Wiadomości - Przemysł kosmetyczny ze świata

Brexit nie podkopie fundamentów brytyjskiego rynku kosmetycznego

20.02.2018

Dla wielu eksporterów z branży kosmetycznej, zainteresowanych działalnością w Wielkiej Brytanii, opuszczenie przez to państwo Unii Europejskiej wiąże się z dużą niepewnością, jeśli chodzi o przyszłe funkcjonowanie tamtejszego rynku kosmetycznego. Zdaniem ekspertów wielkich zmian nie należy się jednak spodziewać.

Według Renaty Dutkiewicz, dyrektor Banku Zachodniego WBK, Brexit w kontekście handlu zagranicznego i branży kosmetycznej wcale nie musi przynieść negatywnych rozstrzygnięć. Nie oznacza to jednak, że czynnik ten należy pomijać, gdy myśli się o wejściu ze sprzedażą wyrobów kosmetycznych na rynek brytyjski.

– Nie jest zasadne, aby z racji samego Brexitu rezygnować choćby ze wstępnego rozpoznania możliwości. Wielka Brytania to duży rynek kosmetyczny i dla wielu branż pozostanie bardzo atrakcyjny, niezależnie od wyniku negocjacji z Unią Europejską. W najgorszym wypadku należy liczyć się z wejściem w życie w marcu 2019 r. ceł WTO. Już teraz niektóre firmy uwzględniają w analizach dotyczących opłacalności wejścia czy rozwijania biznesu na Wyspach scenariusz przejścia na zasady WTO, biorąc pod uwagę ewentualne cła czy bariery pozataryfowe. Dzięki temu unikną niespodzianek w przypadku braku porozumienia co do np. czasowego utrzymania unii celnej – wskazuje dyrektor Banku Zachodniego WBK.

Podkreśla ona przy tym, iż spory wpływ na zyski ze sprzedaży na rynku brytyjskim mogą mieć towarzyszące dalszym negocjacjom wahania kursów walut. Przed tymi ostatnimi eksporterzy wyrobów kosmetycznych mogą się jednak zabezpieczyć, np. za pomocą kontraktów terminowych forward.

Jak wskazują ostatnie dane, gospodarka Zjednoczonego Królestwa radzi sobie znacznie lepiej niż spodziewali się tego ekonomiści, zapowiadający po decyzji o Brexicie znaczne spowolnienie. Według ostatnich danych brytyjskiego urzędu statystycznego, PKB w Wielkiej Brytanii nadal rośnie, a w 2017 r. zwiększyło się o 1,8%.Nawet jeśli z powodu Brexitu czy innych powodów gospodarka brytyjska zacznie się kurczyć, to eksporterom kosmetyków optymizmu może dodawać wiara w tzw. efekt szminki. Koncepcja ta mówi, iż w przypadku pogorszenia koniunktury konsumenci rezygnują z dóbr luksusowych o znacznej wartości (np. samochody, nieruchomości) na rzecz tych o niższej wartości – w tym właśnie kosmetyków.

Ekonomiści Banku Zachodniego WBK przypominają z kolei, że produkty z Polski już kilkukrotnie podbijały rynki unijne właśnie w okresach dekoniunktury w Europie Zachodniej. Tak było choćby w pokryzysowych latach 2008 i 2009, kiedy udział naszych eksporterów na rynku EU rósł i to pomimo gospodarczego zastoju w krajach UE.

Wyświetlono: 1212

Przeczytaj również

Skomentuj

Kalendarium

więcej