Artykuły - Transport i logistyka

Szanse i zagrożenia na polskim rynku przewozu chemikaliów

06.02.2013
Szanse i zagrożenia na polskim rynku przewozu chemikaliów

Branżę transportową obsługującą przemysł chemiczny czeka w 2013 r. szereg wyzwań. To zarówno zmieniające się prawo, jak też stały wzrost wymagań w odniesieniu do bezpieczeństwa i jakości przewozu transportowanych ładunków. Pomimo tego firmy, które działają na rynku są przekonane, że potrafią skutecznie stawić czoła wymaganiom. To ważne, bo każdego dnia na polskie drogi wyjeżdża 2 tys. ciężarówek, które przewożą 42 tys. ton chemikaliów.

Bezpieczeństwo przede wszystkim
Bez sprawnie funkcjonującego przemysłu transportowego branża chemiczna nie mogłaby się rozwijać. Sam fakt, że w Europie działa ok. 2,5 tys. firm dystrybuujących chemikalia świadczy o potencjale rynku. W polskich warunkach główną rolę w transporcie wyrobów chemicznych odgrywa transport samochodowy. Każdego dnia na drogi wyjeżdża 2 tys. ciężarówek przewożących ok. 42 tys. ton chemikaliów.

Kluczowe znaczenie ma w tym zakresie bezpieczeństwo. Utrata kontroli nad materiałami niebezpiecznymi może doprowadzić do uwolnienia znacznych ilości substancji o właściwościach palnych, żrących czy trujących. Ze stwierdzeniem, że "bezpieczeństwo przede wszystkim" zgadza się Dariusz Cegielski, prezes zarządu firmy Trans Polonia: – Kluczowym wyznacznikiem jakości oferty operatora logistycznego przy przewozach chemii płynnej jest zapewnienie bezpieczeństwa ładunku. W tym zakresie wykorzystanie specjalistycznego sprzętu, tj. tankkontenerów i autocystern, spełnia bardzo ważną rolę i wspiera budowanie pozycji takiego operatora. Dostęp do tego rynku wiąże się z koniecznością spełnienia bardzo restrykcyjnych regulacji prawnoformalnych oraz rynkowych – mówi. – Prowadzenie z sukcesem działalności na tak wymagającym rynku, jakim jest transport płynnych substancji chemicznych, wymaga znajomości nie tylko procedur przewozowych oraz regulacji celnych, ale przede wszystkim umiejętności spełnienia najwyższych wymagań technicznych. Jest to bardzo istotne w przewozie chemii płynnej, również z uwagi na fakt, że ze względu na swoje właściwości istotna część produkcji musi być przewożona w odpowiedniej temperaturze – dodaje prezes.

Trans Polonia posiada własny tabor, w tym podgrzewane cysterny. Planuje dalsze inwestycje w nowoczesny sprzęt, m.in. zakup autocystern i tankkontenerów. Wyróżnia ją także fakt, że systematycznie i z powodzeniem przechodzi specjalistyczne testy organizowane przez zakłady zlokalizowane np. w Europie Zachodniej. Często wymagają one zdania przez kierowców szczegółowych egzaminów i to jeszcze przed wpuszczeniem ich na teren zakładu.

 

 

 

Zmiana prawa nie martwi przewoźników
W ocenie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego realizowany w naszym kraju transport substancji niebezpiecznych notuje stałą poprawę w zakresie minimalizowania ryzyka wystąpienia niebezpiecznych zdarzeń.

Kontrola przeprowadzona w 2011 r. na 16 tys. pojazdów przewożących substancje niebezpieczne wykazała uchybienia jedynie w kilku procentach. Oczywiście można się zastanawiać, na ile nowe akty prawne poprawiają sytuację wszystkich podmiotów tworzących rynek, czyli firm przewozowych, producentów i dystrybutorów chemikaliów
oraz otoczenia.

- W 2012 r. zaszło sporo zmian w zakresie przepisów transportowych związanych z towarami niebezpiecznymi, m.in. w umowie europejskiej dotyczącej międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych (ADR 2013), ustawie o przewozie towarów niebezpiecznych, nowym rozporządzeniu wykonawczym do ustawy o przewozie towarów niebezpiecznych. W minionym roku ukazało się osiem rozporządzeń wykonawczych do nowej ustawy – informuje Maria Nicopulos, dyrektor firmy Eko Skolar i doradca DGSA w zakresie umowy ADR.

Sami zainteresowani przyjmują te zmiany z dużym spokojem i nie obawiają się o perspektywy branży w świetle zmieniającej się legislacji.

- Mądre, uwzględniające potrzeby podmiotów rynku ustawodawstwo, które dobrze precyzuje obostrzenia, nakazy i ograniczenia, jak w każdej dziedzinie, tak i tu ma kluczowe znaczenie. Złe rozwiązania legislacyjne hamują rozwój nowoczesnych metod transportu chemii, z kolei dobre uniemożliwiają korzystanie z rozwiązań proekologicznych, często bardziej ekonomicznych. Należy pamiętać, że transport chemii podlega licznym regulacjom zarówno w wymiarze norm krajowych, jak i europejskich oraz dodatkowo międzynarodowej konwencji ADR. Ważne jest zatem, aby zapisy regulujące ruch ładunków chemicznych były spójne i nie wykluczały się wzajemnie, a jednocześnie były pełne i szeroko uwzględniające funkcjonujące na rynku trendy – ocenia Dariusz Stefański, prezes spółki PCC Intermodal.

Podobnego zdania jest Adam Danko, prezes Przedsiębiorstwa Transportowo-Spedycyjnego Autozak. – Branża dostosowuje się do kolejnych przepisów obejmujących zmiany m.in. warunków, jakie muszą spełniać przewoźnicy. Skutki zmieniającej się legislacji są takie same dla wszystkich przewoźników. Mogą co najwyżej poprawić sytuację rzetelnych przewoźników, wymuszając dostosowanie się do wyższych jakościowych wymagań tych uczestników rynku, którzy preferują „drogę na skróty” – tłumaczy Adam Danko.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 1/2013 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.


Wyświetlono: 5164

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej