Wiadomości - Przemysł opakowaniowy z kraju

Samorządy kontra przemysł: jaki model gospodarki odpadami?

21.01.2020
Autor: Dominik Wójcicki
Samorządy kontra przemysł: jaki model gospodarki odpadami?

Spór między Unią Metropolii Polskich a Związkiem Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK. Sprawa dotyczy zarządzania odpadami opakowaniowymi.

UMP jest wspólną inicjatywą władz miejskich Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia. EKO-PAK to z kolei organizacja branżowa reprezentująca sektor opakowaniowy. Teraz obydwie strony znalazły się w sporze, którego przedmiotem jest zarządzanie odpadami, w tym odpadami opakowaniowymi.

Włodarze największych miast apelują, aby producenci wprowadzający na rynek opakowania finansowali proces selektywnej zbiórki opakowań, który obecnie utrzymywany jest wyłącznie przez mieszkańców. Miasta twierdzą, że brak odpowiedzialności producentów w wielu miastach doprowadził do destabilizacji systemów Gospodarki Odpadami Komunalnymi (GOK), co skutkuje podwyżkami opłat dla mieszkańców za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Postawienie gminom wysokich zobowiązań odnoszących się do poziomów recyklingu, bez systemowych rozwiązań w finansowaniu gospodarowania odpadami, w tym partycypacji przemysłu (producentów produktów wprowadzanych na rynek) przyczyniać ma się do wzrostu kosztów ponoszonych przez mieszkańców.

- Uważamy, że ze względu na fakt, iż obecnie to mieszkańcy, poprzez opłatę wnoszoną do gminnego systemu GOK, ponoszą wszystkie koszty związane z zagospodarowaniem i odbiorem odpadów opakowaniowych, tym samym to oni powinni być docelowo beneficjentem środków pochodzących od producentów opakowań, np. w postaci opłaty produktowej dostosowanej do jakości recyklingowalności, możliwości powtórnego wykorzystania wprowadzanego na rynek opakowania. Opłata produktowa, pochodząca od producentów opakowań, powinna pokrywać wszystkie koszty związane z gospodarką odpadami opakowaniowymi (odbiór i zagospodarowanie), łącznie z edukacją, rozwojem organizacji odzysku oraz systemu kaucyjnego i depozytowego – domagają się prezydenci miast.

Przekonują oni, że docelowo system zagospodarowania i odbioru odpadów opakowaniowych od mieszkańców mógłby być zorganizowany wokół organizacji odzysku, które jednocześnie odpowiedzialne byłyby za osiąganie wymaganych poziomów recyklingu i powtórnego wykorzystania odpadów, za co dzisiaj odpowiadają samorządy.

Unia Metropolii Polskich nawołuje zatem do wprowadzenia opłaty produktowej uiszczanej przez producentów i importerów, która pokrywałaby koszty zbierania i zagospodarowania odpadów opakowaniowych ponoszone obecnie przez mieszkańców. Chce ona także ustalenia i egzekwowania sankcji finansowych dla producentów za wprowadzanie na rynek opakowań nienadających się do recyklingu i powtórnego wykorzystania. Miasta oczekują ponadto standaryzacji opakowań zwrotnych określonej normami pod rygorem kar za wprowadzanie w obrót opakowań nienormatywnych. Żądają także zorganizowania w Polsce rynku dla wtórnego PET (rPET), by zaprzestać sprowadzania go z zagranicy, w celu spełnienia przez producentów wymogu zawartości w nowych produktach opakowaniowych surowca wtórnego.

Na te postulaty odpowiedział Związek Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK.

Wpierw przypomniał, że gdy w sierpniu 2019 r. przygotował szczegółowy model realizacji zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta w Polsce, który to został przedstawiony Ministerstwu Środowiska, to pomimo zaproszenia do konsultacji UMP nie wzięła udziału w przygotowaniach dokumentu.

Co do zarzutów Unii, to EKO-PAK potwierdził, że od kilku lat producenci wyrobów w opakowaniach postulują wdrożenie mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

EKO-PAK argumentuje, że obecny wzrost kosztów gospodarki odpadami komunalnymi jest wywołany przez bardzo słabej jakości selektywną zbiórkę i zbyt wysoki odsetek odpadów zmieszanych w całej masie odpadów odbieranych od mieszkańców. Zebrane selektywnie odpady są w istocie odpadami zmieszanymi, przez co konieczne jest ich zagospodarowanie poprzez składowanie lub termiczne przekształcanie. To zaś pociąga za sobą konsekwencje w postaci wzrastającej z roku na rok opłaty marszałkowskiej oraz stawek za przyjęcie odpadów do spalarni. W aglomeracji warszawskiej wzrost ten wynika dodatkowo z braku miejskiej strategii w zakresie rozwoju systemu gospodarki odpadami komunalnymi.

Organizacja branżowa skrytykowała też stanowisko UMP w odniesieniu do opłaty produktowej. Przypomniała, że opłata produktowa jest obecnie sankcją za brak realizacji obowiązku odzysku i recyklingu. Jeśli miałaby stać się środkiem finansowym o innym przeznaczeniu – do czego zachęca UMP – wówczas byłaby już daniną publiczną o charakterze podatku.

Taki podatek pobierany przez państwo musiałby być następnie redystrybuowany do samorządów na sfinansowanie określonego zadania (przykładem takiego mechanizmu jest subwencja oświatowa). Tymczasem zgodnie z dyrektywą w sprawie odpadów, producent ma obowiązek ponoszenia kosztów netto zbiórki i przygotowania odpadów opakowaniowych do recyklingu, liczonych jednak w sposób efektywny i odpowiadający kosztom rzeczywiście ponoszonym. Powstaje zatem – w opinii EKO-PAK – pytanie, w jaki sposób taka redystrybucja gwarantowałaby pokrywanie tychże kosztów na rzeczywistym i efektywnym poziomie? Ponadto – w ocenie EKO-PAK - wprowadzenie postulowanej przez UMP opłaty produktowej, czyli faktycznie podatku na opakowania wykluczałoby zbudowanie systemu selektywnej zbiórki wokół organizacji odzysku, o czym właśnie UMP wspominała. Wynikać ma to z charakteru opłaty i mechanizmów przepływów finansowych. Zatem system może być albo podatkowo – redystrybucyjny, albo zarządzany przez producentów poprzez organizacje odzysku. Te dwa rozwiązania są jednak sprzeczne i niemożliwe do pogodzenia.

Także wniosek UMP o nakładanie sankcji na niektóre typy opakowań jest żądaniem formalnie niemożliwe do spełnienia przez polski rząd. EKO-PAK przekonuje, iż Komisja Europejska zleciła przecież wypracowanie standardów, według których państwa członkowskie mają mieć możliwość obiektywnego stwierdzenia, jakie materiały wykorzystywane do produkcji opakowań są łatwe w recyklingu, a jakie nie. Deprecjonowanie rodzajów opakowań, bez wyraźnej obiektywnej podstawy merytorycznej (a tego w istocie chce UMP) godzić będzie z zasadą jednolitego rynku UE, o czym przedstawiciele MP powinni wiedzieć.

Ostatnia płaszczyzna sporu odnosi się do postulowanej przez UMP standaryzacji opakowań zwrotnych. Według EKO-PAK nie jest to rozwiązanie służące ograniczeniu strumienia odpadów, które to należy poddać recyklingowi. Zamiast nakładania kar za wprowadzenie nienormatywnych opakowań zwrotnych należy stwarzać warunki dla rozwoju i powielania dobrze funkcjonujących rozwiązań w innych branżach. Podstawą w tym przypadku jest tworzenie zachęt ekonomicznych dla producentów do stosowania przez nich opakowań zwrotnych, jak też powszechna akceptacja dla tego rodzaju opakowań w handlu oraz zniesienie barier co do zwrotu kaucji za puste opakowania.

W ocenie EKO-PAK, zakładana przez UMP karna standaryzacja opakowań zwrotnych będzie rodzajem sankcji dla producentów, którzy już stosują opakowania zwrotne, ponosząc przy tym wszystkie koszty zakupu. Miałaby tez zniechęcić kolejnych producentów, którzy chcieliby korzystać z tego rodzaju opakowań. Ponadto wysoko wystandaryzowane opakowanie przestałoby mieć identyfikowalnego właściciela. To zaś spowodowałoby zbyt duże ryzyko inwestycyjne, jeśli chodzi o wprowadzanie droższych niż jednorazowe opakowań wielokrotnego użytku w obawie przed ich utratą już po pierwszym wprowadzeniu na rynek. Producenci niechętny inwestowaliby w produkt, który następnie mógłby być przekazany do jakiegokolwiek innego producenta.

Wyświetlono: 1015

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej