procesów produkcyjnych.

Dane o obrotach osiągniętych przez firmy z branży, będące członkami naszej organizacji pokazują, że przemysł produkcji silikonów generuje 10 mld euro światowego PKB, przy globalnej sprzedaży wynoszącej 2,12 mln ton preparatów silikonowych. Znaczna część działalności produkcyjnej zlokalizowana jest w Europie. Całkowita sprzedaż produktów silikonowych na terenie Europy wynosi 3 mld euro i ok. 590 tys. ton. Dodatkowo, sprzedaż ta generuje wartość dodaną w wysokości 13,5 mld euro w całym łańcuchu dostaw w Europie.

W Polsce w omawianym sektorze, wraz z jego łańcuchem wartości, zatrudnionych jest ok. 90 tys. osób.

Przemysł silikonowy zapewnia nie tylko dużą liczbę miejsc pracy, ale są to miejsca pracy wysokiej jakości w sektorze zaawansowanych technologii, które przyczyniają się do dalszego rozwoju wysokorozwiniętej gospodarki europejskiej. Ponadto przemysł silikonowy inwestuje około 4% swoich obrotów w badania i rozwój, co stanowi prawie dwukrotność średnich nakładów na badania i rozwój w stosunku do PKB krajów należących do OECD.

Co aktualnie wpływa w największym stopniu na pomyślność w zakresie funkcjonowania europejskiego przemysłu silikonowego? Jakie są najbardziej istotne wyzwania stojące przed przemysłem silikonowym na naszym kontynencie?

Europejski przemysł silikonowy jest przemysłem wysoce innowacyjnym. Aby móc nadal dostarczać na rynek produkty służące rozwiązywaniu problemów technicznych, ratowaniu życia i podnoszeniu jego jakości, tak sam przemysł, jak i jego łańcuch wartości potrzebują pewności regulacyjnej, tj. stabilnych i przewidywalnych przepisów.

Musimy być w stanie planować z wyprzedzeniem, mając pewność, że kluczowe substancje wykorzystywane do produkcji silikonów nie podlegają nadmiernym lub nieuzasadnionym regulacjom.

Poza tym równie ważne dla przemysłu silikonowego są dostęp do wykwalifikowanej kadry pracowniczej oraz współpraca z łańcuchem wartości.

Europejski przemysł chemiczny znajduje się w obliczu silnej presji konkurencyjnej pochodzącej z rynku azjatyckiego i północnoamerykańskiego. Czy w odniesieniu do sektora silikonów ta sytuacja jest podobna?

Europejski przemysł silikonowy również zmaga się z presją rynków azjatyckiego i północnoamerykańskiego. Presja ta może się jeszcze wzmocnić, jeśli UE wprowadzi niczym nieuzasadnione regulacje dla cyklosiloksanów, które są kluczowymi substratami w produkcji polimerów silikonowych.

Na czym polega w takim razie istota sprawy i jakie jest stanowisko przemysłu silikonowego w odniesieniu do restrykcji związanych z użyciem D4, D5 i D6?

Oktametylocyklotetrasiloksan, dekametylocyklopentasiloksan i dodekametylocykloheksasiloksan to cyklosiloksany, należące do głównej rodziny silikonów. Jako bloki budulcowe dla całej gamy materiałów silikonowych, cyklosiloksany przekazują swoje korzystne właściwości wielu różnym rozwiązaniom technicznym i produktom stosowanym m.in. w budownictwie, elektronice, inżynierii, medycynie oraz produktach higieny osobistej. D4, D5 i D6 są używane głównie jako surowce, co oznacza, że substancje te wykorzystywane są w procesie produkcji, ale ich zawartość w wyrobach końcowych jest bardzo niska.

Przeprowadzone w Europie badania wyżej wymienionych substancji pod kątem oceny ich właściwości, takich jak trwałość, zdolność do bioakumulacji i toksyczność (tzw. substancje PBT) oraz wysoka trwałość i silne właściwości do bioakumulacji (tzw. substancje vPvB) pokazały, że zarówno oktametylocyklotetrasiloksan, jak i dekametylocyklopentasiloksan w świetle obowiązującego prawa nie spełniają kryteriów określonych w rozporządzeniu REACH regulującym kwestie stosowania chemikaliów, które identyfikowałyby je jako substancje PBT lub vPvB.

W 2015 r. Wielka Brytania wnioskowała jedynie o ograniczenie ich stosowania wyłącznie w stosunku do spłukiwanych produktów higieny osobistej, w których stężenie D4 lub D5 jest równe bądź przekracza 0,1% w stosunku do wagi gotowego produktu dla każdej z tych substancji z osobna.

Ograniczenie to zostało przyjęte w 2017 r., a jego pełne wdrożenie planowane jest do końca 2020 r.

W 2017 r. Komisja Europejska zapowiedziała swój zamiar wprowadzenia restrykcji, co do stosowania D4 i D5 w środkach higieny osobistej pozostawianych na skórze oraz w innych produktach przeznaczonych do użytku przez konsumentów lub w zastosowaniach profesjonalnych, zawierających jedną z tych substancji w stężeniu większym niż 0,1% w stosunku do wagi gotowego produktu. W 2018 r. zaproponowano objęcie tym samym ograniczeniem dodekametylocykloheksasiloksanu, a także rozszerzenie już obowiązującego ograniczenia dla produktów spłukiwanych o tę substancję.

Publikacja regulacji dotyczących ograniczenia stosowania wszystkich tych trzech siloksanów spodziewana jest w styczniu 2019 r., aczkolwiek proponowane restrykcje nie zostały jeszcze sfinalizowane ani zatwierdzone, a ich zakres może zostać zmieniony w oparciu o informacje dostarczone w odpowiedzi na spodziewane w najbliższym czasie ogłoszenie o zaproszeniu do przedstawienia dowodów bądź w toku późniejszych konsultacji społecznych.

W 2017 r. w Niemczech przeprowadzono dodatkową analizę opcji zarządzania ryzykiem dla D4 i D5, która ponownie potwierdziła, że w świetle obowiązujących przepisów substancje te nie mogą zostać zakwalifikowane jako substancje PBT bądź vPvB, gdyż nie spełniają kryteriów identyfikacyjnych dla tych substancji.

W 2018 r. w Wielkiej Brytanii podobne wnioski wyciągnięto w stosunku do D6.

Już w czerwcu 2018 r. państwa członkowskie miały zadecydować o tym, czy substancje te powinny zostać wpisane na listę tzw. substancji stanowiących bardzo duże zagrożenie.

Zarówno stowarzyszenie Silicones Europe, jak i wiele firm stosujących cyklosiloksany na dalszych etapach produkcji zgłosiło swoje obszerne uwagi do dyskusji prowadzonej w ramach konsultacji społecznych poprzedzających tę decyzję.

Zdaniem przedstawicieli przemysłu silikonowego najnowsze badania naukowe przeprowadzone zgodnie z metodologią opartą na publikowanych dowodach naukowych poddawanych recenzji innych ekspertów w tej dziedzinie jednoznacznie potwierdzają, że D4, D5 oraz D6 nie oddziałują na środowisko naturalne w taki sam sposób, jak tzw. substancje PBT lub vPvB.

Zgadza się. Siloksany różnią się znacząco od substancji opartych na węglu, stąd przy ocenie ich oddziaływania na środowisko należałoby zastosować inne parametry. Jak dotąd, oddziaływanie siloksanów na środowisko oceniane było przy użyciu metod opracowanych dla nielotnych związków opartych na węglu o zupełnie innych własnościach. Badania naukowe jednoznacznie pokazały jednak, że metodyka ta nie jest odpowiednia do oceny oddziaływania na środowisko naturalne siloksanów. Kryteria identyfikacji i klasyfikacji substancji trwałych, wykazujących zdolność do bioakumulacji i toksycznych zapisane w obowiązujących regulacjach prawnych Unii Europejskiej dotyczących stosowania chemikaliów zostały opracowane na podstawie oddziaływania na środowisko substancji chemicznych, które podlegały ocenie jako pierwsze, czyli chlorowanych związków opartych na węglu, np. pestycydów. Kombinacja podstawowych właściwości obserwowana w siloksanach nie występuje wśród związków organicznych opartych na węglu zamiast na krzemie.

Obecnie obowiązujące kryteria identyfikacji substancji PBT obejmują m.in. akumulację badanej substancji chemicznej w organizmach żywych z otaczającego środowiska, a także zwiększające się jej stężenie w miarę przemieszczania się danej substancji w łańcuchu pokarmowym. Natomiast siloksany są metabolizowane i nie kumulują się w łańcuchu pokarmowym, czego nie uwzględniają obecnie stosowane kryteria.

Fakt ten jednoznacznie potwierdza wyniki obserwacji środowiska naturalnego prowadzonych w wielu miejscach na całym świecie, które dowodzą, że D4, D5 i D6 nie oddziałują na środowisko naturalne w sposób podobny do substancji PBT lub vPvB.

W których europejskich państwach przemysł silikonowy jest najmocniejszy? Mam na myśli zarówno skalę obrotów, jak i poziom zatrudnienia czy liczbę firm funkcjonujących w sektorze?

Łączna sprzedaż finalnych produktów silikonowych w całej Europie przynosi całkowitą wartość dodaną w kwocie 13,5 mld euro. Największy udział w tworzeniu wartości dodanej przez sprzedaż produktów silikonowych, nieco poniżej 3 mld euro, przypada na Niemcy, choć istotny udział w wartości dodanej przemysłu silikonowego mają też Francja, Wielka Brytania i Włochy – po około 1 mld euro.

Do produkcji silikonów w Europie bezpośrednio zatrudnionych jest 10 tys. osób, a 1,7 mln Europejczyków jest zatrudnionych w sektorach zależnych w ramach łańcuchów dostaw.


CAŁY WYWIAD ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 5/2018 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.


 

Wyświetlono: 656

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej