Wiadomości - Przemysł chemiczny z kraju

Czas pandemii wpłynął na przemysł rafineryjny

01.10.2020

Paweł Majewski, prezes zarządu Grupy Lotos przyznał, iż w czasie pandemii polski rynek paliwowy, którego Lotos jest głównym graczem, przechodzi duże przeobrażenia.

- Spadek popytu na paliwa w handlu detalicznym na stacjach benzynowych był bardzo widoczny w czasie pandemii. Niemniej poradziliśmy sobie z tym problemem, utrzymując własne moce produkcyjne na maksymalnym poziomie. Paliwa, których nie sprzedaliśmy na stacjach kierowaliśmy na eksport morski, korzystając z położenia gdańskiej rafinerii. Przystąpiliśmy do działań optymalizacyjnych, chcąc być przygotowanymi na czas po pandemii. Na szczęście obyło się bez rezygnacji z ważnych inwestycji, w tym projektu „Polimery Police”, w który też jesteśmy zaangażowani - ocenia prezes Grupy Lotos.

W jego ocenie, cały czas branża rafineryjna jest mocno przeregulowana i to wpływa na rynek paliw. Zielony Ład wymusi ograniczenia emisji z transportu, więc wymagane staną się inne paliwa, obowiązywać zacznie inny miks paliwowy.

- Spowoduje to konieczność angażowania się w projekty związane z paliwami alternatywnymi, jak choćby wodór. Myślimy ponadto o rozwoju paliw gazowych i elektromobilności. Także zielone paliwa są dla nas atrakcyjne, bo przecież biogazem można napędzać samochody. Zachodnie koncerny deklarują, że w ciągu 10 lat o połowę ograniczą produkcję tradycyjnych paliw. Inwestycje w rozwój paliw alternatywnych i OZE to zatem ten kierunek przyszłości, w którym musimy podążać, chcąc utrzymać konkurencyjność - dodaje Paweł Majewski, prezes Grupy Lotos.

Wyświetlono: 481

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej