Wiadomości - Przemysł chemiczny z kraju

Przerób ropy wzrósł, tak samo jak poziom dywersyfikacji dostaw

15.05.2020
Przerób ropy wzrósł, tak samo jak poziom dywersyfikacji dostaw

Z raportu Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) dowiadujemy się, że w 2019 r. polskie rafinerie zwiększyły przerób ropy naftowej o 1% w stosunku do wyniku z 2018 r. Przetworzono 27,2 mln ton – o 300 tys. ton więcej niż w roku wcześniejszym.

Wyższy przerób ropy był efektem rosnącego popytu ze strony polskiej gospodarki. 67% sprowadzonej do kraju ropy pochodziło z Rosji. Rafinerie w minionym roku musiały uporać się z problemem zanieczyszczonego surowca, który trafił do polskiej sieci rurociągowej i do zbiorników w bazach, gdzie ropa była przepompowywana i magazynowana. Dzięki stosownym działaniom zaradczym udało się uniknąć kryzysu w zaopatrzeniu rynku, choć bez wątpienia zakłócenia dostaw wpłynęły na wyniki ekonomiczne rafinerii. Jednocześnie perturbacje te wzmocniły proces dywersyfikacji dostaw ropy do Polski i spowodowały maksymalne wykorzystanie morskich zdolności przeładunkowych. Raz jeszcze potwierdziła się zasadność idei posiadania i rozbudowywania Naftoportu.

POPiHN podaje, iż notowania ropy naftowej kupowanej do Polski obniżyły się o 9%, co sprzyjało osiąganiu dobrych marży przy produkcji rafineryjnej i petrochemicznej. W obu półroczach rafinacja ropy była na zbliżonych poziomach – z lekką przewagą w drugiej połowie roku (pierwsze półrocze - 13,5 mln ton, drugie półrocze - 13,7 mln ton). W instalacjach PKN Orlen przerobiono 16,5 mln ton ropy, a w Grupie Lotos - 10,7 mln ton. W obu przypadkach wykorzystanie mocy rafineryjnych było rekordowe i zbliżyło się do możliwych maksimów technologicznych.

Raport POPiHN informuje, iż ropę dla krajowych rafinerii kupowano głównie z kierunku wschodniego, ale skala dywersyfikacji wzrosła w stosunku do roku poprzedniego. Dostawy ropy – oprócz Rosji – pochodziły głównie z Arabii Saudyjskiej i Nigerii, a uzupełniająco również z Angoli, Norwegii, Kazachstanu, Wielkiej Brytanii oraz z USA.

Udział rosyjskiej ropy REBCO w zaopatrzeniu kraju zmniejszył się z 76% w 2018 r. do 67% w 2019 r. O przewadze dostaw z kierunku wschodniego decydowały zawarte kontrakty długoterminowe, atrakcyjna cena, dostosowanie technologiczne rafinerii oraz wykorzystanie rurociągów dalekosiężnych, które są optymalnym środkiem transportu ropy naftowej. Jednak w 2019 r. zanieczyszczony surowiec, który trafił do Polski właśnie rurociągami z kierunku wschodniego, znacząco wpłynął na obniżenie poziomu tłoczeń i wymusił dostawy drogą morską. Uzupełnieniem dostaw zagranicznych było wykorzystanie do przerobu ropy, pochodzącej z dostaw krajowych (Petrobaltic, PGNiG), choć skala jej produkcji wciąż pozostawała na niskim poziomie.

Ropa inna niż REBCO stanowiła w strukturze przerobu PKN ORLEN 42% (20 punktów procentowych więcej, niż przed rokiem), a dla Grupy Lotos było to około 19% (8 punktów procentowych mniej, niż w 2018 r.). Dla obu polskich koncernów łącznie - ropa inna niż REBCO - stanowiła 33% przerobu.

Do Polski w 2019 r. zaimportowano około 18,4 mln ton ropy REBCO (o około 3 mln ton mniej niż w 2018 r.), z czego około 14,7 mln ton (o około 3 mln ton mniej) przetransportowano rurociągami należącymi do PERN z kierunku wschodniego. Pozostałe gatunki ropy dotarły do krajowych rafinerii z wykorzystaniem instalacji portowych w Gdańsku, a w przypadku ropy wydobywanej wewnątrz kraju przy udziale transportu kolejowego.

Wyświetlono: 215

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej