Wiadomości - Chemia budowlana z kraju

Założyciel i prezes Grupy Selena: druga dekada XXI wieku była złotą erą gospodarki

29.01.2020
Autor: Krzysztof Domarecki
Założyciel i prezes Grupy Selena: druga dekada XXI wieku była złotą erą gospodarki

Krzysztof Domarecki, założyciel i prezes Seleny, lidera branży chemii budowlanej, ocenia ostatnie lata w światowej i polskiej gospodarce.

Nie jest łatwo dokonać obiektywnej oceny danego okresu w trakcie jego trwania lub bezpośrednio po nim. Najlepiej to robić z dystansu, aby uchwycić globalny obraz i wyeliminować lokalne fluktuacje. Jednak już teraz, patrząc na drugą dekadę XXI wieku, wydaje mi się, że zarówno za 30, 50, jak i za 100 lat ocenimy ją jako złotą erę gospodarczą.

W ciągu ostatnich 10 lat nie było wielkich międzynarodowych wojen – poza konfliktami regionalnymi – a dochód narodowy na jednego mieszkańca wzrósł w większości państw świata, w tym przede wszystkim w krajach rozwijających się. W mijającej dekadzie bardzo wzmocniła się też polska gospodarka – zwiększyła się zamożność Polaków, stopa bezrobocia jest wyjątkowo niska, a płace rosną.

Na tym tle rok 2020 powinien być dalszym ciągiem dobrej passy gospodarczej. Można mieć obawy co do przejściowo niższej dynamiki wzrostu czy ryzyka konfliktów. Na szczęście politycy jak dotąd skutecznie łagodzą powstałe tymczasowe napięcia, które mogłyby mieć globalny oddźwięk. Najważniejsze z nich to oczywiście sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz napięcie amerykańsko-chińskie. W przypadku USA i Chin została już podpisana pierwsza część porozumienia. Warto zwrócić także uwagę na pierwszą od 2015 roku wizytę Angeli Merkel w Moskwie – co może sprzyjać rozwiązywaniu  problemów, które narastały w ciągu ostatnich kilku lat.

Na lata 2020-2030 należy przyjąć nieco bardziej ostrożne założenia. Z pewnością popyt i dynamika rynków wschodzących będą nadal znaczące. Aspiracje ponad 5 mld mniej zamożnych ludzi na świecie będą czynnikiem napędzającym gospodarkę światową – bez względu na przejściowe spowolnienia, które są stałym elementem cyklu gospodarczego. Przedsiębiorcy na całym świecie potrafią do tych zmian się dostosować.

W okresie 10 najbliższych lat spodziewam się kontynuacji dużych inwestycji i programów infrastrukturalnych na różnych szerokościach geograficznych. Na całym kontynencie euro-azjatyckim oraz w części Afryki realizowane są intensywne inwestycje – na przykład w zakresie Inicjatywy Pasa i Szlaku. Także Stany Zjednoczone od wielu lat są w trendzie wzrostowym – zarówno gospodarka, produkcja, jak i budownictwo są w dobrej kondycji, chociaż w pierwszej kadencji Donalda Trumpa nie rozpoczęły się zapowiadane przez niego inwestycje w obszarze infrastruktury. W Unii Europejskiej w ramach Funduszu Spójności czy Funduszu Sprawiedliwej Transformacji Energetycznej realizowane są projekty związane z transeuropejskimi sieciami transportowymi i środowiskiem. Coraz więcej danych wskazuje na to, że najbliższa dekada będzie dekadą inwestycji infrastrukturalnych w Europie, w tym również na rynku polskim – na którym koniunktura od dłuższego czasu jest sprzyjająca.

W nadchodzącej dekadzie wszyscy obawiamy się, że zmiany klimatyczne będą bardziej dokuczliwe w skali całego świata niż w poprzednich latach. Ostatnio obserwujemy pożary, które trawią na niewyobrażalną skalę Australię czy systematyczne podnoszenie poziomu temperatury oceanów, które są głównym stabilizatorem pogody na ziemi. Zmiany klimatyczne są zauważalne na całym świecie i dotykają także Polski – jak chociażby obecna, ciepła zima. Sytuacja klimatyczna nie zależy już tylko i wyłącznie od podnoszenia świadomości wśród poszczególnych grup, ale od skutecznego wykonywania zobowiązań międzynarodowych inicjatyw i projektów. Wyzwania środowiskowe są jednym z dwóch najpoważniejszych problemów, które ludzkość musi rozwiązać – już bez dalszej zwłoki.

Przed Unią Europejską stoją również inne istotne wyzwania. Jest to m.in. zlikwidowanie nierównowagi fiskalnej w strefie euro oraz niepotrzebny, choć narastający, podział Europy na tę bogatszą, która odwraca się od pierwotnych wartości europejskich i tę biedniejszą, której problemy nie są rozumiane. To właśnie od rządzącej klasy politycznej będzie zależało czy podział ten będzie eskalował czy zostanie złagodzony w imię wspólnej i silnej Europy. W perspektywie najbliższego roku, a także nadchodzącej dekady – jestem optymistą. Celem dla całej Europy powinno być wspólne zbudowanie silnego organizmu w zglobalizowanym, wielobiegunowym świecie zgodnie z podstawowymi założeniami zwiększania spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej oraz solidarności między państwami członkowskimi.

Krzysztof Domarecki
Prezes zarządu Selena FM SA

Wyświetlono: 1336

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej