Artykuły - Przemysł chemiczny

Dystrybutorzy pilnują cen na rynku tworzyw sztucznych

13.07.2017
Autor: Dominik Wójcicki
Dystrybutorzy pilnują cen  na rynku tworzyw sztucznych

Pierwszy kwartał 2017 r. przebiegał na rynku dystrybucji tworzyw sztucznych pod znakiem wysokich cen surowców styrenowych i stabilności w odniesieniu do notowań poliolefin.

Podstawową rzeczą podkreślaną przez dystrybutorów działających w naszym kraju jest niska rentowność cechująca ich funkcjonowanie oraz wysoka kapitałochłonność charakteryzująca rynek. To wymusza prowadzenie bardzo zdyscyplinowanej polityki finansowej, m.in. rozważnego przyznawania odroczonych terminów płatności oraz ścisłego kontrolowania terminowego spływu należności. Niezachowanie tego wymogu może skutkować pogorszeniem płynności i koniecznością dodatkowego zewnętrznego finansowania obrotu. Obroty zaś od początku roku kształtują się różnie dla poszczególnych gatunków tworzyw sztucznych.

W lutym br. zanotowano najwyższe w historii ceny dla polistyrenu i tworzywa EPS, co skutkowało m.in. niską rentownością produkcji tych surowców oraz w krótkim terminie spadkiem popytu na produkty styrenowe. Organizacje branżowe zrzeszające producentów opakowań z tworzyw (ELIPSO z Francji oraz IK z Niemiec) uznały tę sytuację za „wysoce dramatyczną” z punktu widzenia przetwórców. W pierwszym kwartale br. średnie ceny na rynku europejskim dla polistyrenu ogólnego przeznaczenia sięgały ok. 2,2 tys. euro za tonę, co było wynikiem wyższym aż o ok. 700 euro w porównaniu z notowaniami o rok wcześniejszymi. Początek drugiego kwartału przyniósł już pewne obniżki, bo dłużej trwający szczyt był nie do zaakceptowania dla większości rynkowych graczy. Sygnał do zbijania cen dał m.in. koncern Trinseo, branżowy lider w produkcji tworzyw styrenowych, który z początkiem kwietnia br. ogłosił obniżki dla polistyrenu o 190 euro za tonę. I tak jednak obecnym notowaniom daleko do poziomów z ubiegłego roku, choć ruch jest w tej chwili w dół.

Jednocześnie wiadomo, że jeśli chodzi o tegoroczne zmiany cen tworzyw, to największą dynamiką odznaczają się te na bazie styrenu i butadienu.

Równie wysokie poziomy cen obserwuje się w 2017 r. na rynku tworzyw konstrukcyjnych, w szczególności poliwęglanu. Polscy dystrybutorzy utrzymują, że wyróżnikiem w obszarze tworzyw konstrukcyjnych jest trwające w tej chwili silne obniżenie marż, co jest raczej niezwykłe, bo akurat w odniesieniu do tego typu surowców marże dla sprzedawców zawsze były dużo wyższe niż w przypadku poliolefin. Tymczasem w pierwszych miesiącach roku nie tylko znalazły się na najniższym od dawna pułapie, ale poliwęglan można wręcz było zaliczyć do tworzyw masowych, takich jak polietylen i polipropylen, jeśli chodzi o możliwość wypracowywania przez dystrybutorów marży. Za przyczynę spadku marż uznają oni politykę producentów tworzyw konstrukcyjnych, którzy mieli zacząć przesadnie mocno ingerować w poziom wynagrodzenia sprzedawców.

To, co działo się w minionych miesiącach na rynku poliwęglanu najlepiej oddaje sekwencja podwyżek wprowadzonych przez wspomniany już koncern Trinseo. Jeszcze w grudniu 2016 r. firma podniosła ceny za PC o 220 euro za tonę, potem w styczniu br. o kolejne 150 euro, w lutym znów o 150 euro, a na koniec marca o 180 euro za tonę. Mimo tego, w perspektywie średniookresowej, zapotrzebowanie na to tworzywo na rynku polskim zdaje się wzrastać.

Odchodzi w przeszłość sytuacja, w której jedynym tworzywem konstrukcyjnym, które było w naszym kraju znane i powszechnie stosowane był poliamid. Trendem zaczyna być chęć używania przez przetwórców coraz bardziej zaawansowanych polimerów inżynieryjnych, które muszą spełniać bardziej rygorystyczne normy niż miało to miejsce wcześniej. Dawniej odpowiadanie na zapytania ze strony odbiorców zabierało jeden – dwa dni, a teraz bardzo często – w opinii osób pracujących bezpośrednio z klientem – może trwać nawet tydzień.

Trzeba bowiem zapoznać się z większą ilością danych na temat materiału, zdobyć certyfikaty poświadczające jego jakość, przedstawić wymagane atesty. Przygotowanie techniczne zabiera zatem więcej czasu, ale jest konieczne, bo pytania przetwórców są o wiele bardziej konkretne.

Niewiele dzieje się natomiast w poliolefinach, choć branżę z pewnością zainteresowała decyzja Basell Orlen Polyolefins, która to rozstała się z Krakchemią, jako swoim autoryzowanym dystrybutorem. Wprawdzie Krakchemia wciąż sprzedaje polipropylen i polietylen produkowany w Płocku, to jednak zmieniły się warunki współpracy między stronami.

O rynku najbardziej popularnych surowców, czyli polietylenu i polipropylenu mówi Krzysztof Ochał, dyrektor oddziału kauczuków i tworzyw sztucznych w Brenntag Polska.

– W tym roku to nie są duże ruchy cenowe. Od stycznia notowania charakteryzowały się lekką tendencją wzrostową, w drugim kwartale jest to już jednak tendencja spadkowa, niemniej wahania są minimalne i spodziewam się, że nieduże przesunięcia utrzymają się do końca 2018 r. W porównaniu z poprzednimi latami jest to spora różnica. Zrównoważenie popytu i podaży jest ewidentne, choć oczywiście nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Sytuacja, w której, tak jak dwa lata temu, panowały duże niedobory surowcowe w zakresie polietylenu i polipropylenu przynajmniej na razie jest zażegnana – twierdzi dyrektor Brenntag Polska.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 3/2017 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.


 

Wyświetlono: 1087

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej