Artykuły - Chemia rolnicza

Grupa Azoty musi odrobić nawozowe straty

07.03.2019
Autor: Dominik Wójcicki
Grupa Azoty musi odrobić nawozowe straty

Podsumowując swoje wyniki kwartalne, Grupa Azoty napisała w odniesieniu do segmentu nawozowego, iż znaczący wzrost o 50% rok do roku ceny gazu w okresie początku sezonu nawozowego liczonego od lipca do września, który cechuje się sprzedażą „na magazyn”, a tym samym najniższą ceną, wespół z niskimi notowaniami amoniaku i mocznika w stosunku do kosztu wytworzenia, nie pozwoliły na pokrycie strat wynikających z niekorzystnych tendencji surowcowych. Dochodzące do tego problemy logistyczne wynikające z realizowanych prac kolejowych, nieplanowane postoje technologiczne oraz niekorzystne warunki pogodowe (przedłużająca się susza) skumulowały negatywne skutki na marżę segmentu Agro. Dodatkowo silna presja importerów wymusiła działania wzmacniające rodzimy rynek. Uatrakcyjnienie oferty krajowej dla rolników pozwoliło przesunąć import na kraje Europy Zachodniej. To pozwoliło wypracować – pomimo chwilowych spadków marż – pole do odrobienia strat w następnych kwartałach przypadających na szczyt sezonu nawozowego.

Tyle wyjaśnień zaistniałego stanu rzeczy ze strony samej zainteresowanej firmy. Czy tak zarysowany przez nią scenariusz rzeczywiście się spełni, zobaczymy wkrótce.

Jak widać padają jednak argumenty o nasileniu się presji zewnętrznej, która negatywnie odbiła się na wynikach spółki. Faktycznie, np. zużycie materiałów i energii wyniosło w trzecim kwartale roku w Grupie Azoty 1,41 mld zł i było o 15,3% wyższe niż w trzecim kwartale 2017 r. Z kolei po dziewięciu miesiącach minionego roku to samo zużycie materiałów i energii kosztowało Grupę Azoty 4,322 mld zł, podczas gdy po dziewięciu miesiącach 2017 r. było to 3,995 mld zł. Prosty rachunek obrazuje, że po trzech kwartałach 2018 r. nastąpił wzrost kosztów materiałów i energii o 8%, więc argument o cenach gazu znajduje swoje potwierdzenie.

Porównanie z międzynarodową konkurencją

Niemniej w tym miejscu należy rozszerzyć analizę i sprawdzić, jak w porównywalnych warunkach rynkowych radzili sobie inni wiodący europejscy producenci nawozów. Grupa Azoty jest wiceliderem nawozowego rynku w Unii Europejskiej, ustępując pod względem zainstalowanych mocy produkcyjnych tylko norweskiemu koncernowi Yara. Wyprzedza natomiast takich graczy, jak Agrofert z Czech, Borealis z Austrii, Fertiberia z Hiszpanii, Achema JSC z Litwy, Timac Agro z Francji, Azomures z Rumunii i Petrokemija z Chorwacji. Rywalizuje także z rosyjskimi potentatami w postaci spółek EuroChem, Acron Group i PhosAgro.

Jednocześnie dysponuje najszerszym portfolio produktowym w odniesieniu do nawozów. Jeśli zatem rynkowy wicelider ma kłopoty, by sprostać czynnikom oddziałującym na branżę, to jak na tym tle przedstawia się działalność konkurencji, z którą walczy o prymat na naszym kontynencie?

Jako materiał porównawczy niech posłużą takie koncerny, jak Yara, Borealis, Acron Group, EuroChem, PhosAgro i Petrokemija. Wiadomym jest, że specyfika funkcjonowania każdej z tych firm różni się od tej, będącej udziałem Grupy Azoty. Yara to podmiot absolutnie globalny, obecny także na innych kontynentach. Spółki z Rosji działają w całkowicie innych realiach związanych z dostępem do gazu ziemnego. Borealis jest przede wszystkim koncernem tworzywowym, a nawozy stanowią jedynie dopełnienie jego portfolio. Wreszcie Petrokemija od wielu lat boryka się z ogromnymi kłopotami organizacyjnymi i finansowymi, szuka inwestora i jako jeden z jej potencjalnych kupców wymieniana jest od czasu do czasu choćby Grupa Azoty. Notowania

Chorwatów są zatem obciążone szeregiem innych trosk. Niemniej wszystkie wymienione przedsiębiorstwa toczą realną walkę o wpływy w biznesie nawozowym z Grupą Azoty, więc zaproponowana w tekście płaszczyzna porównawcza także ma swoje uzasadnienie.

Z szóstki wymienionych firm pięć w okresie styczeń – wrzesień 2018 r. zanotowało przychody wyższe niż w tym samym przedziale czasowym roku wcześniejszego. Dla przypomnienia segment Agro Grupy Azoty uzyskał w tym czasie przychody o 6,5% mniejsze, zaś w przypadku Yary nastąpił wzrost sprzedaży o 13,3%, Acron Group o 12,2%, EuroChem o 15,4%, PhosAgro o 28%, a Borealisa o 9,3% (w przypadku tej ostatniej spółki podawać będziemy dane dotyczące wszystkich biznesów, a nie tylko segmentu nawozowego, jak to czynimy w odniesieniu do Grupy Azoty. Pozostałe wymieniane w tekście firmy specjalizują się już ściśle w produkcji nawozów, a inna działalność, jeśli występuje, to ma charakter uzupełniający). Jedynie Petrokemija nie poprawiła w pierwszych dziewięciu miesiącach ubiegłego roku swoich wyników i osiągnęła przychody o 12,5% niższe.

Gdy Grupa Azoty za trzeci kwartał 2018 r. zwiększała wysokość przychodów o 3,1%, to znów pozostałe firmy, za wyjątkiem Petrokemiji, ten wynik śrubowały jeszcze mocniej: Yara o 17,4%, Acron Group o 26,3%, EuroChem o 23%, PhosAgro o 35%, a Borealis o 12,2%. Chorwacka spółka zaliczyła w trzecim kwartale 2018 r. potężny spadek przychodów, o 28,9%.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 1/2019 DWUMIESIĘCZNIKA "CHEMIA I BIZNES". ZAPRASZAMY.


 

Wyświetlono: 464

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej