Rozmowy z ...

Magdalena Drac - Tatoń:

Energetyka i chemia idą ze sobą w parze

02.11.2017
Magdalena Drac - Tatoń

O tym, jakie są związki między przemysłem energetycznym a przemysłem chemicznym rozmawiamy z Magdaleną Drac-Tatoń, prezes zarządu spółki Megmar.

W maju br. Ministerstwo Energii opublikowało dokument o nazwie „Kierunki Rozwoju Innowacji Energetycznych”. Jak Pani, jako prezes spółki chemicznej, oferującej rozwiązania m.in. dla branży energetycznej, ocenia główne założenia tego dokumentu?

Innowacyjność i nowe technologie są w XXI wieku głównym motorem napędowym dla rozwoju nie tylko energetyki, ale całego przemysłu. Cieszy mnie zatem, jako prezesa firmy działającej na pograniczu chemii przemysłowej i energetyki, że rząd podchodzi do innowacyjności w tak systemowy sposób, a Ministerstwo Energii podejmuje i inicjuje zmiany w branży. W dokumencie zaproponowano cztery obszary innowacji: wykorzystanie potencjału technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT); zwiększenie elastyczności i efektywności wytwarzania energii z węgla i alternatywne sposoby wykorzystania surowców; dywersyfikację technologii wytwarzania i wykorzystania energii oraz obszar związany z ciepłownictwem i efektywnym ogrzewaniem. To ambitne, ale możliwe do zrealizowania plany. Wiem, że rozwiązania chemiczne mogą wspomóc ich wdrażanie, np. w obszarze efektywności wytwarzania energii i niekonwencjonalnych sposobów wykorzystania węgla. Pamiętajmy natomiast, że największa odpowiedzialność za wdrożenie tych innowacyjnych rozwiązań spoczywa na samych przedsiębiorstwach, które wprowadzają w życie zmiany inicjowane i wspierane przez rządzących.

Jak należy ocenić obecny stan polskiego przemysłu energetycznego? Do 2025 r. wycofanych zostanie w Polsce nawet 10 GW mocy wytwórczych generowanych dziś przez przestarzale bloki węglowe. Skala wyzwań stojąca przed sektorem wydaje się być zatem ogromna. Uda się jej sprostać?

To prawda, sektor energii stoi dziś przed ogromnymi wyzwaniami. Krajowe elektrownie wymagają modernizacji, blisko 60% z nich liczy sobie ponad 30 lat. Czynnikiem, który nie ułatwia inwestowania w konwencjonalną energetykę jest polityka klimatyczno-energetyczna i kurs na gospodarkę niskoemisyjną. Modernizacja sektora idzie jednak w dobrym kierunku – trwa budowa nowych bloków, m.in. w elektrowniach w Opolu, Turowie, czy Jaworznie. Planowane są też kolejne inwestycje. Z drugiej strony trwają również prace nad rozwiązaniami prawnymi, które mają zapobiec niedoborom energii, m.in. nad ustawą o rynku mocy czy też nad systemem wsparcia dla kogeneracji po 2018 r. Prężnie rozwijają się technologie zeroemisyjne, zatem sektor OZE też nie pozostanie bez znaczenia.

Ja sama wierzę jednak w energetykę konwencjonalną i uważam, że inwestycje w nią oznaczają pozostanie na właściwej ścieżce. Istnieją bowiem sposoby pozwalające redukować szkodliwe emisje do poziomu niemal niezauważalnego - wszystkie powstające dziś elektrownie węglowe będą niskoemisyjne. Nowe technologie, m.in. chemiczne, wpływają też korzystnie na już istniejące bloki, np. poprzez zwiększenie ich sprawności, poprawę efektywności oraz przedłużenie żywotności instalacji.

Jaka powinna być w ogóle rola administracji publicznej w promowaniu nowych technologii i modeli zarządzania w sektorze energetycznym?

Uważam, że państwo, jako pośredni właściciel przeważającej części aktywów energetycznych powinno być aktywne przede wszystkim w obszarze regulacyjnym poprzez zapewnienie sektorowi właściwych warunków do funkcjonowania. Inicjatywy, takie jak Kierunki Rozwoju Innowacji Energetycznych, to najlepszy przykład tego typu działania. Rozwój szeroko pojętych innowacji wymaga też wsparcia związanego m.in. z potrzebą wypracowania nowych modeli biznesowych, np. związanych ze współpracą krajowych gigantów energetycznych z firmami z sektora MŚP i start-upami. Jednak pomimo tego, że wciąż istnieje wiele niewiadomych, widoczna przychylność rządzących wobec innowacji pozwala patrzeć na energetyczną przyszłość z optymizmem.

Oczywistym jest, że konieczne jest wprowadzenie polskiej energetyki na drogę modernizacji, innowacji i poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych i biznesowych. W jaki sposób pomocne w osiągnięciu tego celu mogą być technologie chemiczne?

Nowoczesne technologie chemiczne pozwalają na wiele sposobów zwiększać efektywność kosztową i ekologiczność instalacji. Doskonałym przykładem jest opracowana przez Megmar chemiczna metoda usprawniania procesu odsiarczania spalin, minimalizująca wytrącanie się osadów twardych w absorberze, pozwalająca skrócić przestoje okresowe instalacji i wyeliminować przestoje awaryjne. To przełomowa i unikalna technologia, z której jesteśmy szczególnie dumni. Nakłady finansowe na tego typu działanie są wielokrotnie niższe niż koszty wynikające z przestojów. Zaoszczędzone środki finansowe można więc przeznaczyć na zupełnie inne cele inwestycyjne.

Właśnie, bo tej technologii, o której Pani wspomina chciałbym poświęcić więcej uwagi. Jesteście Państwo autorami programu usprawniającego proces odsiarczania spalin, ograniczającego wytrącanie osadów w absorberze. Rozwiązanie to zapobiega uszkodzeniom urządzeń instalacji odsiarczania spalin. To jest duża innowacja? A jeśli tak, to co o tym fakcie decyduje?

Owszem, opracowany przez Megmar program odsiarczania można z powodzeniem zaliczyć do rozwiązań całkowicie nowatorskich. Dotychczas na rynku energetycznym stosowana jest głównie pracochłonna i wymagająca czasu mechaniczna metoda usuwania osadów twardych w absorberze, która znacznie wydłuża czas postoju remontowego Instalacji Odsiarczania Spalin (I.O.S.). Dodatkowo w wyniku mechanicznego usuwania osadów może dochodzić do uszkodzeń powłok ochronnych stosowanych na elementach układu I.O.S. i uszkodzeń urządzeń oczyszczanych.

W Megmar stworzyliśmy natomiast preparat, który eliminuje zagrożenia i niedogodności w pracy I.O.S związane z powstawaniem osadów twardych. Podczas stosowania naszego preparatu spada zawartość takich pierwiastków, jak żelazo i mangan oraz tlenek krzemu, tlenek glinu i innych tlenków mogących wytrącać się w postaci osadu. Dodatkowo spadek zawartości chlorków wpływa korzystnie na lepszą absorpcję dwutlenku siarki, co jest szczególnie istotne w kontekście limitów emisji, a spadek zawartości fluorków i tlenków przekłada się na lepszą jakość gipsu uzyskanego w procesie odsiarczania spalin.


CAŁY WYWIAD ZNAJDĄ PAŃSTWO W NR 5/2017 "CHEMII I BIZNESU". ZAPRASZAMY.


 

Wyświetlono: 191

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej