Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Bezpieczeństwo kosmetyków w świetle aktualnych przepisów - kluczowe obowiązki

2026-07-21  / Autor: adw. Magdalena Wojtkowiak, Senior Associate, Life Sciences, Domański Zakrzewski Palinka sp. k.; Kinga Ziółkowska, prawnik, Life Sciences, Domański Zakrzewski Palinka sp. k.

Analogicznie, w przypadku incydentu – np. zgłoszeń działań niepożądanych, alertów Safety Gate, wycofań lub sporów z dystrybutorami – to właśnie PIF stanowi podstawę oceny, czy przedsiębiorca dochował obowiązków w zakresie bezpieczeństwa produktu. Braki lub niespójności w PIF mogą przesądzać niekorzystnie o odpowiedzialności za zdarzenia związane z produktem.

Praktyka kontrolna pokazuje, że organy coraz częściej kwestionują PIF z powodów merytorycznych. Do najczęściej wskazywanych nieprawidłowości należą w szczególności:

  • brak aktualizacji PIF – mimo zmian składu, surowców, dostawców, procesu produkcyjnego lub przepisów prawa,
  • niespójność między deklarowanym składem a dokumentacją surowców, np. rozbieżność pomiędzy składem wskazanym w CPSR, specyfikacjach surowców, etykiecie i zgłoszeniu w CPNP,
  • brak wiarygodnych dowodów stosowania GMP, w tym brak aktualnych deklaracji, audytów lub certyfikatów producenta,
  • niepełna dokumentacja surowców,
  • brak lub niewystarczające testy stabilności i kompatybilności opakowania, co podważa deklarowany okres trwałości produktu.

Jeżeli dokumentacja jest niekompletna lub przestarzała, PIF nie tylko nie chroni przedsiębiorcy, lecz może stać się kluczowym dowodem braku systemowego podejścia do bezpieczeństwa produktu.

Cosmetovigilance – nadzór, który musi działać w praktyce

Cosmetovigilance, czyli system nadzoru nad bezpieczeństwem produktów kosmetycznych po ich wprowadzeniu do obrotu, wciąż bywa traktowany przez przedsiębiorców jako obowiązek drugorzędny, sprowadzany do incydentalnego reagowania na reklamacje konsumenckie. Tymczasem, zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 1223/2009, jest to kluczowy element systemu zapewnienia bezpieczeństwa produktu, bezpośrednio powiązany z odpowiedzialnością prawną producenta oraz osoby odpowiedzialnej. W praktyce cosmetovigilance obejmuje systematyczne zbieranie, ocenę i analizę informacji dotyczących działań niepożądanych, które mogą wystąpić w związku ze stosowaniem produktu kosmetycznego, zarówno w warunkach normalnych, jak i racjonalnie przewidywalnych.


\
ARTYKUŁ DOSTĘPNY W "Kosmetyki i Detergenty" nr 2/2026

"Kosmetyki i Detergenty" to kwartalnik biznesowo-informacyjny z zakresu przemysłu kosmetycznego i środków czystości.


przemysł kosmetycznykosmetykilegislacjabezpieczeństwo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie