Wiadomości - Przemysł kosmetyczny z kraju

Rekordowy eksport polskich kosmetyków

16.03.2017

Z najnowszych danych GUS wynika, że w 2016 r. eksport kosmetyków z Polski odnotował wzrost o 16% względem roku wcześniejszego w ujęciu finansowym. Branża sprzedała zagranicą prawie 602 tys. ton produktów. Wolumenowo było to 601,91 mln kg, o 11,&% więcej niż rok wcześniej.

Znakomity rok w przemyśle kosmetycznym komentują eksperci Banku Zachodniego WBK. Ich zdaniem, osiągnięte rezultaty są zasługą firm lokalnych, a nie polskich oddziałów zagranicznych koncernów. W przyszłości trend opierający się na wzroście, będącym zasługą polskich podmiotów ma być jeszcze wyraźniejszy.

- W ostatnich pięciu latach eksport polskich kosmetyków wyrażony w tonach rósł o średnio 7,4% rocznie. W 2016 r. było to 11,7% więcej niż w 2015 r. Jeszcze kilkanaście lat temu zagraniczne marki z ogromną ambicją wychodziły do Polski i z determinacją zawłaszczały rynek. Polskie firmy odparły jednak tę presję. Co więcej, zrobiły to z siłą, która popchnęła ich produkty daleko, na zagraniczne półki. I są to półki nawet w krajach, które z produkcji kosmetyków słyną od lat – mówi Roman Nagler, dyrektor kredytowy ds. sektorów Banku Zachodniego WBK. Podkreśla przy tym, iż zakłady produkcyjne globalnych koncernów nadal odpowiadają za lwią część eksportu, ale dynamikę podkręcają producenci z polskim kapitałem.

- Największym rynkiem zagranicznym dla polskich kosmetyków jest Wielka Brytania. Zaraz za nią na podium znalazły się Niemcy i Rosja. Niestety, eksport do tego ostatniego kraju, jak też na inne rynki wschodnie, w ostatnich latach mocno wyhamował. Przykładowo, Ukraina ma 3% udział w eksporcie kosmetyków, podczas gdy jeszcze w 2010 r. było to 7,4%. W tym czasie eksport polskich kosmetyków do tego kraju zmniejszył się tonażowo aż o ok. 40%. Mniejsza obecność na Wschodzie to oczywiście pewien uszczerbek dla sektora, ale spadki na te są z nadwyżką rekompensowane wzrostami eksportu do krajów Europy Zachodniej. Szczególnie dynamicznie rośnie sprzedaż w  Niemczech, Francji, Włoszech, krajach Beneluksu czy w Danii. Intensywny rozwój dystrybucji na rynkach rozwiniętych dowodzi, że potencjał polskich kosmetyków jest gigantyczny. To są rynki dojrzałe. Konsumenci mają tam ogromny wybór i jeszcze większe wymagania. Jeśli radzimy sobie w skrajnie konkurencyjnych warunkach, to w pozostałych możemy mieć jeszcze większe sukcesy. W tej sytuacji, gdy klimat na Wschodzie się poprawi, polskie kosmetyki z ugruntowaną renomą na Zachodzie, będą miały tam większą siłę przebicia – dodaje Roman Nagler z Banku Zachodniego WBK.

W ocenie przedstawicieli tej instytucji, sukces polskich kosmetyków wynika nie tylko z atrakcyjnej ceny, ale w co najmniej równym stopniu z wysokiej jakości, którą zapewniają m.in. możliwości badawczo-rozwojowe w kraju. Wydziały chemiczne, biologiczne, biotechnologiczne, farmaceutyczne i kosmetologiczne polskich uniwersytetów kształcą specjalistów najwyższej klasy, którzy potem tworzą zaawansowane receptury w laboratoriach firm kosmetycznych.

– Niewiele jest sektorów tak chłonnych innowacji i tak wiele innowacji inicjujących. Oczywiście bardzo ważne pozostaje budowanie marki, ono jest kluczowe np. w segmencie kosmetyków ekologicznych czy dermokosmetyków. Ale co do zasady innowacje są niezbędne, aby wyróżniać się na rynku – kwituje Roman Nagler.

Wyświetlono: 1678

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej