Rozmowy z ...

Danuta Katryńska:

Bardzo ciekawy świat laboratoriów

11.05.2020
Danuta Katryńska

O funkcjonowaniu branży laboratoryjnej rozmawiamy z Danutą Katryńską, dyrektor firmy Danlab.

W szeroko pojętej branży laboratoryjnej pracuje Pani od wielu lat. Co w takim razie powinni wiedzieć wszyscy ci, którzy na co dzień zajmują się tematem wyposażenia laboratoriów o firmie Danlab?

Już niedługo minie 15 lat od momentu, w którym stawiałam pierwsze kroki w branży laboratoryjnej. Każdy rok pozwalał lepiej zrozumieć klienta i jego potrzeby. Obecnie branża laboratoryjna stanowi dla nas zupełnie inne wyzwanie niż to z jakim spotykałam się 10-12 lat temu. Teraz większość klientów przeniosła się do internetu i to na ten kanał skierowuje się największą uwagę, chociaż jesteśmy tradycjonalistami i wiemy, że nic nie zastąpi osobistego spotkania z klientem. Staramy się zatem nadążać za wymogami rynku, jesteśmy widoczni zarówno w internecie, jak i nasi doradcy odwiedzają klientów w ich laboratoriach, doradzają, szkolą. Każdego roku jesteśmy obecni na Międzynarodowych Targach Analityki i Technik Pomiarowych Eurolab w Warszawie, odwiedzamy imprezy targowe poza granicami naszego kraju. Pozwala nam to z jednej strony przybliżyć wszystkim zainteresowanym aktualne nowości znajdujące się w naszej ofercie, a z drugiej strony samemu zapoznać się z trendami i rozwiązaniami dostępnymi w świecie.

Wspomina Pani kwestię relacji z klientami. W takim razie z realizacji jakich konkretnych projektów jest Pani najbardziej zadowolona i powinni być zadowoleni również klienci? Gdyby wymienić zrealizowane zadania, które najbardziej podkreślają charakter Danlab, to co w pierwszej kolejności przychodzi Pani do głowy?

Jest wiele projektów, z których jestem bardzo zadowolona. Nie o wszystkich mogę powiedzieć ze względu na podpisane umowy poufności. Niektóre wspomina się z większym sentymentem, inne z mniejszym, natomiast istotę stanowią ludzie. Są osoby, które pamięta się bardzo długo i bardzo długo utrzymuje się z nimi kontakt, nawet jeśli już zakończą pracę w laboratorium.

Jedną z realizacji, o której na pewno warto szerzej opowiedzieć jest ta związana z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Radomiu. W tym przypadku współpraca przy projekcie meblowym całego budynku była niezwykle konkretna, rzeczowa, a jednocześnie niesamowicie miła. Teraz tę właśnie realizację pokazujemy jako wzorcową, jeśli chodzi o nasze zaangażowanie w obsługę klienta. Mimo upływu lat wszystkie meble w Stacji do dzisiaj sprawiają wrażenie jakby były ukończone zaledwie kilka miesięcy temu.

Bardzo cieszy nas zadowolenie klienta i to, że po takiej realizacji słyszymy dobre opinie na swój temat, na temat produktu i pracowników, którzy byli zaangażowani w to zadanie. Oczywiście czasami spotykamy się z drobnymi trudnościami podczas realizacji, ale traktujemy to jako kolejne wyzwanie. Przykładowo na jednym z uniwersytetów wyposażaliśmy całą katedrę i m.in. stawialiśmy elektrownię wiatrową, a ściśle mówiąc kilkunastometrowy wiatrak. W ostatniej chwili nie wydano nam zezwolenia na wjazd koparką na teren uniwersytetu ze względu na położony tam trawnik. Zażądano postawienia słupa przy pomocy świdrostawiacza. Na tamten moment było to dla mnie magiczne urządzenie i maszyna nie do zdobycia. Jednak wszystko się udało, a nawet jedna z instytucji udostępniła i postawiła nam taki słup nieodpłatnie. Takie historie się długo pamięta. Trzeba wierzyć w ludzi i w to, że wszystko się uda. Po tylu latach nauczyłam się, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie, na które trzeba dłużej poczekać i mocniej trzymać kciuki za ich spełnienie.

Czego w takim razie dzisiaj w największym stopniu oczekują klienci od firm zajmujących się kompleksowym wyposażeniem laboratoriów?

Dzisiaj klienci oczekują tego samego, co kilkanaście lat temu, przede wszystkim profesjonalnego doradztwa i obsługi. Oczekiwania pozostały więc takie same, natomiast zmieniły się kanały poszukiwań i dystrybucji. Zawsze starałam się, aby osoby pracujące w Danlab miały szeroką wiedzę produktową i mogły doradzać klientom, jak rozwiązać ich problem. To bowiem zawsze przydaje się w codziennej pracy. Myślę, że właśnie takie podejście jest kluczem do sukcesu firmy Danlab, a jednocześnie jest poszukiwane przez naszych partnerów.

Co z kolei w branży, w której firma działa jest najtrudniejsze? I jednocześnie, co w niej jest dla Pani osobiście najbardziej interesującego?

W branży laboratoryjnej technologia bardzo szybko się zmienia, pojawiają się nowe i lepsze wersje aparatów od tych, które już na rynku funkcjonują. Nadążanie za tymi wszystkimi nowinkami czasami bywa trudne. Staramy się dotrzymywać kroku nowościom, corocznie odwiedzając zagraniczne targi. Możliwości, jakie dają przeróżne urządzenia i aparatura laboratoryjna są fascynujące, niekiedy trudne do wyobrażenia w pierwszej chwili. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy, gdzie możemy się spotkać z urządzeniami, które na co dzień funkcjonują w laboratoriach i w jaki sposób można je wykorzystać.

Przykłady tego o czym mówię? Otóż znajdujemy takie urządzenia choćby na zapleczach ekskluzywnych restauracji. Sami zresztą takie restauracje wyposażaliśmy i współpracujemy z bardzo znanymi szefami kuchni. Zaskakujące i interesujące jest dla mnie wykorzystywanie dostarczonych aparatów i to gdzie się to odbywa, w jaki sposób i dlaczego. Momentami trudno sobie wyobrazić, że dane urządzenie nadaje się do tego akurat zastosowania. Często podejmuję dyskusję z klientami i każda z nich jest dla mnie nowym doświadczeniem i nauką.

Jak mocno zmieniły się polskie laboratoria na przestrzeni ostatnich lat? Historia Pani firmy liczy sobie już znacznie ponad dekadę, więc gdyby porównać obsługiwane przez Danlab laboratoria sprzed lat z tymi obecnymi, to w czym tkwią różnice?

Tak, jak wspominałam wcześniej, bardzo zmieniła się sama technologia. Jest coraz więcej automatyki, coraz więcej urządzeń, które zrobią coś za nas. Osoby pracujące w laboratoriach są świetnie wyedukowane, wiedzą, co chcą osiągnąć i niejednokrotnie wiedzą jak. Dawniej natomiast zdarzało się więcej zapytań o proste urządzenia laboratoryjne i tzw. drobnicę laboratoryjną. Aktualnie bardzo dużą uwagę przykłada się do skomplikowanej aparatury, która wykona większość pracy za człowieka. Coraz częściej w laboratoriach używa się sprzętu jednorazowego. Niemniej wiedzieć trzeba, że nic nigdy nie zastąpi człowieka i w każdym, nawet najbardziej zautomatyzowanym i nowoczesnym laboratorium spotkamy osoby, które będą ten dostarczony sprzęt obsługiwać. Bardzo dużą uwagę kładzie się również na ergonomię wykorzystania przestrzeni, prawidłowe zaprojektowanie miejsca pracy. Przy czym chodzi tutaj nie tylko o to, aby było to miejsce ładne, ale przede wszystkim, aby było funkcjonalne.

Już ten wątek się w Pani odpowiedziach pojawił, niemniej dopytam o szczegóły. Jeśli chodzi o sprzęt laboratoryjny i wyposażenie laboratoriów, to w jakim kierunku postępuje aktualnie rozwój tych produktów? Czym w największej mierze muszą się one dzisiaj wyróżniać?

Aparatura laboratoryjna jest coraz bardziej dokładna, niezawodna i spełnia najwyższe standardy bezpieczeństwa. Firmy ze sobą rywalizują w tworzeniu jak najlepszych urządzeń, o jak najszerszym spektrum działania. Natomiast niestety zauważa się również, że urządzenia te coraz szybciej się starzeją. W tym przypadku zatem lepsze jest wrogiem dobrego. Nie mówię tego w złym słowa znaczeniu – rozwój jest bardzo dobry, natomiast czasami nasze oczekiwania zbyt szybko się zmieniają.

Jak zdefiniować pojęcie innowacyjności w odniesieniu do laboratoriów? Z czym najmocniej utożsamiłaby Pani to hasło? Jednocześnie też, może niejako fantazjując, jak może Pani zdaniem wyglądać idealne laboratorium przyszłości?

Innowacyjność w laboratoriach na pewno należy rozumieć bardzo szeroko. Może to być jakieś innowacyjne użycie danego aparatu, jak również innowacyjna, lepsza metoda otrzymywania jakiejś substancji lub przeprowadzenia badań, które np. mogą zaoszczędzić dowolny odczynnik. Patrząc na nasze środowisko naturalne, pewnym jest, że jakakolwiek metoda, która pozwoli mniej je zanieczyszczać będzie od razu niezwykle pożądana i natychmiast zasługiwałaby na miano innowacyjnej. Innowacyjność w laboratorium jest to zatem nowa droga osiągnięcia lepszych rezultatów.

Natomiast gdy mowa o idealnych laboratoriach przyszłości to proszę sobie wyobrazić, że takie idealne laboratoria już funkcjonują w wielu polskich przedsiębiorstwach. Byłam w takich fantastycznych miejscach i naprawdę w porównaniu z laboratoriami zagranicznymi nie mamy się czego wstydzić. Przede wszystkim mamy bardzo dobrze wykwalifikowaną kadrę, mamy dostęp do najnowszych technologii i materiałów. Czy teraz, czy w przyszłości na pewno nieodzowny w takich miejscach jest człowiek i nieważne jak zaawansowaną mielibyśmy aparaturę i jak niebotyczne pieniądze wydawalibyśmy na prowadzenie badań, to jednak zawsze umysł ludzki jest najlepszym instrumentem, choć oczywiście przy akompaniamencie aparatury.

Z wcześniejszych Pani wypowiedzi wynika, że przemysł w coraz większym stopniu stawia na robotyzację, automatyzację, cyfryzację procesów produkcyjnych i ten trend jest widoczny także w laboratoriach.

Owszem, mogę tylko powtórzyć, że automatyzacja jest bardzo widoczna w laboratoriach. Coraz więcej skomplikowanych pomiarów wykonują za nas maszyny, ale podkreślę raz jeszcze, bo to wymaga głośnego wybrzmienia, nigdy nigdzie nie obejdziemy się bez człowieka. W laboratorium także. Nawet najbardziej nowoczesna maszyna wymaga przygotowania próbki i tutaj stawiamy na wykwalifikowaną kadrę. Również zauważa się, że nowoczesne laboratoria spinają wszystkie swoje aparaty i urządzenia za pomocą oprogramowania LIMS, które pozwala na kompleksową integrację urządzeń i wyników badań.


CAŁY WYWIAD ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 2/2020 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.


 

Wyświetlono: 541

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej