Artykuły - Chemia budowlana

Ćwierćwiecze polskiej chemii: kalendarium 1989 - 2014

18.09.2014
Ćwierćwiecze polskiej chemii: kalendarium 1989 - 2014

Bieżący rok jest 25 rokiem transformacji ustrojowej, która odcisnęła silne piętno także na przemyśle chemicznym. Przedstawiamy, rok po roku, najważniejsze wydarzenia, które w ostatnim ćwierćwieczu wyznaczały drogę rozwoju polskiej branży chemicznej. Obfitowały one w liczne przeobrażenia rynkowe, sukcesy i porażki poszczególnych firm, rozmaite pomysły Skarbu Państwa co do docelowego kształtu sektora chemicznego.

1989 r.
W okres transformacji rodzimy przemysł chemiczny, który w całym okresie PRL rozwijał się szybciej niż reszta przemysłu, wchodził jako jedna z najważniejszych branż upadającej gospodarki, czego potwierdzeniem było istnienie przez całą epokę przeznaczonych mu ministerstw. W latach 1950 – 1981 było to Ministerstwo Przemysłu Chemicznego, a następnie do 1987 r. Ministerstwo Przemysłu Chemicznego i Lekkiego. Pomimo funkcjonowania w centralnie zarządzanym i skrajnie niewydolnym systemie ekonomicznym był w stanie w latach 70. ub. wieku wykreować wiele rozwiązań technologicznych, które do dzisiaj sprawdzają się w państwach wysoko rozwiniętych. W ostatniej dekadzie komunizmu, gdy całą gospodarką wstrząsały kryzysy, po których następowały nieudane próby reform, zakłady chemiczne stanowiły 9,5% majątku produkcyjnego całego krajowego przemysłu i odpowiadały za 7% produkcji sprzedanej. Lokowało to omawianą branżę odpowiednio na trzecim i czwartym miejscu w zestawieniu z wszystkimi innymi segmentami.

1991
Rząd zlikwidował Zjednoczenie Przemysłu Rafineryjnego i Petrochemicznego Petrochemia z siedzibą w Krakowie, czyli państwowy organ zarządzający branżą. Grupował on przedsiębiorstwa przemysłu rafineryjnego, petrochemicznego, azotowego i chemicznego. Tym samym tworzące je firmy rozpoczęły samodzielną działalność biznesową i choć posiadały tego samego właściciela w postaci Skarbu Państwa, to zmuszono je do konkurowania między sobą na rynkach zagranicznych i to niekiedy przy stosowaniu cen dumpingowych. Zdaniem rynkowych ekspertów był to błąd, gdyż w tym momencie globalnym trendem było konsolidowanie wielkiej chemii.

Sejm przyjął także ustawę o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Największe firmy chemiczne brały udział w prywatyzacji kapitałowej, która polegała na przekształceniu ich w jednoosobowe spółki akcyjne Skarbu Państwa. Jeszcze w tym roku proces ten został zapoczątkowany w odniesieniu do Zakładów Azotowych w Tarnowie – Mościcach, a zakończony cztery lata później przekształceniami Zakładów Chemicznych Police i Ciechu.

1994
Wydarzeniem roku było odwołanie prezesa Ciech Mariana Małeckiego przez ministra współpracy gospodarczej z zagranicą. Nowy szef firmy wraz z MWGzZ rozpoczęli forsowanie projektu polegającego na tym, iż tracący powoli monopol na dostawy ropy naftowej do polskich rafinerii Ciech, miał zostać udziałowcem większości firm, których produktami handlował. Plan, w którym wokół firmy powstałoby centrum finansowo – produkcyjno – handlowe kontrolujące polską chemię i składające się z zakładów chemicznych, rafinerii oraz zakładów związanych z przemysłem siarkowym, sody i farmaceutycznym nigdy jednak - głównie z politycznych względów - nie został zrealizowany.

Poważna awaria instalacji Olefin w Petrochemii Płock sprawiła, że pod koniec roku cała branża chemiczna odczuwała poważny brak surowców petrochemicznych. ZA we Włocławku zawiesiły wykonanie wszystkich kontraktów eksportowych już na drugi dzień po awarii. Na domiar złego akurat w tym samym czasie ceny petrochemikaliów na świecie wzrastały w niektórych przypadkach nawet o 100%. Konsekwencją awarii były nagłe podwyżki cen wyrobów z tworzyw i to o kilkadziesiąt procent. By temu zaradzić Ministerstwo Współpracy Gospodarczej z Zagranicą zmniejszyło stawki celne na petrochemikalia.

 

 

 

1995
Koniunktura na globalnym rynku produktów chemicznych przyniosła firmom wymierne korzyści finansowe i produkcyjne. Zakłady Azotowe w Puławach mogły rozpocząć produkcję nadtlenku wodoru. Produkcja sprzedana dużych i średnich przedsiębiorstw chemicznych, licząc w cenach stałych, była o ok. 20% wyższa niż w roku wcześniejszym. Największą dynamikę odnotowali producenci kosmetyków i detergentów, będący jednocześnie najbardziej sprywatyzowaną grupą przedsiębiorstw chemicznych. Łącznie jednak na prawie 1,4 tys. jednoosobowych spółek Skarbu Państwa, w których prywatyzacja już się rozpoczęła, tylko ok. 8% reprezentowanych było w tym momencie przez branżę chemiczną.

Działanie zainaugurowały Narodowe Fundusze Inwestycyjne stanowiące element Programu Powszechnej Prywatyzacji, do których wniesiono akcje prywatyzowanych przedsiębiorstw. Największymi chemicznymi podmiotami objętymi NFI były Firma Chemiczna Dwory, Elana Toruń, Stilon Gorzów, Pollena Lechia, ZCh Blachownia i ZCh Rokita. Program skończył się ogromną klapą, a Fundusze po latach zlikwidowano.

Po 73 latach działalności przestały istnieć Zakłady Chemiczne Tarnowskie Góry.

1998
Działalność, jako odrębne przedsiębiorstwo wyłonione ze struktury Zakładów Chemicznych Blachownia, rozpoczęła Petrochemia-Blachownia. Rok później jej jedynym udziałowcem stał się Ciech. Dzisiaj spółka należy już do węgierskiego koncernu BorsodChem.

Ogromny kryzys wstrząsnął ZA w Tarnowie – Mościcach. Firma zanotowała rekordową dla siebie stratę (-76 mln zł) i musiała ograniczyć deficytową produkcję polichlorku winylu oraz nawozów azotowych, a także dokonać zwolnień grupowych. Jednocześnie we wrześniu tego roku ZA Puławy, ZA Kędzierzyn i ZA w Tarnowie-Mościcach przedstawiły wstępną koncepcję prywatyzacji zakładającą konsolidację tych spółek. Musiało upłynąć ponad 10 lat, by do pomysłu wrócono.

Strata w handlu zagranicznym chemikaliami doszła do najwyższego w owym czasie poziomu 4,1 mld dolarów. W kolejnych latach była stopniowo niwelowana (m.in. 2,7 mld w 2000 r.). Sytuacja była poważna, bo aż jedna czwarta ówczesnego ujemnego salda w handlu zagranicznym przypadało na produkty chemiczne.

W Puławach rozpoczęto produkcję nadboranu sodu czterowodnego, a ZA Włocławek zainicjowały proces modernizacji swoich instalacji i zmieniły nazwę na Anwil. 

1999
Początek kolejnego okresu dekoniunktury w rodzimym przemyśle nawozowym. Polska Izba Przemysłu Chemicznego wezwała rząd do połączenia krajowych producentów nawozów i to jeszcze przed prywatyzacją branży. Jednocześnie wyraziła zaniepokojenie spadającą produkcją półproduktów do wytwarzania farb, farmaceutyków, chemii gospodarczej i opon. Instytut Chemii Przemysłowej i firma Business Management and Finance zostały wybrane na doradcę prywatyzacyjnego zakładów w Puławach, Tarnowie, Kędzierzynie i Policach. Z ich doradzania niewiele wyszło.

Protesty ekologów i mieszkańców Gdańska były jedną z przyczyn, dla których francuska firma Elf Atochem zrezygnowała z budowy fabryki polistyrenu w Gdańsku.
Wybuch i pożar zniszczyły część głównej instalacji do produkcji polietylenu w Polskim Koncernie Naftowym w Płocku. W rezultacie od sierpnia do końca roku występowały kłopoty z dostawami tworzywa, a Ministerstwa Gospodarki w trybie pilnym zawiesiło pobór cła za LDPE.

W wyniku połączenia Petrochemii Płock z Centralą Produktów Naftowych powstał PKN Orlen.

 

 

 

2001
Przygotowywana przez kilka lat oferta publiczna sprzedaży przez państwo akcji ZA Puławy zakończyła się klapą z uwagi na zbyt słabe zainteresowanie inwestorów indywidualnych. Spółka wycofała się także z emisji akcji serii B, które miały być skierowane do inwestorów instytucjonalnych. Na osłodę w Puławach uruchomiono drugą linię produkcyjną dla melaminy. W owym czasie była to największa kosztowo inwestycja w branży, a firma stała się trzecim producentem melaminy na świecie.

Przez cały rok trwały próby prywatyzacyjne: oferty na zakup ZA Kędzierzyn złożyły Ciech, PKN Orlen, Farm Agro Planta oraz czeska firma Agrofert. W gronie potencjalnych inwestorów nie znalazł się jednak żaden z liczących się zachodnioeuropejskich producentów nawozów na co liczyło MSP. Tym samym prywatyzacja nie doszła do skutku. Z kolei ZCh Police były bliskie trafienia w ręce czeskiego Precoloru lub Anwilu.

Giełdowy rekin Roman Karkosik przejął toruńską firmę Elana, produkującą m.in. tworzywo PET. Po latach z zakładu nic nie zostało. W tym samym mieście zamknięto Toruńskie Zakłady Przemysłu Nieorganicznego Polchem.

2002
Powyborcza czystka w państwowych spółkach. Rząd SLD wymienił w Policach i Puławach prezesa, w Tarnowie radę nadzorczą i zarząd. Jednocześnie lewica w oparciu o program opracowany przez Naftę Polską przedstawiła pomysł konsolidacji produktowej, czyli wydzielenia z każdej z prywatyzowanych firm spółek zajmujących się różnymi rodzajami produkcji oraz spółek infrastrukturalnych. W myśl tej idei nowopowstałe spółki wytwarzające ten sam produkt miałyby zostać skonsolidowane, a następnie w takiej postaci sprywatyzowane.

Komisja Europejska zniosła wszystkie cła antydumpingowe będące zmorą polskich przedsiębiorstw nawozowych eksportujących do krajów unijnych. Uznała, że w Polsce obowiązują już identyczne warunki prowadzenia biznesu jak we wspólnocie.

Niemiecka spółka PCC AG stała się strategicznym inwestorem firmy Rokita, a ZCh Police – choć skończyły rok z dużą stratą i z trudem utrzymały płynność finansową – rozbudowały ciąg technologiczny do produkcji bieli tytanowej, co oznaczało kolejny etap dywersyfikacji ich działalności.

2006
Ciech sfinalizował transakcję nabycia 80% akcji bydgoskiego Zachemu, 80% akcji ZCh Organika-Sarzyna oraz rumuńskiej US Govory. Na rzecz węgierskiego BorsodChem pozbył się za to Petrochemii Blachownia.

Anwil kupił od Unipetrolu czeską spółkę Spolana. Mimo tych działań nowy rząd PiS spowolnił proces prywatyzacyjny uznając, że kondycja przemysłu chemicznego na tyle się poprawiła, że szukanie nowych właścicieli dla firm nie jest już priorytetem, a poszczególne zakłady same mogą finansować programy inwestycyjne. Uznał też, że sytuacja budżetowa państwa nie wymaga szukania za wszelką cenę pieniędzy z prywatyzacji. M.in. z tej przyczyny MSP zerwało rozmowy z niemieckim PCC, które miało już podpisaną warunkową umowę nabycia 80% udziałów w ZA w Tarnowie – Mościcach i ZAK. MSP doszło do wniosku, że kontrahent proponował zbyt mało.

Parlament Europejski przyjął rozporządzenie REACH. Koszty nowej legislacji dla polskich przedsiębiorstw oszacowano na 340 - 416 mln euro. Pomimo tego przemysł chemiczny uznał wynik negocjacji nad wprowadzanym pakietem za umiarkowany sukces, bo początkowo w grę wchodziły dużo większe obciążenia.

 

 

 

2008
Rozpoczął się proces, w którym Ciech stopniowo przestawał być faworytem do przeprowadzenia konsolidacji branży chemicznej. Szczególnie mocno uwidoczniło się to w momencie wejścia na GPW Zakładów Azotowych w Tarnowie – Mościcach. Pomimo średniego debiutu firma z Małopolski pozyskała z tytułu emisji blisko 295 mln zł. Jej głównymi akcjonariuszami zostały Nafta Polska oraz PGNiG, a pakiet mniejszościowy nabył Ciech.

Ta ostatnia firma poniosła także fiasko w staraniach dotyczących stworzenia części nawozowej w ramach swojej grupy. Z jej inicjatywy powstało natomiast Polskie Konsorcjum Chemiczne stanowiące platformę inwestycyjną dla zakupu Anwilu. Udziały objęły w nim również spółki z Tarnowa i Kędzierzyna.

NIK opublikował krytyczny dla Nafty Polskiej raport z kontroli prowadzonych przez nią działań prywatyzacyjnych i zarzucił jej, że nie dysponowała rzetelną wiedzą o bieżącej wartości rynkowej prywatyzowanych spółek.

ZCh Police i ZA Puławy podpisały list intencyjny w sprawie współpracować przy rozbudowie i negocjacjach dostaw surowców.

2010
ZA Puławy złożyły ofertę na zakup Anwilu, ale PKN Orlen po raz kolejny odrzucił pomysł sprzedaży. ZA w Tarnowie – Mościcach nabyły 100% udziałów w niemieckim producencie poliamidów Unylon Polymers. Grupa PCC złożyła ofertę zakupu 52,56% akcji ZAT i 86,28% akcji ZAK. Ostatecznie jednak to ZAT stał się większościowym udziałowcem w ZAK, który to z kolei za 300 mln zł oddał do użytku instalację do produkcji kwasu azotowego. Ciech rozważał wprowadzenie na GPW spółki stworzonej na bazie dywizji sodowej, składającej się z Sody Polskiej, Sody Deutschland Ciech i rumuńskiej Govory. Straty ZCh Police przekroczyły sumę kapitału zapasowego, rezerwowego oraz jedną trzecią kapitału zakładowego. Akcjonariusze musieli podjąć decyzję, co do dalszego istnienia spółki. Wniosku o upadłość nie było. Wiążącą ofertę zakupu 50,7% akcji ZA Puławy przedstawiła Spółka Pracownicza Chemia-Puławy. BASF uruchomił w naszym kraju zakład systemów poliuretanowych oraz chemii budowlanej, zaś tajlandzka Indorama odkupiła od SK Eurochem fabrykę produkcji PET.

2011
Znakomity rok dla branży, czego dowodem ok. sześciokrotnie wyższy niż w roku wcześniejszym zysk netto firm notowanych na GPW. MSP odrzuciło oferty zakupu akcji zakładów z Polic i z Puław, co w połączeniu z brakiem przyjęcia ofert na zakup ZAT, Ciechu i ZAK oznaczało w praktyce koniec procesu prywatyzacji i rozpoczęcie działań konsolidacyjnych. Potwierdzeniem tej tendencji było zakupienie przez Zakłady Azotowe w Tarnowie za 569 mln zł 66% udziałów w ZCh Police.

Po 15 latach bezowocnej działalności zlikwidowano Naftę Polską, a należące do niej akcje ZAT i ZAK przejął Skarb Państwa.

Polska złożyła skargę do KE w sprawie zasad przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji CO2, żądając unieważnienia tej uderzającej m.in. w przemysł chemiczny decyzji. Dwa lata później Sąd UE oddalił skargę.

Koncern E.On przełamał monopol PGNiG na sprzedaż gazu dla polskiej chemii dostarczając go zakładom w Policach. PKN Orlen uruchomił w Płocku i we Włocławku instalację do produkcji paraksylenu oraz kwasu tereftalowego. Koszt przedsięwzięcia wyniósł ok. 1 mld euro. ZA Puławy odkupiły od Ciechu Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych Fosfory.


CAŁY ARTYKUŁ ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 4/2014 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.


Wyświetlono: 4275

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej