Wiadomości - Przemysł chemiczny ze świata

Koronawirus podkopuje międzynarodowy handel chemikaliami

24.09.2020
Autor: Nigel Davis, ICIS
Koronawirus podkopuje międzynarodowy handel chemikaliami

Handel chemikaliami w wydaniu państw UE wyraźnie się w tym roku skurczył z uwagi na pandemię koronawirusa. Liczne blokady ograniczyły działalność przemysłową i popyt na towary konsumpcyjne, co przełożyło się na międzynarodowe obroty chemikaliami. Tymczasem handel międzynarodowy jest dla przemysłu chemicznego w Europie niezwykle ważny z uwagi na nadwyżkę uzyskiwaną przez unijną branżę chemiczną. Firmy działające w tym przemyśle odniosły w ostatnich kilkunastu latach ogromne korzyści z globalizacji i szeroko zakrojonych redukcji ceł, więc obecna sytuacja jest dla nich wybitnie niesprzyjająca.

Kluczowe pytanie dotyczy tego, w jaki sposób pandemia wpłynie na handel zagraniczny w dłuższej perspektywie. Ze względu na blokady zasadnicze znaczenie zaczyna odgrywać lokalna produkcja prowadzona na potrzeby lokalnych łańcuchów dostaw. Producenci w minionych dwóch kwartałach ciężko pracowali, aby zaopatrywać klientów, choć długie szlaki handlowe znalazły się pod szczególną presją.

Podstawową tendencją w kolejnych miesiącach może być to, iż będziemy mieć do czynienia z bardziej lokalną podażą skierowaną dla lokalnego popytu, chociaż nie wiadomo jeszcze, jak będzie można to osiągnąć w przypadku praw rynku, które rządzą obrotem chemikaliami.

Oto bowiem od wielu lat wielkie firmy chemiczne starają się prowadzić produkcję w maksymalnie największych jak to tylko możliwe kompleksach wytwórczych, strategicznie rozmieszczonych na świecie, aby obsługiwać coraz bardziej zglobalizowane rynki. Producenci unijni przejęli do zaspokojenia istniejący wzrost konsumpcji nie tylko na rozwiniętych rynkach światowych, takich jak USA, ale także w gospodarkach wschodzących.

Wzrost popytu na chemikalia obserwowany przed pandemią był w dużej mierze powiązany ze stanem wciąż rozwijających się gospodarek, a Afryka była postrzegana jako niezwykle atrakcyjna dla dalszego wzrostu. Podobnie było z rozwijającymi się krajami Azji. Myśląc o nich, UE sfinalizowała w tym roku przełomową umowę handlową z Wietnamem, która to umowa została entuzjastycznie poparta przez europejski przemysł chemiczny. UE nazywa porozumienie z Wietnamem najbardziej kompleksową umową handlową, jaką do tej pory zawarła z krajem rozwijającym się. Daje Wietnamowi 10 lat na zniesienie ceł importowych do UE, chociaż chemikalia i farmaceutyki należą już do tych produktów, które są importowane do Wietnamu bez cła. UE twierdzi przy tym, że po obu stronach istnieje silne zaangażowanie w ochronę środowiska i prawa socjalne – to potencjalny punkt zapalny w obecnych rozmowach między UE a Chinami. W Wietnamie wykonano więc w ocenienie unijnych decydentów świetną pracę.

Wszystkie te pozytywne prognozy zepsuła jednak pandemia koronawirusa. Dane Banku Światowego pokazują, że w drugim kwartale tego roku wietnamska gospodarka nadal rośnie w tempie 0,4%, co Bank określił jako wyjątkowy w czasie pandemii, niemniej był to najgorszy wynik dla tego państwa od 35 lat. Wietnam może zostać złapany w ekonomiczną pułapkę koronawirusa. Jak może wyglądać ta pułapka, jest jeszcze niejasne, ale prawdopodobnie oznacza to, że popyt na chemikalia i wytwarzane z nich produkty - lub produkty, które mogą z nich wytwarzać wietnamskie firmy – będzie bardzo poważnie osłabiony. Długofalowo stracą na tym wszyscy w przemysłowym łańcuchu produktów chemicznych.

W efekcie jedno z najważniejszych pytań, przed jakimi staje obecnie świat, brzmi jak szybko kraje o niskich dochodach mogą wrócić do miejsca, w którym były przed pandemią i ponownie zacząć robić postępy? Wiadomo już, że najbardziej dotknięte kraje będą wymagały wsparcia, aby sprawić, że tymczasowe spadki nie staną się trwałe.

Prognozy są głęboko niepokojące. Kryzys zepchnął wiele milionów ludzi w skrajne ubóstwo. Systemy opieki zdrowotnej w biedniejszych gospodarkach znajdują się pod presją.

Odejście od gospodarczego postępu i spadek poziomu życia dramatycznie zmieniają zdolność do konsumpcji już teraz, ale także dokonają zmiany w obrazie konsumpcji w kolejnych latach. Wymaga to ponownej oceny tego, w jaki sposób firmy chemiczne mogą najlepiej służyć popytowi konsumentów oraz oceny tego, gdzie może się pojawić przyszłe zapotrzebowanie na chemikalia: zarówno pod kątem geograficznym, jak i produktowym.

Pandemia koronawirusa poważnie wpływa na wzrost zapotrzebowania na chemikalia. Bodźce gospodarcze ze strony bogatych krajów ograniczają nieco niektóre negatywne skutki, ale potrzebne będą dalsze innowacje, aby pomóc gospodarkom rozwijającym się wyjść z pandemii.

Jeśli chodzi o handel chemikaliami w UE, to eksport spadł o 2,7 mld dolarów w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2020 r. Osiągnął on poziom 72,4 mld euro, przy czym eksport petrochemikaliów do USA wzrósł o 2,3 mld euro (czyli o 8,8%), ale nastąpił też bardzo duży spadek w eksporcie chemii specjalistycznej i konsumenckiej. Eksport chemikaliów z UE do Chin, wynoszący 6,3 mld euro, był o 1,2% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Niemniej większość danych z pierwszej połowy 2020 r. wykazało spadki eksportu chemikaliów z krajów UE.

Wyświetlono: 409

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej